Strona 1 z 1
Umarł czy nie?
: śr 01 sie 2012, 22:26
autor: Stęplowska_Anna
Witam
W akcie ślubu z 1862 roku (parafia warszawska) znalazłam informacje o pochodzeniu i rodzicach pana młodego Karola Cyrana.
Na podstawie tych informacji pojechałam do sternalic i odszukałam akt urodzenia który potwierdził te dane, niestety również okazało się ze karol Cyran umarł w wielku 4 miesięcy i tu niestety także wszystkie informacje się zgadzają. zarówno daty, rodzice i wieś się zgadza...
I pojawił się problem jelsi umarł to ktoś się podszył? Jelsi się podszył to skąd znał wszystkie dane z drugiego końca Polski? Jeśli to nie on umarl to kto? Sprawdziałam cała księge i nie ma drugiego dziecka o tym nazwisku i imieniu...
Co o tym sądzicie?
Anna Stęplowska
Umarł czy nie?
: śr 01 sie 2012, 22:44
autor: Sroczyński_Włodzimierz
a co to za parafia warszawska? tak z ciekawości? o Św. Aleksandra chodzi i Cyronia?
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... ik=139.jpg
?
a zamów (albo pokaż, jeśli masz) alegaty do tego ślubu, kto wystawiał i kiedy informacje o chrzcie, urodzeniu
przejąć tożsamość zmarłego nigdy nie było bardzo trudno (może Szymon i Julianna nie byli na "drugim końcu Polski")
ale np pozostaje do ustalenia czy nie usynowili kogoś (a jeśli tak, to gdzie byłoby zapisane..w Kraju Pruskim w latach 40 XIX wieku..w kościelnych? dlaczego?)
nie ma drugiego o tym nazwisku i imieniu..a zbliżone?
no i oczywiście - akt zgonu mógł być "nieco na wyrost";)
Umarł czy nie?
: śr 01 sie 2012, 22:54
autor: Stęplowska_Anna
Tak to ten akt

z Aleksandra.
Musze zamówić bo nie mam alegaty. Co do sternalic przejrzałam praktycznie wszystkie księgi w parafii zarówno Szymon jak i Julianna umarli w Radłowie ( Sternalice). Rozmawiałam z X z sąsiedniej parafii który się interesuje historią okolic i podpowiedział mi że Karol prawdopodobnie został wraz z pannem X ( nie pamietam nazwiska w tej chwili) przeniósł się jako służący na warszawski mokotów. Nie ma nic zbiliżonego zwłaszacza ze tylko 2 rodziny Cyroniów zamieszkiwały tamte regiony.
Anna Stęplowska
Umarł czy nie?
: czw 02 sie 2012, 09:25
autor: Dławichowski
Dzień dobry!
Z mojego doświadczenia wynika, że jeżeli umarło dziecko a matka była w ciąży i w tym samym roku urodziła tej samej płci, to imię zmarłego przekazano noworodkowi. Trzeba sprawdzić dokładnie akty chrztów w tym samym roku, w którym zmarł Karol i w styczniu roku następnego. Wydumał:
Krzycho z Koszalina
Umarł czy nie?
: czw 02 sie 2012, 10:22
autor: Sawicki_Julian
Witam, często się zdarzało że po zmarłym dziecku dawano jego imię kolejnemu, bo po dziadku, piszesz Anno ze było dwóch Cyranów i to wystarczy, że dwóch braci mieli w jednym czasie np. żony Marianny i sanów Karolów bo po dziadku, czyli tego samego ojca mieli dwóch braci . Metryka potrzeba była wtedy jak młody szedł do ślubu, nie umiał czytać, ksiądz według jego opowiadań wydał metrykę urodzenie tego drugiego Karola, a nie sprawdzał że zmarł taki Karol wcześniej. To było w lata 1862 jak piszesz, a kto wiedział co ksiądz pisał jak ludzie nie umieli czytać , to tak to bym kojarzył w temacie bo jeśli umarł to znaczy ze było dwóch Karolów, lub był np. Jan Karol ale używał drugiego imienia ; pozdrawiam - Julian
Umarł czy nie?
: czw 02 sie 2012, 10:26
autor: Zasoova
Moje doświadczenie jest podobne do doświadczenia Krzycha z tym, że nie ogarniczało się to do tak krótkiego okresu. U mnie zwykle, gdy umierało dziecko, to następne tej samej płci dostawało po nim imię. Sprawdziłabym dokładnie ten trop.
Anna
Umarł czy nie?
: pt 03 sie 2012, 19:11
autor: Stęplowska_Anna
Krzychu, ja przeszukałam cała parafie wszystkie ksiegi. Nie była innego dziecka ani drugiej rodziny z tymi samymi imionami.
Nawet powypisywalam sobie inne mini dzrzewa.
Przypadki o których mówisz Julianie zdarzały się.Znalazłam akty ze po zmarłym dziecku dawana imie następnemu. Jednak w przypadku karola takiej adnotacji nie ma. Moze trzeba bybyło sprawdzic sąsiednie parafie, może wtedy się wyjasni cos.
Anna