Witam,
Gnębi mnie od pewnego czasu takie pytanie: czy śluby zawierane w XIX wieku miały taki sam przebieg jak dzisiaj, oczywiście chodzi mi o liturgię? Czy mogły być wtedy śluby zbiorowe?
Pytania takie nasunęły mi się, ponieważ w ostatnim czasie szczegółowo zaczęłam przeglądać akta metrykalne parafii moich przodków w Chodlu.
Otóż zauważyłam taki zbieg okoliczności: tego samego dnia, o tej samej godzinie ksiądz udzielił ślubu 5-ciu parom, które są ze mną spokrewnione w różnym stopniu – są to kolejne akta od nr 20 do 24 z 1864 r. (7 lutego o godz. 5 wieczorem).
Jola
Ceremonia ślubna w XIX w.
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Wydaje się, że nawet określenie "jak dzisiaj" jest dość rozmyte.
Przykładowo inaczej wygląda to w szczycie sezonu w kościele akademickim, inaczej w przypadku par chcących (i mogących) celebrować jak najokazalej.
Myślę, że było podobnie i w XIX wieku. Gdy widzimy księgę z parafii zawierającą 500 lub więcej ślubów rocznie, po odliczeniu adwentu, niedziel...chyba "rzymski" każdy nie mógł być:)
PS zresztą, podobnie i z chrztami dziś są i "grupowe" 20-30 po jednej mszy, są takie, że w trakcie jednej "dedykowanej" jest jeden
Przykładowo inaczej wygląda to w szczycie sezonu w kościele akademickim, inaczej w przypadku par chcących (i mogących) celebrować jak najokazalej.
Myślę, że było podobnie i w XIX wieku. Gdy widzimy księgę z parafii zawierającą 500 lub więcej ślubów rocznie, po odliczeniu adwentu, niedziel...chyba "rzymski" każdy nie mógł być:)
PS zresztą, podobnie i z chrztami dziś są i "grupowe" 20-30 po jednej mszy, są takie, że w trakcie jednej "dedykowanej" jest jeden