Więzienie Łódź
: śr 12 gru 2012, 21:33
Witam Was drodzy forumowicze;)
Po dłuższej nieobecności i zaniechaniu w moich poszukiwaniach postanowiłem rozwikłać jedną z największych tajemnic mojej rodziny.
Za waszą pomoc i wskazówki będę bardzo wdzięczny!
Mój pradziadek za oszustwa na jednym z łódzkich targowisk "gra w trzy karty" trafił do więzienia, gdzie zastała go wojna. W rodzinnych opowieściach na jego temat panowała cisza i nigdy nikt o nim nic nie mówił, tylko moja babcia jedna z jego córek opowiedziała prawdę. Mój pradziadek prawdopodobnie za bójkę, albo pobicie strażnika trafił do karceru, gdzie popełnił samobójstwo... Rodzina dostała tylko list, albo telegram i tu się skończyła cała sprawa... Nie wiadomo co się stało z jego ciałem, nie dostali jego rzeczy, swoją drogą nie pewne też jest to czy na pewno czy targnął się na swoje życie...
Babcia opowiadała mi, że być może szkielet jej ojca służy dziś do nauki anatomii...
I tu pytanie do Was moi drodzy. Czy istnieje możliwość odnalezienia dokumentów na jego temat, czy w tych dokumentach mogą być zdjęcia i prawdziwa przyczyna śmierci oraz odpowiedź na pytanie co stało się z jego ciałem???
Za swój występek trafił prawdopodobnie do łódzkiego więzienia (obecnie areszt śledczy) na Sikawie przy dzisiejszej ulicy Smutnej...
Każda informacja na temat metody na odnalezienie o nim jakieś informacji będzie krokiem ku odnalezieniu informacji o tym człowieku i rozwikłaniu tajemnicy sprzed ponad 70 lat!
Po dłuższej nieobecności i zaniechaniu w moich poszukiwaniach postanowiłem rozwikłać jedną z największych tajemnic mojej rodziny.
Za waszą pomoc i wskazówki będę bardzo wdzięczny!
Mój pradziadek za oszustwa na jednym z łódzkich targowisk "gra w trzy karty" trafił do więzienia, gdzie zastała go wojna. W rodzinnych opowieściach na jego temat panowała cisza i nigdy nikt o nim nic nie mówił, tylko moja babcia jedna z jego córek opowiedziała prawdę. Mój pradziadek prawdopodobnie za bójkę, albo pobicie strażnika trafił do karceru, gdzie popełnił samobójstwo... Rodzina dostała tylko list, albo telegram i tu się skończyła cała sprawa... Nie wiadomo co się stało z jego ciałem, nie dostali jego rzeczy, swoją drogą nie pewne też jest to czy na pewno czy targnął się na swoje życie...
Babcia opowiadała mi, że być może szkielet jej ojca służy dziś do nauki anatomii...
I tu pytanie do Was moi drodzy. Czy istnieje możliwość odnalezienia dokumentów na jego temat, czy w tych dokumentach mogą być zdjęcia i prawdziwa przyczyna śmierci oraz odpowiedź na pytanie co stało się z jego ciałem???
Za swój występek trafił prawdopodobnie do łódzkiego więzienia (obecnie areszt śledczy) na Sikawie przy dzisiejszej ulicy Smutnej...
Każda informacja na temat metody na odnalezienie o nim jakieś informacji będzie krokiem ku odnalezieniu informacji o tym człowieku i rozwikłaniu tajemnicy sprzed ponad 70 lat!