Jako że Marcin pytasz co o tym sądzić to myślę że i przeciwne zdanie można wyrazić. Jednym słowem: bzdura.
Nie wypowiadam się na temat życia po śmierci: nie byłem nie wiem.
Wiem jedno, inni też nie byli i nie wiedzą za to dużo mówią.
Co do przeżyć takich czy innych:
złudzenia, ułudy, przywidzenia, sny, nadmierna wybraźnia, zwyczajne kłamstwa itd.
Pamiętam miałem takiego kolegę który z byle powodu stawał się łowcą rekinów, i później latały te nastolatki mówiąc że spotkały łowcę rekinów. To że latały nastolatki i gadały nie czyniło z mojego kolegi łowcy rekinów.
Wszystkie te zdarzenia można tak samo wyjaśnić.
A jak się nie da tak wyjaśnić to jest jeszcze określenie: choroba psychiczna. Tak, jeśli ktoś zaczyna widzieć rzeczy których inni nie widzą to należy podjąć leczenie.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Halucynacje
Jeśli ktoś uważa inaczej to proszę podjąć przynajmniej próbę zmiany definicji halucynacji z tej zawartej na wikipedii na coś w stylu:
Halucynacja to pejoratywne określenie stosowane przez przeciwników na nawiązanie kontaktu ze zmarłym.
Możliwości są dwie:
albo rację mają Ci co widzą duchy
albo rację mają ci wszyscy specjaliści od chorób psychicznych.
Wybierzcie sami kto ma rację.
Ja wiem jedno, magnes podnosi kawałek żelaza lepiej niż telekineza. A na śmiałka który by dowiódł że jest inaczej czeka całkiem duża suma pieniędzy, wciąż nie wydana. A śmiałka brak.
A jak to co napisałem nie przekonuje nikogo to polecam ten artykuł:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Harry_Houdini
Sława Harry'ego Houdiniego jako demaskatora spirytystów dorównywała tej, którą zdobył jako iluzjonista.
Kto jak kto ale jeśli sam mistrz sztukmistrzy dał się nabrać a potem walczył z tymi oszustami to chyba to o czymś świadczy.
Zresztą nie sądzę aby to przekonało kogoś kto ma skrystalizowane poglądy i wiarę muszą mu uzupełniać spiritystyczne zabobony.
Podobno robiono badania i jeśli ktoś jest wrażliwy na zmiany pól (a są cztery pola, z czego człowiek odczuwa zmiany tylko jednego - pola EM) to właśnie widzi różne rzeczy bo zwyczajnie ma zaburzoną koncentrację i to tłumaczy wszystko prosto i logicznie. Świat jest pełen chorych ludzi: fizycznie i psychicznie. Nie ma się czego wstydzić. Niech ktoś podniesie rękę kto nigdy nie był chory fizycznie a ja powiem więcej nie ma także osób którzy zawsze byli w pełni zdrowi psychicznie. Także miewam omamy i zwidy. Cieszy mnie jedynie to że sobie zdaje sobie z tego sprawę że to omamy i nie buduję zaraz na tym religii ani światopoglądu.
Ba, nawet osoba zdrowa nie może ufać swoim zmysłom: oto bowiem zmysły nas oszukują:
http://adonai.pl/relaks/zludzenia/?id=61
jeden z setek przykładów.
Ci co mówią że widzą rzeczywistość, ulegają złudzeniu.
Nawet tak prosta sprawa: patrzymy i widzimy wszystko normalnie a powinniśmy widzieć do góry nogami. Jednak mózg to odwraca. Ale jeśli tak jest to nie widzimy rzeczywistości tylko projekcję naszego umysłu. Do tego dodajmy że jest to projekcja wąskiego spektrum światła widzialnego wobec całego zakresu fal EM (niemal nieskończonego).
Zatem, wiem że nie wiele wiem. Na pewno wiem że inni też nie wiele wiedzą ale udają że wiedzą więcej.