2006 w genealogii (komentarz)
Moderator: maria.j.nie
- Komentarze

- Posty: 4721
- Rejestracja: ndz 02 lip 2006, 14:34
2006 w genealogii (komentarz)
Skomentuj <A HREF="modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=53&ez=2 target=_top"> ten artykuł </A> tutaj:
- Młochowski_Jacek

- Posty: 1725
- Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
Dość dosadnie Staszek to ujął, ale trafnie. Za jedno z najistotniejszych wydarzeń uważam start programu "Sekrety Rodzinne". Zwiększył on znacznie zainteresowanie społeczeństwa genealogią, co widać gołym okiem. Jeżeli jeszcze formuła programu przesunie się w stronę genealogii będzie to korzystne zarówno dla genealogii jak i dla samego programu. To że będzie lepiej też jak widać postanowione. Również mam odczucie, że wiele dobrego się tym roku w genealogii wydarzy. W wiele akcji się zaangażujemy, ale liczę też na takie, które nas mile zaskoczą.
- Ewa_Szczodruch

- Posty: 4159
- Rejestracja: ndz 10 gru 2006, 17:22
- Lokalizacja: Toruń
Witam!
Spodobało mi się to, co napisał Staszek o genealogii w 2006 roku. Moim zdaniem było dużo i dobrze. Wprawdzie niewiele mogę od siebie dodać ( nie zdążyłam jeszcze zintegrować się ze środowiskiem, działam na kilku forach, indeksuję "Deklarację", jak wspomniał autor artykułu, nie dla siebie, poważnie zainteresowałam się etymologią i tak, jak każdy z nas, buduję swoje drzewko z dala od korzeni; uwielbiam wirtualne spotkania na GenPol - u i również uważam, że jest to najlepsze forum o tematyce genealogicznej; nauczyłam sie pomagać innym; jestem sympatykiem STG ; oglądam "Sekrety rodzinne" i wprowadzam młodzież w arkana naszego hobby itp. itd. ). Zgodnie z motem Stanisława na GenPol - u, najpierw chcę coś
dać, a potem nieśmiało prosić. Reasumując : to był dla mnie dobry rok.
I wyszła autoreklama z niewielką domieszką komentarza ( wciąż boję sie ciętego języka Staszka... ) Kończąc... chciałabym przeczytać ten najlepszy artykuł roku 2006. Proszę o namiary.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich pasjonatów genealogii i wierzę, że w bieżącym roku będzie lepiej i może spokojniej. Życzę wszystkim wszystkiego, pozdrawiam, Ewa Szczodruch
Spodobało mi się to, co napisał Staszek o genealogii w 2006 roku. Moim zdaniem było dużo i dobrze. Wprawdzie niewiele mogę od siebie dodać ( nie zdążyłam jeszcze zintegrować się ze środowiskiem, działam na kilku forach, indeksuję "Deklarację", jak wspomniał autor artykułu, nie dla siebie, poważnie zainteresowałam się etymologią i tak, jak każdy z nas, buduję swoje drzewko z dala od korzeni; uwielbiam wirtualne spotkania na GenPol - u i również uważam, że jest to najlepsze forum o tematyce genealogicznej; nauczyłam sie pomagać innym; jestem sympatykiem STG ; oglądam "Sekrety rodzinne" i wprowadzam młodzież w arkana naszego hobby itp. itd. ). Zgodnie z motem Stanisława na GenPol - u, najpierw chcę coś
dać, a potem nieśmiało prosić. Reasumując : to był dla mnie dobry rok.
I wyszła autoreklama z niewielką domieszką komentarza ( wciąż boję sie ciętego języka Staszka... ) Kończąc... chciałabym przeczytać ten najlepszy artykuł roku 2006. Proszę o namiary.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich pasjonatów genealogii i wierzę, że w bieżącym roku będzie lepiej i może spokojniej. Życzę wszystkim wszystkiego, pozdrawiam, Ewa Szczodruch
Witam wszystkich Genealogów dobrej woli!
Piszę "dobrej woli" celowo, żeby podkreślić, że w naszej pracy własne ambicje i chęć zaistnienia powinny byc powściągane. Sytuacje i nieporozumienia, o których bardzo oględnie pisze Pan Stanisław, wytrącają z równowagi. Okresy napięcia i nieporozumień wśród osób wiodących w dziedzinie genealogii wyczuwają wszyscy. Powinniśmy pomagać w pracy wszyscy i wszystkim, którzy mogą i umieją coś tworzyć. Bardzo niedobrze, kiedy pisze się coś nieistotnego tylko po to, żeby zaistnieć. Widać to było, w niedorzecznej dyskusji z "obrzydliwcami". Jak nie wiesz co z tym zrobić, nie pisz nic. Jeżeli ktoś znający się na tym zaczyna działać i wycina wstrętne teksty, to proszę nie psuć jego pracy. Piszmy o pomocy i podawaniu danych z różnych baz, spisów i książek, które spotkaliśmy, podawajmy organizatorom tej dziedziny nauki wszystkie zdobyte (czasami trochę ukradkiem) dane. One napewno będą wykorzystane z pożytkiem dla wszystkich.
Do administratorów stron genealogicznych mam prośbę: bierzcie pod uwagę tych co dzisiaj obchodzą swoje święto. Babcie i dziadkowie korzystający z komputera muszą mieć napisane wszystko "kawę na ławę" i to jeszcze po Polsku. Najlepiej korzysta mi się z Genpolu, bo jest czytelny, łatwy w obsłudze i ma dużo materiału.
Pragnę podziękować wszystkim, którzy poświęcają swój czas i dzielą się swoją wiedzą, a Panu Stanisławowi za podjęcie tematu podsumowania pracy.
Pozdrawiam serdecznie
Anna Gabor
Piszę "dobrej woli" celowo, żeby podkreślić, że w naszej pracy własne ambicje i chęć zaistnienia powinny byc powściągane. Sytuacje i nieporozumienia, o których bardzo oględnie pisze Pan Stanisław, wytrącają z równowagi. Okresy napięcia i nieporozumień wśród osób wiodących w dziedzinie genealogii wyczuwają wszyscy. Powinniśmy pomagać w pracy wszyscy i wszystkim, którzy mogą i umieją coś tworzyć. Bardzo niedobrze, kiedy pisze się coś nieistotnego tylko po to, żeby zaistnieć. Widać to było, w niedorzecznej dyskusji z "obrzydliwcami". Jak nie wiesz co z tym zrobić, nie pisz nic. Jeżeli ktoś znający się na tym zaczyna działać i wycina wstrętne teksty, to proszę nie psuć jego pracy. Piszmy o pomocy i podawaniu danych z różnych baz, spisów i książek, które spotkaliśmy, podawajmy organizatorom tej dziedziny nauki wszystkie zdobyte (czasami trochę ukradkiem) dane. One napewno będą wykorzystane z pożytkiem dla wszystkich.
Do administratorów stron genealogicznych mam prośbę: bierzcie pod uwagę tych co dzisiaj obchodzą swoje święto. Babcie i dziadkowie korzystający z komputera muszą mieć napisane wszystko "kawę na ławę" i to jeszcze po Polsku. Najlepiej korzysta mi się z Genpolu, bo jest czytelny, łatwy w obsłudze i ma dużo materiału.
Pragnę podziękować wszystkim, którzy poświęcają swój czas i dzielą się swoją wiedzą, a Panu Stanisławowi za podjęcie tematu podsumowania pracy.
Pozdrawiam serdecznie
Anna Gabor
