Witam,
potrzebuję rady, czy bez znajomości j. rosyjskiego jest sens odwiedzać AP w celu przejrzenia ksiąg w tym języku.
Będę poszukiwać rodziny po mieczu, więc zależy mi na znalezieniu wszystkich osób o danym nazwisku i maksymalnej liczbie informacji. Nazwiska rodzinne potrafię odczytać, większość imion też, ale i tak będę musiała zamówić zdjęcia, bo nie ma szans, abym odczytała więcej szczegółów. Czy wobec tego opłaca się robić wycieczkę do AP, czy lepiej od razu zamówić kwerendę? Mieszkam 400km od interesującego mnie AP, ale być może będę w jego okolicy niedługo i zastanawiam się, czy zarezerwować sobie czas na odwiedziny, korzystając z okazji. Dodam, że wstępnie chodzi o okres około 1890-1910 z jednej parafii, nazwisko występuje często, w każdym roczniku, w każdej księdze po kilka aktów.
Anna
Prośba o radę
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Prośba o radę
Witam, moim zdaniem nic tak nie cieszy jak się samemu coś znajdzie, choć po rosyjsku są metryki od 1868 ( do 1914 r. ) roku po przegranym Powstaniu Styczniowymi, Car się wściekł i zrusyfikował Naród Polski nawet w kościele, tam nazwiska prawie zawsze są w nawiasie po polsku, rozróżnić tyko co chrzest, ślub i zgon według słownika, każdy domowy genealog choć nie chce ale musi umieć choć trochę język rosyjski ; pozdrawiam - Julian
Prośba o radę
Powiem tak: kiedy pierwszy raz byłam w archiwum, to wyszłam stamtąd z przekonaniem, że gdybym nie znała rosyjskiego, to nie znalazłabym kompletnie nic! Akty pisane cyrylicą były zazwyczaj tak nabazgrane, że ja nawet biegle znając rosyjski miałam na początku problem z odczytaniem. Oczywiście imiona i nazwiska osób są pisane po polsku, ale i tu trzeba mieć szczęście do czytelnie piszącego ówczesnego księdza. Poza tym są też obok podane istotne dane typu: miejsce zamieszkania, nazwisko rodowe itd, a jest to ważne, gdy znajdziemy kilka osób o tym samym imieniu i nazwisku a i czasem roku urodzenia, co w dawnych czasach było bardzo częste. No i ja musiałam odszukać bardzo dużo osób, mieszkańców kilku odległych parafii.
Natomiast teraz, po odszukaniu w archiwum wielu moich przodków na przestrzeni ok. 200 lat, doszłam do takiej "wprawy", że chyba już mi nawet znajomość rosyjskiego niepotrzebna;-)
Więc moim zdaniem to zależy od Twojej wprawy w poszukiwaniach w archiwach. Ale myślę, że w Twoim wypadku wszystko pójdzie dobrze i warto wybrać się osobiście, bo: zakres dat Twoich poszukiwań jest bardzo krótki, osoby sa tylko z jednej parafii. Spokojnie dasz radę. Poza tym w archiwach pracują zazwyczaj bardzo życzliwi ludzie, na pewno pomogą.
Powodzenia
Małgorzata
Natomiast teraz, po odszukaniu w archiwum wielu moich przodków na przestrzeni ok. 200 lat, doszłam do takiej "wprawy", że chyba już mi nawet znajomość rosyjskiego niepotrzebna;-)
Więc moim zdaniem to zależy od Twojej wprawy w poszukiwaniach w archiwach. Ale myślę, że w Twoim wypadku wszystko pójdzie dobrze i warto wybrać się osobiście, bo: zakres dat Twoich poszukiwań jest bardzo krótki, osoby sa tylko z jednej parafii. Spokojnie dasz radę. Poza tym w archiwach pracują zazwyczaj bardzo życzliwi ludzie, na pewno pomogą.
Powodzenia
Małgorzata
Polacy chcieliby, żeby niepodległość kosztowała dwa grosze i dwie krople krwi...
(Józef Piłsudski)
(Józef Piłsudski)
- Skrzypczak_Bogumiła

- Posty: 463
- Rejestracja: sob 29 maja 2010, 11:39
- Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
Prośba o radę
Witam.
Zakres lat który Cię interesuje znajduje się w parafii a AP-y latem mają urlopy.Sprawdź przed wyjazdem.
Możesz na miejscu zrobić zdjęcia a analizować będziesz w domu - jeśli parafia jest zindeksowana ale bez skanów akt,wynotuj dane z Geneteki / to połowa sukcesu i mniej szukania na oślep/ i .... powodzenia.
