Zagwozdka z datą.
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Zagwozdka z datą.
Mam zagwozdkę:
Przeglądając różne dokumenty wyszła mi rozbieżność 9 lat, jeśli chodzi o datę urodzenia jednego z przodków.
Sprawa wygląda tak:
Piotr syn Kazimierza w 1843 roku miał lat 19, więc urodził się ok. 1824 (brak jego aktu urodzenia),
Stanisław, brat Piotra - urodził się w 1836 roku - na podstawie aktu urodzenia, wg tego aktu jego ojciec Kazimierz miał lat 42, więc wychodzi plus minus, że Kazimierz urodził się w ok. 1794r. (brak aktu urodzenia),
Piotr brał ślub (posiadam akt) w 1843 roku, nie ma w nim informacji by jego ojciec nie żył
Stanisław brał ślub (posiadam akt) w 1855 roku, znajduje się w nim informacja, że jego ojciec już nie żyje, więc na logikę musiał umrzeć w latach 1843-1855.
Przejrzałem akta zgonów z tych lat i znalazłem akt zgonu Kazimierza z 1845, jedyny, który pasuje, no prawie pasuje, bo tam znajduje się informacja, że miał 60 lat, więc wychodziłoby, że się urodził ok. 1785 roku.
Podsumowując:
Wg aktu urodzenia Stanisława - Kazimierz miałby się urodzić ok. 1794 roku;
Wg aktu zgonu Kazimierza - miałby się on urodzić ok. 1785 roku,
Mamy rozbieżność 9 lat.
W akcie urodzenia Stanisława, czyli rok 1836, Kazimierz miał jeszcze lat 42, ale w akcie zgonu (Kazimierza) z 1845 roku - już 60.
Rozbieżność 9 lat.
W akcie zgonu Kazimierza jest informacja o wdowie jaką pozostawił - jej imię i nazwisko rodowe jest takie samo jak matki Piotra i Stanisława, więc to najprawdopodobniej ta sama osoba, tym bardziej, że w wytypowanym przedziale, może to być tylko on.
Pewnie bym się nie zastanawiał nad tym gdyby różnica była paru lat, ale jest 9, zdaję sobie sprawę, że wątpliwości rozwieje dopiero akt urodzenia Kazimierza lub jego akt małżeństwa, ewentualnie ułatwi akt urodzenia Piotra, jednak na razie ich nie posiadam i nie wiem, czy i kiedy posiadać będę.
Chciałbym poznać Wasze lub chociaż czyjeś zdanie w tej kwestii. Co o tym sądzicie? Czy ktoś natrafiał na takie rozbieżności? Mnie zdarzało się natrafiać jedynie na takie rok, dwa.
Pozdrawiam,
Michał.
Przeglądając różne dokumenty wyszła mi rozbieżność 9 lat, jeśli chodzi o datę urodzenia jednego z przodków.
Sprawa wygląda tak:
Piotr syn Kazimierza w 1843 roku miał lat 19, więc urodził się ok. 1824 (brak jego aktu urodzenia),
Stanisław, brat Piotra - urodził się w 1836 roku - na podstawie aktu urodzenia, wg tego aktu jego ojciec Kazimierz miał lat 42, więc wychodzi plus minus, że Kazimierz urodził się w ok. 1794r. (brak aktu urodzenia),
Piotr brał ślub (posiadam akt) w 1843 roku, nie ma w nim informacji by jego ojciec nie żył
Stanisław brał ślub (posiadam akt) w 1855 roku, znajduje się w nim informacja, że jego ojciec już nie żyje, więc na logikę musiał umrzeć w latach 1843-1855.
Przejrzałem akta zgonów z tych lat i znalazłem akt zgonu Kazimierza z 1845, jedyny, który pasuje, no prawie pasuje, bo tam znajduje się informacja, że miał 60 lat, więc wychodziłoby, że się urodził ok. 1785 roku.
Podsumowując:
Wg aktu urodzenia Stanisława - Kazimierz miałby się urodzić ok. 1794 roku;
Wg aktu zgonu Kazimierza - miałby się on urodzić ok. 1785 roku,
Mamy rozbieżność 9 lat.
W akcie urodzenia Stanisława, czyli rok 1836, Kazimierz miał jeszcze lat 42, ale w akcie zgonu (Kazimierza) z 1845 roku - już 60.
Rozbieżność 9 lat.
W akcie zgonu Kazimierza jest informacja o wdowie jaką pozostawił - jej imię i nazwisko rodowe jest takie samo jak matki Piotra i Stanisława, więc to najprawdopodobniej ta sama osoba, tym bardziej, że w wytypowanym przedziale, może to być tylko on.
Pewnie bym się nie zastanawiał nad tym gdyby różnica była paru lat, ale jest 9, zdaję sobie sprawę, że wątpliwości rozwieje dopiero akt urodzenia Kazimierza lub jego akt małżeństwa, ewentualnie ułatwi akt urodzenia Piotra, jednak na razie ich nie posiadam i nie wiem, czy i kiedy posiadać będę.
Chciałbym poznać Wasze lub chociaż czyjeś zdanie w tej kwestii. Co o tym sądzicie? Czy ktoś natrafiał na takie rozbieżności? Mnie zdarzało się natrafiać jedynie na takie rok, dwa.
Pozdrawiam,
Michał.
Ostatnio zmieniony sob 19 sty 2013, 16:45 przez abramic, łącznie zmieniany 4 razy.
-
Worwąg_Sławomir

