Podstawowe źródła do genealogii chłopskiej (XIX i XX wiek)

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Podstawowe źródła do genealogii chłopskiej (XIX i XX wiek)

Post autor: Aftanas_Jerzy »

Polecam ciekawy artykuł dr Piotra Szkutnika pt "Podstawowe źródła do genealogii chłopskiej (XIX i XX wiek)" dostępny w internecie pod linkiem:
http://warsztathistoryka.uni.lodz.pl/he ... zrodla.pdf
Zachęcam do komentarzy i wypowiedzi w dyskusji na ten temat.
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
aktawres

Sympatyk
Adept
Posty: 74
Rejestracja: sob 18 paź 2008, 12:26

Post autor: aktawres »

Dla mnie, genealoga-amatora, artykuł ciekawy, szeroko opisujący problematykę metryk kościelnych i akt USC.
Choć sam już pokonałem drogę XIX dokumentów (poruszonych w artykule), dowiedziałem się kilku nowych rzeczy, np. to, że data oświadczenia śmierci jest "domniemaną" datą pogrzebu.

Michał
Awatar użytkownika
Eder

Sympatyk
Adept
Posty: 445
Rejestracja: czw 20 lis 2008, 21:24
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Eder »

Lektura obowiązkowa dla początkujących.
Pozdrawiam, Andrzej
kotik7

Sympatyk
Mistrz
Posty: 453
Rejestracja: wt 17 sie 2010, 16:13

Post autor: kotik7 »

Znalazłem tu coś dla siebie, ale nurtuje mnie jeszcze jedna kwestia. Chodzi o księgi na terenie Królestwa Polskiego, Księstwa Warszawskiego i tych ziem w latach wcześniejszych.
Mamy w tekscie informacje o księgach cywilnych, że pojawiły się w 1808, a w 1826 zostały spojone z kościelnymi. W obu okresach mamy więc dwa egzemplarze ksiąg cywilnych, spisanych po polsku(lub rosyjsku), a w pierwszym okresie dodatkowo jeszcze łacińskie, kościelne.. Czyli w zasadzie pomiędzy tymi dwoma okresami nie ma różnicy, może poza formą fizyczną ksiąg, gdzie mamy roczniki do 1825, a potem unikaty dla każdej kategorii aktów-wieloroczne oraz duplikat łączny-rocznik.
Nie ma jednak odpowiedzi na pytanie- co z księgami łacińskimi.
Ile egzemplarzy wytwarzano do 1807 roku i kiedy oraz dokąd je przekazywano?
Pojawia się też sugestia, że w 1826 księgi kościelne połączone zostały z cywilnymi. Są jednak dostępne księgi spisane po łacinie nawet do 1832 roku a może i później. Cóż to za księgi-czy te same, łacińskie, prowadzone tak jak przed 1807?
Czasami takie rozeznanie jest przydatne, szczególnie że w niektóre egzemplarze mogą być wybrakowane.
Skoro w latach 1808-1825 mamy księgi kościelne po łacinie i po dwa egzemplarze polskojęzycznych ksiąg cywilnych, to jak są one podzielone między archiwa? Logicznie próbując rozwiązać tę kwestię nasuwa się stwierdzenie, że archiwum państwowe dostałoby księgę duplikat z Sądu Pokoju, a kościelne księgę łacińską i polską, która pozostała pierwotnie w parafii.
Czy ktoś wie może jak było z tymi łacińskimi księgami, do kiedy były spisywane i w ilu kopiach?
Kuba
dpawlak

Nieaktywny
Posty: 1422
Rejestracja: pn 24 sty 2011, 22:28

Post autor: dpawlak »

