Emerytura dla wdowy
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
anna-grażyna

- Posty: 657
- Rejestracja: sob 25 sie 2012, 18:42
Emerytura dla wdowy
Czy ktoś jest zorientowany jaka instytucja mogła wypłacać emeryturę wdowie
po urzędniku magistratu z guberni suwalskiej zamieszkałej w Warszawie?
Lata 1895-1913?
Rozpaczliwie poszukuję miejsca urodzenia mojej pra...,
po dwóch latach odnalazłam jej akt zgonu i miejsca urodzenia w nim nie ma!
Już nie wiem gdzie próbować szukać.
Anna Grażyna
po urzędniku magistratu z guberni suwalskiej zamieszkałej w Warszawie?
Lata 1895-1913?
Rozpaczliwie poszukuję miejsca urodzenia mojej pra...,
po dwóch latach odnalazłam jej akt zgonu i miejsca urodzenia w nim nie ma!
Już nie wiem gdzie próbować szukać.
Anna Grażyna
- Małgorzata_Kulwieć

- Posty: 1844
- Rejestracja: czw 16 lut 2012, 16:51
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Emerytura dla wdowy
Witam serdecznie,
Tutaj znalazłam tekst o wprowadzaniu przepisów prawnych w Królestwie po Powstaniu 1863r
http://bazhum.icm.edu.pl/bazhum/element ... qt=IN_PAGE
I jeszcze na stronie AGADu wspomagające informacje http://www.agad.archiwa.gov.pl/pomoce/TRS186.xml
No i wczytując się w starę czasopisma np Kurier Warszawski można wywnioskować, że sprawy emerytur były załatwiane Ukazem cesarkim np. http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=42472
No i na dokładkę ciekawa strona z ciekawym opracowaniem (dużo czytania) http://pl.scribd.com/doc/27670124/Powsz ... k-Kinstler
Ale gdzie szukać szczegółów to nie wiem niestety.
A w Archiwum w Suwałkach próbowałaś szukać jakichś innych dokumentów dotyczących swoich pra ...? Może tam coś można znaleźć?!
Jak oni sie nazywali i napisz wszystko co tylko masz o nich to może ja przypadkiem na nich trafię. Też się przemieszczam po suwalszczyznie i pomalutku, po cichutku, ale coś tam znajduję. Jeśli juz pisałaś, a ja przeoczyłam to przepraszam, ale napisz jeszcze raz.
Pozdrawiam
Małgorzata
Tutaj znalazłam tekst o wprowadzaniu przepisów prawnych w Królestwie po Powstaniu 1863r
http://bazhum.icm.edu.pl/bazhum/element ... qt=IN_PAGE
I jeszcze na stronie AGADu wspomagające informacje http://www.agad.archiwa.gov.pl/pomoce/TRS186.xml
No i wczytując się w starę czasopisma np Kurier Warszawski można wywnioskować, że sprawy emerytur były załatwiane Ukazem cesarkim np. http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=42472
No i na dokładkę ciekawa strona z ciekawym opracowaniem (dużo czytania) http://pl.scribd.com/doc/27670124/Powsz ... k-Kinstler
Ale gdzie szukać szczegółów to nie wiem niestety.
A w Archiwum w Suwałkach próbowałaś szukać jakichś innych dokumentów dotyczących swoich pra ...? Może tam coś można znaleźć?!
Jak oni sie nazywali i napisz wszystko co tylko masz o nich to może ja przypadkiem na nich trafię. Też się przemieszczam po suwalszczyznie i pomalutku, po cichutku, ale coś tam znajduję. Jeśli juz pisałaś, a ja przeoczyłam to przepraszam, ale napisz jeszcze raz.
Pozdrawiam
Małgorzata
-
anna-grażyna

- Posty: 657
- Rejestracja: sob 25 sie 2012, 18:42
Dziękuję jednak niezupełnie o to chodziło.
System zabezpieczeń emerytalnych w Rosji jest dość dobrze opisany np w źródłach rosyjskich.
Mnie nie interesuje historia emerytur jako taka (wręcz przeciwnie-nie znoszę historii
.