- Posty: 999
- Rejestracja: pn 15 lis 2010, 20:10
Zagwozdka z datą.
Dobra rada - wyrzuć kalkulator. W XIX wieku ich nie mieli. 
Pozdrawiam
Sławek Worwąg
Sławek Worwąg
- Machnowski_Robert

- Posty: 119
- Rejestracja: pn 21 wrz 2009, 09:48
Zagwozdka z datą.
Nie wiem jak Wy, ale ja pogubiłem się w tym alfabecie;)
Przemyśl to autorze, bo Ci nikt nie pomoże!
Przemyśl to autorze, bo Ci nikt nie pomoże!
- Machnowski_Robert

- Posty: 119
- Rejestracja: pn 21 wrz 2009, 09:48
Faktycznie wyszedł, ale niezamierzony!
Myślę, że już sam sobie odpowiedziałeś w pierwszym poście, co Ci rozwieje wątpliwości.
Kiedyś jak ktoś przychodził do księdza, to nie pokazywał dowodu, jak się urodził w tej samej parafii to administrator to sprawdzał, czasem robił dopisek na poprzednim akcie, ale nie była to zasada. Jak ktoś umierał to nie zawsze syn wiedział, ile ojciec miał lat. Przykładowo, bardzo często data urodzenia wyliczona na podstawie danych z tablicy nie pokrywa się z aktem. Dziewięć lat, to drobnostka.
Pozdrawiam,
Myślę, że już sam sobie odpowiedziałeś w pierwszym poście, co Ci rozwieje wątpliwości.
Kiedyś jak ktoś przychodził do księdza, to nie pokazywał dowodu, jak się urodził w tej samej parafii to administrator to sprawdzał, czasem robił dopisek na poprzednim akcie, ale nie była to zasada. Jak ktoś umierał to nie zawsze syn wiedział, ile ojciec miał lat. Przykładowo, bardzo często data urodzenia wyliczona na podstawie danych z tablicy nie pokrywa się z aktem. Dziewięć lat, to drobnostka.
Pozdrawiam,
Ostatnio zmieniony sob 19 sty 2013, 16:59 przez Machnowski_Robert, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Piórkowska_Ewa

- Posty: 170
- Rejestracja: ndz 05 lut 2012, 10:18
- Podziękował: 1 time
Witam. Jeśli idzie o rozbieżność lat, to ja mam takiego jednego prapra, który z niefasobliwością pochodził do swego wieku. Ochrzcił 10 dzieci, za każdym razem podaje wiek swój i żony, ale: upłynęły dwa lata - on postarzał się o 4, jego żona o dwa, upłynęły kolejne dwa on się nie postarzał, za to jego żona dogoniła go w latach. Przeliczyłam, jeśli ufałabym temu co zapisali w aktach chrztów, to miałabym 8 lat podejrzanych o urodzenie jego i 6 lat jego żony. Nie dotyczy to jakiś raczej jakiś ich imienników - parafia mała, nazwiska i imiona naszczęście nie dość pospolite. Pozdrawiam Ewa
-
Marynicz_Marcin

- Posty: 2313
- Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
- Lokalizacja: Międzyrzecz
Proszę zajrzeć na mojego bloga, a konkretniej do tego posta -> http://przodkowieztamtychlat.blogspot.c ... pstwa.html
Trochę doświadczenia i od razu metryki czyta się z pewnym "dystansem"
Trochę doświadczenia i od razu metryki czyta się z pewnym "dystansem"
Ostatnio zmieniony ndz 20 sty 2013, 21:33 przez Marynicz_Marcin, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
Marcin Marynicz
Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/