Witam
Chciałem się podzielić ze społecznością genealogów pewnym problemem, będąc jednocześnie ciekaw czy też się z czymś takim spotkali. Otóż mój ojciec Józef urodził się bez fachowej pomocy medycznej dnia 2 lutego 1952r. Urodził się dokładniej mówiąc na tzw. grebli (czyli pomiędzy dwoma mostami) niedaleko rodzinnego Nowego Aleksandrowa wsi położonej jakieś 15 kilometrów od Białegostoku. Warunki porodu były ciężkie gdyż proszę sobie wyobrazić zimę, furmankę i poród siłami natury z drobną pomocą kuzyna, który kierował furmanką a wszystko to dodatkowo działo się dwa tygodnie po tragicznej śmierci ojca dziecka (mojego dziadka), który został zamordowany. W każdym razie, akuszerka pojawiła się w domu trzy dni później 5 lutego i właśnie ta data widnieje jako dzień urodzin mojego ojca.
Mało tego podobna sytuacja jest z bratem ojca Tadeuszem (tutaj jest nawet większa rozpiętość), gdyż faktycznie urodził się on w październiku 1941r. a zapisany jest w styczniu 1942r. i ich mamą (moją babcią) Jadwigą , która według jej słów i aktu zgonu urodziła się 1 maja 1917r., zaś według aktu urodzenia widnieje 11 września tego samego roku. Znaczenie to miało szczególnie w przypadku stryja Tadeusza, który do szkoły poszedł rok później niż to by wynikało z przepisów, choć formalnie odbyło się to zgodnie z prawem.
Pozdrawiam Zubrzak
Faktyczna data urodzenia a data zapisania
Moderatorzy: maria.j.nie, maria.j.nie, elgra, elgra, kaphis, kaphis
- lubczyńska-iwona

- Posty: 109
- Rejestracja: sob 17 lut 2007, 21:49
Faktyczna data urodzenia a data zapisania
Zdarza się to i nie tylko u ciebie .Mam takie przypadki w mojej rodzinie.Chłopcy urodzeni pod koniec roku przepisywani byli na następny by później poszli do wojska(przypadek mojej rodziny);porody odbierane w domu też nie zawsze były zgłaszane od razu i z dokładną datą(przyp.2tyg różnicy);mój dziadek urodził się 2 lata wcześniej niż zapisano mu w dowodzie (powód-?)
Iwona
Iwona
-
Aleksandra_Matczak

- Posty: 21
- Rejestracja: ndz 11 lis 2007, 12:55
- Lokalizacja: Warszawa
Faktycznie zdarza się.W mojej najbliższej rodzinie urodzenie faktycznie miało miejsce 8 grudnia 1931r (wedle słów babci),a zapisane jest w USC i parafii,że 8 stycznia 1932r.W przypadku mężczyzn mogło m.in rzeczywiście chodzić o pobór do wojska,a w przypadku kobiet - może "odmłodzenie" o rok? Też się nad tym zastanawiam,dlaczego tak robiono.
Ola
Ola