kotik7 pisze:Ile egzemplarzy wytwarzano do 1807 roku i kiedy oraz dokąd je przekazywano?
Co do zasady - jeden egzemplarz, który pozostawał w miejscu wytworzenia. Różne okoliczności dziejowe powodowały, że czasem takie łacińskie księgi opuszczały parafię. Np. parafia ulegała likwidacji, kościół uległ zniszczeniu i przez długie lata nie było stałego kapłana. Ostatnio najczęstszym powodem jest odsyłanie ksiąg do archiwum diecezjalnego, gdzie są zwykle lepsze warunki na ich przechowywanie, nie jest to regułą. Bardziej uregulowane są przypadki, kiedy w danej diecezji jest wymóg przekazania ksiąg z parafii do AD po określonej liczbie lat od wytworzenia. Należy jednak pamiętać, że nie w każdej diecezji taki wymóg jest, a księgi przekazane do jakiegoś AD pozostają w nim, nawet jeśli parafia zmieniła już przynależność diecezjalną.
Bywały też przypadki trafiania takich ksiąg do AP, np. w celach konserwatorskich, na które strona kościelna nie miała funduszy i zostawały już w AP.
Są jednak dostępne księgi spisane po łacinie nawet do 1832 roku a może i później. Cóż to za księgi-czy te same, łacińskie, prowadzone tak jak przed 1807?
Z moich obserwacji wynika że zapisywano czasem taką księgę łacińską aż do wyczerpania ostatniej strony, nawet jeśli sporządzano już akta stanu cywilnego. W małych parafiach takie zapisy mogły trwać i do lat trzydziestych, bo robiono mało wpisów w ciągu roku i księga starczała na dłużej. Nie ma więc reguły, że księgę łacińską prowadzono równolegle do ASC i jak długo to robiono.
W 1917 na mocy Kodeksu prawa kanonicznego, oprócz oryginalnej księgi parafie zobowiązane zostały do prowadzenia duplikatu księgi, który corocznie musiał być przekazywany do archiwum kościelnego. Potem ten obowiązek zniesiono. Ponownie obowiązek sporządzania kopii dla kurii wprowadzono od 1945 kiedy księża zostali zwolnieni z obowiązków sporządzania akt stanu cywilnego, czyli dalej spisywali 2 egzemplarze, tyle że drugi nie trafiał do sądu pokoju, a do kurii i księgi nie musiały już spełniać wymogów państwowych, a wyłącznie kościelne.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
kotik7

Sympatyk
Mistrz
Posty: 453
Rejestracja: wt 17 sie 2010, 16:13

Post autor: kotik7 »

W tym temacie moją ciekawość wzbudzał też fakt, że dla mojej podstawowej parafii-Wojków, księgi są niesamowicie rozsiane. W sieradzkim archiwum są księgi z lat 1808-1825 udostępniane w formie papierowej. Ten same księgi, tj. cywilne, ale druga ich kopia, jest w AP Łódź, gdzie zostały zmikrofilmowane. W AAD Łódź jest księga łacińska na mikrofilmie, zawierająca lata 1817-1832. W AD Włocławek jest cały zachowany XVII i XVIII wiek + łacińskie XIX-wieczne, oraz unikaty z lat późniejszych(duplikaty tych unikatów są w AP). Jakby tego było mało, końcówka XIX w, mniej więcej od 1870 roku leży w kancelarii parafialnej(na szczęście były poddane jakimś zabiegom utrwalającym-przynajmniej w postaci nowych i sztywnych okładek).

To nie jest odosobniony przypadek. W parafii Marzenin i Dalików widziałem w kancelariach księgi od 1808 roku..W tej pierwszej w skórzanych oprawach, ale w tej drugiej były to po prostu literalnie CAŁE STOSY poskładane w pudełkach i leżące na strychu..I co tu teraz począć, być kapusiem w trosce o los tych ksiąg? Jest to notabene powód dla którego w AP Łódź i w Genbazie księgi z Dalikowa zaczynają się od 1890 :)

Kuba
Pawłowski_Henryk

Sympatyk
Posty: 408
Rejestracja: śr 09 lut 2011, 17:01

Post autor: Pawłowski_Henryk »

akurat podobna dyskusja o źródłach do genealogii włościańskiej w ogóle jest też na Forgenie o czy pewnie większość wie ale przesyłam linka

http://forgen.pl/forum/viewtopic.php?f=25&t=16982
kotik7

Sympatyk
Mistrz
Posty: 453
Rejestracja: wt 17 sie 2010, 16:13

Post autor: kotik7 »

http://biuletynszadkowski.geo.uni.lodz. ... orczak.pdf

Tutaj opisano pod kątem Szadku materiały które moża znaleźć w aktach pozostałych po różnych urzędach Gub. Kaliskiej.

Kuba
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”