Sąd Metropolitalny Warszawski
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Sąd Metropolitalny Warszawski
Witam,
próbuję odszukać decyzję o rozwiązaniu małżeństw z 1906 r. Chcę poznać przyczynę rozwiązania jaka jest w dokumentach. Wiem, że w trakcie wydania decyzji w czerwcu 1906 r. kobieta była już w ciąży z innym mężczyzną. Ponowne małżeństwo i dziecko urodziła na początku października 1906 r., dzień po dniu. Przypuszczam, że to właśnie zdrada była powodem rozwiązania małżeństwa, ktore trwało 17 lat i było bezdzietne, ale to przypuszenie tylko na podstawie analizy dostępnych mi aktów. Nie wiem ile trwało takie rozwiązanie małżeństwa? Może małżonkowie decyzję o rozstaniu podjęli wiele wcześniej a jeszcze przed uzyskaniem decyzji sądu żyli już swoim nowym życiem? Wtedy upadłoby moje przypuszczenie o zdradzie jako powodzie rozwiązania małżeństwa. Małżonkowie, którym unieważniono małżeństwo zawarli ponowne związki małżeńskie i do żadnego takiego aktu nie zachowały się alegata, więc tam nie znajdę takiego dokumentu o rozwiązaniu małżeństwa.
Czy ktoś orientuję się czy zachowały się akta Sądu Metropolitalnego? To jest chyba jedyna już możliwość dotarcia do unieważnienia, przynajmniej tak mi się wydaje. Dodam jeszcze, że w żadnych przekazach rodzinnych nie zachowały się, żadne ślady przyczyny unieważnienia, jedyne co jest to data unieważnienia przez Sąd Metropolitalny Warszawski w ponownych aktach małżeńtwa.
Pozdrawiam,
Dominik
próbuję odszukać decyzję o rozwiązaniu małżeństw z 1906 r. Chcę poznać przyczynę rozwiązania jaka jest w dokumentach. Wiem, że w trakcie wydania decyzji w czerwcu 1906 r. kobieta była już w ciąży z innym mężczyzną. Ponowne małżeństwo i dziecko urodziła na początku października 1906 r., dzień po dniu. Przypuszczam, że to właśnie zdrada była powodem rozwiązania małżeństwa, ktore trwało 17 lat i było bezdzietne, ale to przypuszenie tylko na podstawie analizy dostępnych mi aktów. Nie wiem ile trwało takie rozwiązanie małżeństwa? Może małżonkowie decyzję o rozstaniu podjęli wiele wcześniej a jeszcze przed uzyskaniem decyzji sądu żyli już swoim nowym życiem? Wtedy upadłoby moje przypuszczenie o zdradzie jako powodzie rozwiązania małżeństwa. Małżonkowie, którym unieważniono małżeństwo zawarli ponowne związki małżeńskie i do żadnego takiego aktu nie zachowały się alegata, więc tam nie znajdę takiego dokumentu o rozwiązaniu małżeństwa.
Czy ktoś orientuję się czy zachowały się akta Sądu Metropolitalnego? To jest chyba jedyna już możliwość dotarcia do unieważnienia, przynajmniej tak mi się wydaje. Dodam jeszcze, że w żadnych przekazach rodzinnych nie zachowały się, żadne ślady przyczyny unieważnienia, jedyne co jest to data unieważnienia przez Sąd Metropolitalny Warszawski w ponownych aktach małżeńtwa.
Pozdrawiam,
Dominik
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
wydaje mi się, że nawet w cywilnym sądownictwie (powszechnym) akurat sprawy rozwiązania małżeństwa są za drzwiami zamkniętymi
tj nie sądzę, abyś dostał do czegokolwiek więcej dostęp niż do orzeczenia - a te masz w aktach (datę i skutek)
przyczyny -wydaje mi się, że nie są do zdobycia dla potrzeb genealogicznych, niezależnie od daty
tj nie sądzę, abyś dostał do czegokolwiek więcej dostęp niż do orzeczenia - a te masz w aktach (datę i skutek)
przyczyny -wydaje mi się, że nie są do zdobycia dla potrzeb genealogicznych, niezależnie od daty
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Sąd Metropolitalny Warszawski
Witam
Znam podobną historię z...ksiąg hipotecznych, pewnych dóbr na Mazowszu.
W aktach, wśród wielu przeróżnych , bardzo ciekawych dokumentów, jest także dokument z Sądu Metropolitalnego Warszawskiego , w którym podano uzasadnienie postanowienia. Wnioskodawczyni uzyskała decyzję o rozdziale od łoża i stołu.
Tamto postępowanie miało miejsce w latach osiemdziesiątych XIX wieku. Może warto zainteresować się ksiegami hipotecznymi, także w tym aspekcie.
Pozdrawiam
Zygmunt
Znam podobną historię z...ksiąg hipotecznych, pewnych dóbr na Mazowszu.
W aktach, wśród wielu przeróżnych , bardzo ciekawych dokumentów, jest także dokument z Sądu Metropolitalnego Warszawskiego , w którym podano uzasadnienie postanowienia. Wnioskodawczyni uzyskała decyzję o rozdziale od łoża i stołu.
Tamto postępowanie miało miejsce w latach osiemdziesiątych XIX wieku. Może warto zainteresować się ksiegami hipotecznymi, także w tym aspekcie.
Pozdrawiam
Zygmunt
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
człowiek całe życie się uczy:)
naprawdę w księdze wieczystej był dokument o przyczynach, nie tylko czym skutkuje?
naprawdę w księdze wieczystej był dokument o przyczynach, nie tylko czym skutkuje?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Ponownie zapytam, czy w uzasadnieniach były podane przyczyny?
tj to do czego dominikk dąży -"przyczyny"
a odbiegając - czy pod koniec XIX wieku "zdrada" z punktu widzenia prawa kanonicznego mogła być "przyczyną"?
tj to do czego dominikk dąży -"przyczyny"
a odbiegając - czy pod koniec XIX wieku "zdrada" z punktu widzenia prawa kanonicznego mogła być "przyczyną"?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Chociaż może nie wszystko stracone. Kolejny ślub jednego z małżoków odbył się w 1907 r. w parafii św. Aleksandra w Warszawie. Zasugerowałem się tym co jest w Zintegrowanym Systemie Archiwów Państwowych a tam brak jest alegat z 1907 r. Wg Pradziada wychodzi na to, że są:http://baza.archiwa.gov.pl/sezam/pradzi ... c=warszawa
Jeżeli to się potwierdzi jest duża szansa, że coś będzie w alegatach.
Pozdrawiam,
Dominik
Jeżeli to się potwierdzi jest duża szansa, że coś będzie w alegatach.
Pozdrawiam,
Dominik