Nazwiska i imiona jak pisał wyżej Julian są z reguły w nawiasie po polsku - a adrenaliny jaka towarzyszy samodzielnemu odszukaniu przodka nie zastąpi żadna kwerenda.
Zakres lat który Cię interesuje znajduje się w parafii a AP-y latem mają urlopy.Sprawdź przed wyjazdem.
Możesz na miejscu zrobić zdjęcia a analizować będziesz w domu - jeśli parafia jest zindeksowana ale bez skanów akt,wynotuj dane z Geneteki / to połowa sukcesu i mniej szukania na oślep/ i .... powodzenia.
Nazwiska i imiona jak pisał wyżej Julian są z reguły w nawiasie po polsku - a adrenaliny jaka towarzyszy samodzielnemu odszukaniu przodka nie zastąpi żadna kwerenda.
Pozdrawiam.
Bogumiła.
---------------------------------------------------------
moje korzenie-parafie mazowieckie; Zambski,Obryte,Szelków,Długosiodło,Niegów,Kamieńczyk,Wyszków,Dzierżenin,Goworowo,Brańszczyk
Bogumiła.
---------------------------------------------------------
moje korzenie-parafie mazowieckie; Zambski,Obryte,Szelków,Długosiodło,Niegów,Kamieńczyk,Wyszków,Dzierżenin,Goworowo,Brańszczyk
Prośba o radę
Dziękuję za rady, w takim razie najprawdopodobniej wybiorę się. AP ma w tym terminie skrócone godziny otwarcia, ale jest czynne, już się upewniłam. Jeśli nazwiska będą w nawiasie, to oczywiście będzie łatwiej, ale niestety gdy przeglądałam sąsiednią parafię, okazało, że tamtejszy ksiądz spisywał akty bez polskich nazwisk w nawiasach. Najbardziej obawiam się aktów chrztu, w których dziecko zgłasza osoba niebędąca ojcem.
Parafii niestety nie ma w genetece, gdyż akty albo są na mikrofilmach, a takich ani Pani Eliza, ani Pan Bronisław nie fotografują, albo są po rosyjsku i nie ma chętnych do indeksacji, a ja bez znajomości języka nie odważę się tego podjąć (chodzi o parafię Jeruzal, częściowo w Grodzisku, częściowo w Łodzi). Moim jedynym punktem wyjścia jest rok i miejsce urodzenia pradziadka. O tę jedną rzecz pewnie mogłabym kogoś poprosić, ale na podstawie tego aktu chciałabym odnaleźć także jego rodzeństwo i resztę rodziny.
Faktycznie samodzielne przeglądanie ksiąg musi być ekscytujące
Anna
Parafii niestety nie ma w genetece, gdyż akty albo są na mikrofilmach, a takich ani Pani Eliza, ani Pan Bronisław nie fotografują, albo są po rosyjsku i nie ma chętnych do indeksacji, a ja bez znajomości języka nie odważę się tego podjąć (chodzi o parafię Jeruzal, częściowo w Grodzisku, częściowo w Łodzi). Moim jedynym punktem wyjścia jest rok i miejsce urodzenia pradziadka. O tę jedną rzecz pewnie mogłabym kogoś poprosić, ale na podstawie tego aktu chciałabym odnaleźć także jego rodzeństwo i resztę rodziny.
Faktycznie samodzielne przeglądanie ksiąg musi być ekscytujące
Anna
- Dławichowski

- Posty: 1042
- Rejestracja: ndz 24 wrz 2006, 16:58
- Lokalizacja: Koszalin
- Kontakt:
Prośba o radę
Dzień dobry!
Pamiętam, jak pierwszy raz znalazłem akt metrykalny mojego pra-pra. Całym swym wysiłkiem wstrzymałem się od chęci pokazania wszystkim w pracowni ów zapis. A i tak jak wyszedłem potem na zewnątrz na głos wyrwało mi się "Mam, mam"!!!
Wszystkim życzy tej ekscytacji:
Krzycho z Koszalina
Pamiętam, jak pierwszy raz znalazłem akt metrykalny mojego pra-pra. Całym swym wysiłkiem wstrzymałem się od chęci pokazania wszystkim w pracowni ów zapis. A i tak jak wyszedłem potem na zewnątrz na głos wyrwało mi się "Mam, mam"!!!
Wszystkim życzy tej ekscytacji:
Krzycho z Koszalina
O mnie:
http://www.dlawich.pl/
http://www.dlawich.pl/