Strona 1 z 1

Wypożyczenia mikrofilmów pomiędzy AP

: czw 04 paź 2012, 21:06
autor: Michał_Zieliński
Witam,

Kiedyś obiło mi się o uszy, że możliwe jest zamówienie w jednym Archiwum Państwowym mikrofilmów znajdujących się w innym AP (tzn. zamówienie sprowadzenia takiego mikrofilmu). Czy rzeczywiście tak jest? Ktoś może ma doświadczenie w tym zakresie (co trzeba zrobić, ile to trwa/kosztuje, na jak długo można sprowadzić taki mikrofilm)? Konkretnie chodzi mi o zamówienie w APWarszawa mikrofilmu będącego w zasobach AP Lublin.

Z góry dziękuję za pomoc! :D
Michał

Wypożyczenia mikrofilmów pomiędzy AP

: czw 04 paź 2012, 21:09
autor: Sroczyński_Włodzimierz
a korzystałeś z czytników w APW kiedyś?:)
może jednak lepiej do AGADu albo AAN
płacisz za przesyłkę (uwaga -czasem za kuriera)
na miesiąc (do sprawdzenia, to chyba zalezne od kogo)

Wypożyczenia mikrofilmów pomiędzy AP

: czw 04 paź 2012, 21:09
autor: rwelka
Panie Michale

To kosztuje 13-15 PLN w jedną i 13-15 PLN w drugą stronę.
Można na tyle na ile Pan napisze we wniosku.
Czeka się rónie i co ciekawego im dalsze AP tym krócej .
Ale tak bywa.
Trzeba wypełnic wniosek i podać sygnaturę .
Oczywiście trzeba byc pewnym ,iż istnieją mikrofilmy gdyż są archiwa ,które mają metryki niezmikrofilmowane


Na stronie pradziad zawsze jest umieszczona takowa informacja -zmikrofilmowane.

Lepszym wynalazkiem jest zdigitalizowane gdyż wtedy nie potrzeba robic zdjęć -no postęp jest stały i nieustający
Pozdrawiem

Re: Wypożyczenia mikrofilmów pomiędzy AP

: czw 04 paź 2012, 21:32
autor: Michał_Zieliński
Bardzo dziękuję Wam za informacje :D Wygląda na to, że jednak będę mógł sobie oszczędzić wycieczkę do Lublina :lol:
Sroczyński_Włodzimierz pisze:a korzystałeś z czytników w APW kiedyś?:)
może jednak lepiej do AGADu albo AAN
Korzystałem - dramat :wink: Czy to, że mikrofilm wyświetla się na nich w formie "negatywu" (czarne tło, białe litery) to zasługa czytników czy mikrofilmu?? :shock: Pierwszy raz coś takiego widziałem i zupełnie mnie to zbiło z tropu, nie mówiąc już o tym, że były one prawie nieczytelne.

pozdr
M

Re: Wypożyczenia mikrofilmów pomiędzy AP

: czw 04 paź 2012, 21:38
autor: rwelka
Panie Michale

No musze tutaj zaoponować .
Otóż ale robiących zdjęcia negatywy to wymarzony raj .
Zdjęcia z negatywów są o wiele lepsze i co ważniejszego wyraźniejsze .
Nikt przeciez nie robił negatywów aby komus popsuc humor .

Obróbka jest prosta a po przefiltrowaniu dostaje sie piękne zdjęcia o lepszej kontrastowosci .
A o to chodzi .
Przehlądanie jest może trudniejsze ale oko ludzkie ma taką właściwość ,iż przyzwyczja się szybko .

Ale zdjęcia o niebo lepsze

Re: Wypożyczenia mikrofilmów pomiędzy AP

: czw 04 paź 2012, 21:38
autor: rwelka
Panie Michale

Robi się zdjęcia w negatywach z bardzo starych dokumentów .
Szczególnie kiedy atrament wyblakł .

Każdy najgłupszy program wtedy pozwala obrobić takie zdjęcie .

Była to onego czasu najpewniejsza metoda zachowania kontrastu .

Dzisiaj w dobie neuronowych programów OCR i dostępnych programów do poprawiania kontrastu liter i wyrazów opartych o sieci neuronowe -wygląda to zupełnie inaczej .
Ale w latach 70-tych jak mormoni robili zdjęcia nikomu o tym się nie śniło.

: czw 04 paź 2012, 21:52
autor: rwelka
Jeszcze dodam ,iż znakomite programy wyszły z Politechniki Gdańskiej i Częstochowskiej .
Mniej więcej klasy USA Post.

: czw 04 paź 2012, 22:27
autor: Michał_Zieliński
Bardzo dziękuję za to wytłumaczenie - tak podejrzewałem, że to mogła być kwestia złapania kontrastu.

Pozdrawiam,
MZ

: pt 05 paź 2012, 17:40
autor: ewa_os
Może dla znawców zdjęcia negatywowe są piękne,ale oglądanie takich mikrofilmów to jest koszmar.Poza tym są prawie nieczytelne.Więc może dla estetów ale nie dla amatorów genealogii.
pozdrawiam
Ewa

: pt 05 paź 2012, 22:44
autor: rwelka
Pani Ewo

Zupełnie nie zrozumiała Pani sensu wypowiedzi . Ja nie piszę ,że negatywy są piękne . To zupełny koszmar .
Wolałbym oglądać same pozytywy ,i kiedyś rozumiałem podobnie jak Pani . Na jasną ch... kotś robił negatywy .


...aż do chwili gdy miałem sposobność oglądać dokument w oryginale i zdjęcie negatywowe z którego zrobiłem kopię .
I wtedy zrozumiałem po co to robiono .
Po obróbce i wydrukowaniu okazało się iż wydruk metryki był kilkakrotnie lepszej jakości niż zdjęcie z oryginału .

A poza tym ,jaki mamy wybór . Mormoni tak je wykonali i nie mam możliwości ich za to zganić .

Praktyka wykazała po co to robiono .

I tą uwagą się podzieliłem .
A nie doznaniami estetycznymi .

Najlepiej by było aby czytać metryki pisane pismem drukowanym .
Ale lepiej zadać sobie pytanie w jakim celu robiono negatywy .I skorzystać na tym .

Robiono to w celu ułatwienia dla amatorów genealogów a nie ażeby utrudnić im życie .

Pozdrawiam

: pt 05 paź 2012, 22:55
autor: Sroczyński_Włodzimierz
rzeczywistość bywa bardziej prozaiczna:)
parzysta bądź nieparzysta liczba pośrednich kopii, nie celowość działania;)
i te robiono w ADM nie przez mormonów (powiedzmy "na zlecenie") bywają negatywami
przyjmijmy może, że w 1968 roku - nawet przy mormońskich stawkach (nie wiem jaki był mechanizm negocjacji, ale ceny hoho) - i na flimach oszczędzano
Co widać:)
Niektóre "na amatorskie oko" w ogóle nie trzymają parametrów
zaryzykowałbym, że z jakiś wojskowych kamer z późnych lat 40 pochodziły

: pt 05 paź 2012, 23:58
autor: ozanka
Witam
Mnie interesuje wypożyczenie mikrofilmów z AP do Biblioteki Miejskiej w której znajduje się czytnik.

Czy ktoś korzystał z takiej formy? Jakie jest stanowisko AP w tej kwestii?

Pozdrawiam
Bożenna