Cytat: „Przyjęliśmy zasadę nie udostępniania informacji o urodzeniach późniejszych niż 100lat temu i małżeństwach późniejszych niż 85lat temu.”
Myślę, ze chodzi o udostępnianie informacji o urodzeniach i małżeństwach wcześniejszych, a nie późniejszych, bo jak np. ktoś się urodził 101 lat temu, to chyba urodził się wcześniej niż ten urodzony np. 95 lat temu. Bez urazy, to nic osobistego, bo może ja coś mylę.
ewab.
O matko, aż mi głupio, ale dlaczego "tych po sierpniu 1812r."? Nie po sierpniu 1912r?
Przepraszam za dociekliwość, ale matematyka to nie jest moja najmocniejsza strona.
pozdrawiam serdecznie
ewab.
Zgoadzam się z Panem Przezesem, nie odbiegajmy od meritum tematu. Będę się jednak upierała i uważała, że powinno być „Przyjęliśmy zasadę n i e udostępniania informacji o urodzeniach w c z e ś n i e j s z y c h niż 100lat temu i małżeństwach w c z e ś n i e j s z y c h niż 85lat temu.” , bo odnosi się to do chwil obecnej.
Pozdrawiam serdecznie
ewab.
Ewo. Literalnie czytając to co napisałaś, nie powinny być udostępniane urodzenia z 1911 i wcześniejsze, jako że odbyły się wcześniej niż 100 lat temu i podobnie z małżeństwami.
Ostatnio zmieniony sob 08 wrz 2012, 09:57 przez dpawlak, łącznie zmieniany 1 raz.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
[to, że poniższy post, w większości wygląda na ni przypiął ni przyłatał , wynika z jego przeniesienia, nie z zamierzenia autora:]
Wcześniej niż przed 100 laty to np 105 lat temu, nie 95.
Udostępnianie wcześniejszych niż wytworzonych 100 lat temu to udostępnianie starszych niż stuletnie
Nieudostępnianie wcześniejszych niż wytworzonych 100 lat oznaczałoby brak informacji o dokumentach z roku 1911 i starszych 1910,...,1810, ...,1710...
W zasadzie to meritum sporu widzę w źródle finansowania utrzymania zbiorów.
Przy podejściu "źródłem pieniędzy na magazynowanie (i inne) są opłaty pobierane od tych, co chcą mieć wgląd" efekt w praktyce widzimy: ani pieniędzy ani dostępu. Grupa jest i będzie coraz mniejsza i na pewno nie będzie w stanie sfinansować archiwów. Na boku pozostawiam kwestie etyczne, edukacji etc- czysto o kasie teraz.
Niezależnie czy 50 zł za wejście i pokazywanie oryginałów (najgorsze) czy 50000 za sfotografowanie i pokazywanie w sieci, czy 5 zł od pokazywanego zdjęcia w sieci
I tak doprowadzi to do zniszczenia zasobu (a przed zniszczeniem do monopolizacji dostępu>nieścisłości czy wręcz fałszerstw (bo nieweryfikowalne), niezależnie czy ryczałtem za za dzień dostępu czy inaczej. I przy okazji do usunięcia resztek masowego zainteresowania historią - i regionu i rodziny i państwa i narodu i organizacji kościelnej.
Jeśli znajdują się takie grupy, które chcą sfinansować, wykonać część prac zabezpieczających - tj sfotografowanie, to zamiast próbować zainteresować innym zakresem, np sfinansowaniem następnego kawałka (w sumie "odgrzybianie" nie jest drogie pierońsko) bywa "nie bo, utniecie źródło kasy za pokazanie oryginału"
Kompromis (bolesny) typu "świetnie! będą zdjęcia to bezpłatnie dla użytkownika na miejscu je udostępnimy" to chyba minimum, którego można oczekiwać ze strony ADów. Tak - będzie mnie bolało, że nie dla każdego, że bariera ekonomiczna (przyjazd), że wyeliminuje to poważne prace (brak dostępu w pracowniach do pomocy, które mam w domu) ale na początek, gdy jest nadzieja na postęp w udostępnieniu...to jest rozsądne.
Wracając do kwestii biznesowych (bo nie ma się oszukiwać, ten argument, to podejście jest najbardziej ważące), odpuszczając tłumaczenia o poczuciu obowiązku, prawach
Nie da się:) Po prostu nie da się ściągnąć z rynku "oglądaczy" tyle kasy, żeby starczyło na zabezpieczenie ksiąg, utrzymanie obsługi etc.
To kosmiczne wyliczenia i mamienie kurii o "samofinansowaniu" tj utrzymywaniu przez genealogów zasobu. Twórczo księgowo można zyski wykazać, zawsze:) ale polega to na ukryciu kosztów (np nieuwzględnieniu zniszczenia ksiąg)
Mam co prawda mocno podcięte skrzydła i nawet nie chodzi o moje pogubienie się w zawiłościach (dla mnie) "wcześniejsze, późniejsze" odnośnie dat, ale za wszystkie odpowiedzi bardzo dziękuję.
pozdrawiam
ewab.