Wdowa zwykle miała prawo do 50% uposażenia męża (ale w szczególnych przypadkach mogło to być i więcej).
Zważywszy że pensje urzędników w zaborze rosyjskim były relatywnie do dochodów innych grup społecznych dość wysokie (pod warunkiem nieprzerwanej służby) to los wdów urzędniczych zbyt ciężkim nie był.
Część akt jest w RGIA w zespole Kancelarii Ministerstwa Finansów oraz w zespołach MSW z tamtego okresu.
Nie chcę tak daleko sięgać (szkoda czasu bo mogę też nic nie znaleźć)-ja szukam jedynie miejsca urodzenia wdowy.
Tak sobie wykombinowałam,że musiało być takie miejsce,z którego (fizycznie) tą emeryturę wdowie wypłacano.
Jakiś urząd?kasa? w której po śmierci męża złożyła dokumenty uprawniające ją do otrzymywania tej emerytury.
Akt urodzenia i ślubu?Akt zgonu męża? na "zdrowy rozum" musiała to gdzieś przedłożyć-przecież nie wypłacano na jakieś oświadczenie dla listonosza typu :byłam żoną i należy się.
.
W Polsce międzywojennej wypłacały to Kasy Grodzkie ale kto wypłacał w czasie zaborów?
Anna-Grażyna
System zabezpieczeń emerytalnych w Rosji jest dość dobrze opisany np w źródłach rosyjskich.
Mnie nie interesuje historia emerytur jako taka (wręcz przeciwnie-nie znoszę historii
Wdowa zwykle miała prawo do 50% uposażenia męża (ale w szczególnych przypadkach mogło to być i więcej).
Zważywszy że pensje urzędników w zaborze rosyjskim były relatywnie do dochodów innych grup społecznych dość wysokie (pod warunkiem nieprzerwanej służby) to los wdów urzędniczych zbyt ciężkim nie był.
Część akt jest w RGIA w zespole Kancelarii Ministerstwa Finansów oraz w zespołach MSW z tamtego okresu.
Nie chcę tak daleko sięgać (szkoda czasu bo mogę też nic nie znaleźć)-ja szukam jedynie miejsca urodzenia wdowy.
Tak sobie wykombinowałam,że musiało być takie miejsce,z którego (fizycznie) tą emeryturę wdowie wypłacano.
Jakiś urząd?kasa? w której po śmierci męża złożyła dokumenty uprawniające ją do otrzymywania tej emerytury.
Akt urodzenia i ślubu?Akt zgonu męża? na "zdrowy rozum" musiała to gdzieś przedłożyć-przecież nie wypłacano na jakieś oświadczenie dla listonosza typu :byłam żoną i należy się.
W Polsce międzywojennej wypłacały to Kasy Grodzkie ale kto wypłacał w czasie zaborów?
Anna-Grażyna
- Małgorzata_Kulwieć

- Posty: 1844
- Rejestracja: czw 16 lut 2012, 16:51
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Jak nikt nie będzie umiał nic Ci podpowiedzieć to może trzeba przeglądnąć któryś z dokumentów z AGADu http://www.agad.archiwa.gov.pl/pomoce/TRS186.xml i tam poszukać gdzie Ci ludzie składali wnioski o emeryturę i na tej podstawie szukać swoich?
Pozdrawiam
Małgorzata
Pozdrawiam
Małgorzata
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
fizyczna wypłata chyba nie ma większego znaczenia
jeśli po emerytalnych próbować ustalać datę i miejsce urodzenie to po decyzji o przyznaniu uprawnień, ew szlakiem pisma -wystąpienia o emeryturę
ale nie wypłat (moim zdaniem)
przy czym to dość skomplikowana droga ("na oko")
jeśli po emerytalnych próbować ustalać datę i miejsce urodzenie to po decyzji o przyznaniu uprawnień, ew szlakiem pisma -wystąpienia o emeryturę
ale nie wypłat (moim zdaniem)
przy czym to dość skomplikowana droga ("na oko")
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
anna-grażyna

- Posty: 657
- Rejestracja: sob 25 sie 2012, 18:42
No właśnie droga chyba zbyt skomplikowana.
