Przy okazji - w czasie Powstania Styczniowego działo się trochę w okolicach Glinianki i jakby ktoś przypadkiem natrafił w tych metrykach na jakieś zgony w 1863 r., związane z bitwami, to może niech da znać?
Tu jest cały akapit o powstaniu w Gliniance i okolicach:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Glinianka_ ... zowieckie)
Nie wiadomo czy akurat w parafii Glinianka będzie jakiś ślad, ksiądz zapytany nie wiedział nic na ten temat, może w tej parafii nie byli chowani, tylko sąsiedniej Wiązowna, tak nawet by wynikało. Ale - ku uwadze.
cytat z Wikipedii:
"Glinianki nie ominęło powstanie styczniowe. Już 3 marca 1863 roku między nią a Porębami doszło do potyczki pomiędzy liczącym około 300 powstańców oddziałem płk. Ziemomysła Kuczyka, a 500 osobową grupą żołnierzy carskich z kostromskiego pułku piechoty pod dowództwem Rejnthala, wspieraną przez sotnię kozacką. Wobec znacznej przewagi liczebnej wroga, Polacy wycofali się w kierunku Karczewa. Wkrótce, we wsi Glinki zostali zaatakowani przez Rosjan, jednak korzystając z dogodnych pozycji, stawili twardy opór i, przy stratach własnych w liczbie 15 zabitych i rannych, odparli nieprzyjaciela, który utracił 40 żołnierzy i wycofał się do Karczew. Oddział płk Kuczyka przeprawił się po lodzie przez Wisłę, a następnego dnia został rozbity pod Górą Kalwarią, a sam dowódca został ranny.
25 maja 1863 roku w Rudce pod Glinianką oddział partyzantów pod dowództwem mjr. Józefa Jankowskiego zaatakował carski konwój ze 180 rekrutami, maszerujący traktem uściługskim (dzisiejsza Szosa Lubelska) od strony Dęblina. Mimo przewagi Rosjan, udało się ich pokonać, odbijając 40 poborowych. Pozostała część konwoju rozpoczęła ucieczkę w kierunku Warszawy. Podczas starcia Polacy utracili 6 żołnierzy i 4 rekrutów, 8 ludzi zaś zostało rannych. Wróg natomiast stracił 36 żołnierzy, jednego oficera, a 8 osób odniosło rany. Poległych powstańców pochowano na cmentarzu w Wiązownie. Mszę świętą w ich intencji odprawił ówczesny proboszcz Franciszek Banaszewski. Ku ich pamięci stoi dziś przy Szosie Lubelskiej, kilkadziesiąt metrów za zakrętem do Żanęcina drewniany krzyż.
Jednym z ostatnich epizodów powstania styczniowego była próba pojmania przez Kozaków siedmiu partyzantów 23 stycznia 1864 roku nad Świdrem, być może w Mlądzu[24]. Jeden z nich podjął heroiczną próbę stawienia wrogowi oporu, zabijając czterech nieprzyjaciół, jednak ostatecznie sam poległ. Pozostałą szóstkę wzięto do niewoli i osadzono w forcie na Pradze w Warszawie."
Łucja