Prośba o pomoc - akt zgonu praprapradziadka
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Prośba o pomoc - akt zgonu praprapradziadka
Wypowiedzcie się proszę i rozwiejcie moje wątpliwości.
Mam akt zgonu mojego praprapradziadka, który zmarł w roku 1870. W akcie tym nie jest wspomniane nic o mojej prapraprababci, która żyła w momencie jego śmierci a zmarła dopiero 10 lat później.
Trochę to dziwne, bo zgłaszający (obaj rolnicy z tej samej wsi) znali dane rodziców praprapradziadka łącznie z nazwiskiem panieńskim jego matki mimo, że urodził się on w innej wsi oddalonej o jakieś 10kilometrów.
Znali tak szczegółowe dane a nie znali imienia żony mieszkającej razem z nim?
pozdrawiam,
Andżelika
Mam akt zgonu mojego praprapradziadka, który zmarł w roku 1870. W akcie tym nie jest wspomniane nic o mojej prapraprababci, która żyła w momencie jego śmierci a zmarła dopiero 10 lat później.
Trochę to dziwne, bo zgłaszający (obaj rolnicy z tej samej wsi) znali dane rodziców praprapradziadka łącznie z nazwiskiem panieńskim jego matki mimo, że urodził się on w innej wsi oddalonej o jakieś 10kilometrów.
Znali tak szczegółowe dane a nie znali imienia żony mieszkającej razem z nim?
pozdrawiam,
Andżelika
Prośba o pomoc - akt zgonu praprapradziadka
angie, skoro piszesz że "nie jest wspomniane nic" to rozumiem że nic = nic (a nie np "nieznanej z imienia" albo coś podobnego?) - to apropo uwagi o imieniu żony.
Innymi słowy - jeśli w akcie jest zwrot "i nieznanej z imienia żony" lub podobny, to wg mnie normalka, mogli znać ale akurat w tym momencie zapomnieć (pomroczność jasna itp; normalka = takie rzeczy się zdarzają). Jeśli zaś nie ma dosłownie ani słowa które można z pra x3 babcią powiązać, to dziwne - bo wg mnie co najmniej ksiądz powinien zapytać czy (pełnoletni) mężczyzna był żonaty.
Innymi słowy - jeśli w akcie jest zwrot "i nieznanej z imienia żony" lub podobny, to wg mnie normalka, mogli znać ale akurat w tym momencie zapomnieć (pomroczność jasna itp; normalka = takie rzeczy się zdarzają). Jeśli zaś nie ma dosłownie ani słowa które można z pra x3 babcią powiązać, to dziwne - bo wg mnie co najmniej ksiądz powinien zapytać czy (pełnoletni) mężczyzna był żonaty.
pozdrawiam
Artur
Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
Artur
Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
Prośba o pomoc - akt zgonu praprapradziadka
...no właśnie o prapraprababci nie ma ani słowa...napisane tylko: Piotr Gumulski lat 50 urodzony we wsi Rudzienko syn nieżyjących Jana i Łucji z Rokickich małżonków Gumulskich. Gdybym nie miała aktu ślubu 3xpradziadka to pomyślałabym, że to akt zgonu kawalera.
pozdrawiam,
Andżelika
pozdrawiam,
Andżelika
- kwroblewska

- Posty: 3369
- Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
- Lokalizacja: Łódź
- Otrzymał podziękowania: 5 times
Prośba o pomoc - akt zgonu praprapradziadka
Andzeliko,
spójrz, jeśli możesz na inne, sąsiednie metryki z tego roku i porównaj wpisane dane. Czy w innych aktach wpisano, że pozostawił zonę i np. troje dzieci a może taki był schemat zapisu stosowany w danej parafii/USC, że nie podawano kogo zmarły/zmarła pozostawił/pozostawiła.
___
Krystyna
spójrz, jeśli możesz na inne, sąsiednie metryki z tego roku i porównaj wpisane dane. Czy w innych aktach wpisano, że pozostawił zonę i np. troje dzieci a może taki był schemat zapisu stosowany w danej parafii/USC, że nie podawano kogo zmarły/zmarła pozostawił/pozostawiła.
___
Krystyna
Prośba o pomoc - akt zgonu praprapradziadka
Niestety nie mam takiej możliwości - jest to jedyny akt zgonu z tego okresu i z tej parafii, który posiadam. Ale skoro w akcie brak jest tych informacji to rzeczywiście taki mógł być schemat zapisu.
Dziękuję za pomoc,
Andżelika
Dziękuję za pomoc,
Andżelika
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Prośba o pomoc - akt zgonu praprapradziadka
Witam Andżeliko, nie znasz zasad porozumiewania się na wsi, a mianowicie, jeszcze w latach 60 mówili na żonę np. Piotra nie tak jak było jej na imię tyko np. była u nas sąsiadka Piotrowo, czyli żona Piotra i sąsiedzi nie znali imienia, bo nie słyszeli, jeśli by się podpisała wdowa na metryce to by było jasne ; pozdrawiam - Julian
Prośba o pomoc - akt zgonu praprapradziadka
Witaj Julianie,
Z pewnością masz rację...tylko ja mam akty zgonów z różnych okresów i parafii i jest to jedyny taki akt. Na pozostałych mam napisane kogo zmarły pozostawił (niekoniecznie z imieniem) ale przynajmniej jest wspomniane, że np. pozostawił wdowę i ew.dzieci (nie zawsze). Widocznie w tej parafii ksiądz tego nie zapisywał.
pozdrawiam,
Andżelika
Z pewnością masz rację...tylko ja mam akty zgonów z różnych okresów i parafii i jest to jedyny taki akt. Na pozostałych mam napisane kogo zmarły pozostawił (niekoniecznie z imieniem) ale przynajmniej jest wspomniane, że np. pozostawił wdowę i ew.dzieci (nie zawsze). Widocznie w tej parafii ksiądz tego nie zapisywał.
pozdrawiam,
Andżelika