Istniały tzw kasy emerytalne ale to były jakby instytucje ,organizacje? które przyjmowały dodatkowe (może mylę się) składki (chyba 6%) żeby ta ustawowa Państwowa emerytura była nieco wyższa (tak było np ze służbami wojskowymi i celną ) oraz chyba też składki od osób które nie miały uprawnień do emerytury państwowej.
Czy takie kasy mieli również urzędnicy? (nie mam na myśli tzw oficjalistów).
Nie mam pojęcia do jakiego urzędu powinna złożyć wniosek o emeryturę po zmarłym mężu urzędniku magistratu.
Ale też i "fizyczną"
wypłatę przecież musiał ktoś zlecić (nawet jeżeli przynosił ją listonosz to poczta musiała te pieniądze otrzymać z konkretnego źródła)-pytanie kto "dawał"
pieniądze na wypłatę?
Jest bardzo dużo informacji o samym systemie zabezpieczeń emerytalnych w Rosji ale nie ma tej konkretnej,z której możnaby wywnioskować gdzie może być jakiś ślad tych emerytur.
Już nie wiem co robić.
Anna-Grażyna
ps :Aneto-mam jej akt zgonu (Warszawa) bez miejsca urodzenia ,nie mam żadnego aktu jej męża bo z tej części Litwy nie ma prawie nic (ewentualnie mogłabym pojechać do Wilna i przejrzeć cały zespół Rządu Gubernialnego ale już wiem,że jego "teczki" nie ma,najwyżej coś przypadkowego).
Nie wiem gdzie był ślub.
Jej mąż zmarł pomiędzy 1894 a 1902 nie wiem gdzie -podejrzewałam Suwałki -sprawdziłam aktu zgonu męża też nie ma.
Znam jej warszawski adres ale czy w księdze meldunkowej za 1909 może być miejsce urodzenia ,chyba tak szczegółowych danych nie zapisywano?
Istniały tzw kasy emerytalne ale to były jakby instytucje ,organizacje? które przyjmowały dodatkowe (może mylę się) składki (chyba 6%) żeby ta ustawowa Państwowa emerytura była nieco wyższa (tak było np ze służbami wojskowymi i celną ) oraz chyba też składki od osób które nie miały uprawnień do emerytury państwowej.
Czy takie kasy mieli również urzędnicy? (nie mam na myśli tzw oficjalistów).
Nie mam pojęcia do jakiego urzędu powinna złożyć wniosek o emeryturę po zmarłym mężu urzędniku magistratu.
Ale też i "fizyczną"
Jest bardzo dużo informacji o samym systemie zabezpieczeń emerytalnych w Rosji ale nie ma tej konkretnej,z której możnaby wywnioskować gdzie może być jakiś ślad tych emerytur.
Już nie wiem co robić.
Anna-Grażyna
ps :Aneto-mam jej akt zgonu (Warszawa) bez miejsca urodzenia ,nie mam żadnego aktu jej męża bo z tej części Litwy nie ma prawie nic (ewentualnie mogłabym pojechać do Wilna i przejrzeć cały zespół Rządu Gubernialnego ale już wiem,że jego "teczki" nie ma,najwyżej coś przypadkowego).
Nie wiem gdzie był ślub.
Jej mąż zmarł pomiędzy 1894 a 1902 nie wiem gdzie -podejrzewałam Suwałki -sprawdziłam aktu zgonu męża też nie ma.
Znam jej warszawski adres ale czy w księdze meldunkowej za 1909 może być miejsce urodzenia ,chyba tak szczegółowych danych nie zapisywano?
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
a jest księga meldunkowa z 1909? nie pominąłbym:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Aniu
z 1909 nie będzie (księgi meldunkowe warszawskie zachowały się od ok. 1928 r.), ale co do wpisywania szczegółowych danych, to właśnie w tych starszych (księgach ludności stałej) spotykałam miejsca urodzenia (nie w Warszawie), zaś w młodszych (księgi meldunkowe) ograniczano się do daty urodzenia, np.:
http://ifotos.pl/zobacz/DSC00408_wxrqss.JPG/
Wracając do meritum, to muszę Cię jeszcze pomęczyć.
Czy akt zgonu, który posiadasz to rodzaj wyciągu z niego, uzyskanego w usc czy jest to kopia aktu?
Czy możesz przytoczyć jego treść (niekoniecznie z danymi personalnymi) ewentualnie załączyć skan?
Czy znasz miejsce pochówku? Próbowałaś szukać w dokumentacji cmentarnej?
I jeszcze pytanie o potomstwo - czy znasz miejsca narodzin dzieci prababki?
Trochę chaotycznych pytań, bowiem nie wiem, co Ty już wiesz i co prześledziłaś.
Pozdrawiam serdecznie
Aneta
z 1909 nie będzie (księgi meldunkowe warszawskie zachowały się od ok. 1928 r.), ale co do wpisywania szczegółowych danych, to właśnie w tych starszych (księgach ludności stałej) spotykałam miejsca urodzenia (nie w Warszawie), zaś w młodszych (księgi meldunkowe) ograniczano się do daty urodzenia, np.:
http://ifotos.pl/zobacz/DSC00408_wxrqss.JPG/
Wracając do meritum, to muszę Cię jeszcze pomęczyć.
Czy akt zgonu, który posiadasz to rodzaj wyciągu z niego, uzyskanego w usc czy jest to kopia aktu?
Czy możesz przytoczyć jego treść (niekoniecznie z danymi personalnymi) ewentualnie załączyć skan?
Czy znasz miejsce pochówku? Próbowałaś szukać w dokumentacji cmentarnej?
I jeszcze pytanie o potomstwo - czy znasz miejsca narodzin dzieci prababki?
Trochę chaotycznych pytań, bowiem nie wiem, co Ty już wiesz i co prześledziłaś.
Pozdrawiam serdecznie
Aneta
-
anna-grażyna

- Posty: 657
- Rejestracja: sob 25 sie 2012, 18:42
No fakt dopiero od 1928.
Aneto
Dziękuję za zainteresowanie, chęć pomocy i "męczenie" ,które czasem jest bardzo pomocne bo w pojedynkę można coś istotnego przeoczyć a więc po kolei:
1)Mam skan aktu,mieszkała sama i zgon zgłaszali prawdopodobnie dalsi krewni lub powinowaci (kupiec i kancelista czyli prawdopodobnie na tyle rozgarnięci ,że gdyby miejsce urodzenia znali to podaliby je księdzu).
Jest podany wiek 77 lat (czyli urodzona w 1836/37),
miejsce urodzenia "zgłaszającym nieznane",nazwisko panieńskie "zgłaszającym nieznane" (ale ja to nazwisko z innych dokumentów znam-niestety dość rozpowszechnione).
2)W starszych księgach jej nie będzie-do Warszawy przyjechała około 1900 prawdopodobnie po śmierci męża bo tu chyba mieszkało jej rodzeństwo (nie wiem o nich nic).
3) miejsce pochówku znam Stare Powązki (grób istnieje fizycznie-pochówek w 1913) ksiądz z Boromeusza powiedział,że "wszystko się spaliło",w kancelarii cmentarza jest tylko imię ,nazwisko,data i nr oraz kwatera.
4)mam akta ur i ślubu dwóch synów-jeden z Grodna -akt śl(bez miejsca urodzenia rodziców -tylko: " w Suwałkach zamieszkałych").Tak jak pisałam Suwałki sprawdziłam i nic.
Drugi akt ,ur bardzo lakoniczny z Mariampola (obecnie Litwa) dane jak powyżej tylko w akcie śl miejsce zamieszkania rodziców młodego inne Wilkowyszki (tam rzeczywiście wszystko spłonęło w czasie bardzo ciężkich walk w 1943).
Był jeszcze jeden syn ,zaginął wraz z rodziną w Rosji ale nie ma ich w żadnych spisach,memoriałach itp-podejrzewam,że mogli zmienić nazwisko.
Anna Grażyna
Reasumując :pytam bo już naprawdę chyba muszę czekać na cud.
Aneto
Dziękuję za zainteresowanie, chęć pomocy i "męczenie" ,które czasem jest bardzo pomocne bo w pojedynkę można coś istotnego przeoczyć a więc po kolei:
1)Mam skan aktu,mieszkała sama i zgon zgłaszali prawdopodobnie dalsi krewni lub powinowaci (kupiec i kancelista czyli prawdopodobnie na tyle rozgarnięci ,że gdyby miejsce urodzenia znali to podaliby je księdzu).
Jest podany wiek 77 lat (czyli urodzona w 1836/37),
miejsce urodzenia "zgłaszającym nieznane",nazwisko panieńskie "zgłaszającym nieznane" (ale ja to nazwisko z innych dokumentów znam-niestety dość rozpowszechnione).
2)W starszych księgach jej nie będzie-do Warszawy przyjechała około 1900 prawdopodobnie po śmierci męża bo tu chyba mieszkało jej rodzeństwo (nie wiem o nich nic).
3) miejsce pochówku znam Stare Powązki (grób istnieje fizycznie-pochówek w 1913) ksiądz z Boromeusza powiedział,że "wszystko się spaliło",w kancelarii cmentarza jest tylko imię ,nazwisko,data i nr oraz kwatera.
4)mam akta ur i ślubu dwóch synów-jeden z Grodna -akt śl(bez miejsca urodzenia rodziców -tylko: " w Suwałkach zamieszkałych").Tak jak pisałam Suwałki sprawdziłam i nic.
Drugi akt ,ur bardzo lakoniczny z Mariampola (obecnie Litwa) dane jak powyżej tylko w akcie śl miejsce zamieszkania rodziców młodego inne Wilkowyszki (tam rzeczywiście wszystko spłonęło w czasie bardzo ciężkich walk w 1943).
Był jeszcze jeden syn ,zaginął wraz z rodziną w Rosji ale nie ma ich w żadnych spisach,memoriałach itp-podejrzewam,że mogli zmienić nazwisko.
Anna Grażyna
Reasumując :pytam bo już naprawdę chyba muszę czekać na cud.
Witam,
To ja spróbuję się podłączyć do tematu ze swoim pytaniem, może będzie łatwiej:
Jak wyglądała wypłata (przyznawanie takiej) emerytur zaraz po wojnie?
Chodzi o osoby, które nigdy nie pracowały zawodowo, podczas wojny straciły jedynych żywicieli rodziny, ewentualne nieruchomości zostały zabrane - kto wypłacał i decydował o wysokośic takiej emerytury.
Pozdrawiam
Dorota
To ja spróbuję się podłączyć do tematu ze swoim pytaniem, może będzie łatwiej:
Jak wyglądała wypłata (przyznawanie takiej) emerytur zaraz po wojnie?
Chodzi o osoby, które nigdy nie pracowały zawodowo, podczas wojny straciły jedynych żywicieli rodziny, ewentualne nieruchomości zostały zabrane - kto wypłacał i decydował o wysokośic takiej emerytury.
Pozdrawiam
Dorota
-
anna-grażyna

- Posty: 657
- Rejestracja: sob 25 sie 2012, 18:42
Przy ówczesnych WRN-ach byłDorotaK pisze:...To ja spróbuję się podłączyć do tematu ze swoim pytaniem, może będzie łatwiej:.....
Jak wyglądała wypłata (przyznawanie takiej) emerytur zaraz po wojnie?
...Dorota
Wydział Rent,Emerytur i Opieki Społecznej.
Dopiero około 1960 roku te kompetencje przejął ZUS.
Anna Grażyna
ps kilka lat temu kontaktowałam się z ZUS-em i podobno u nich nie ma dokumentacji z tych lat.
Piszę "podobno" ponieważ więcej nie próbowałam - może obecnie zmieniła się "mentalność" i jest więcej zrozumienia dla genealogii.