Strona 1 z 2

Imiona, Trojga imion

: czw 28 lut 2013, 14:36
autor: cezar
T:"imiona"

W metrykach moich przodków: babci i dziadka, z lat 80-tych XIX w. wynika, że każde z nich miało po trzy imiona. Inne osoby urodzone w zblizonym czasie w tych miejscowościach miały po jednym imieniu. o czym może to świadczyć?

imiona

: czw 28 lut 2013, 15:30
autor: Słomińska_Dominika
Czasem o szlachectwie a często tylko o powiedzmy, że większym obyciu rodziców. Gdyby byli szlachtą byłoby zapewne napisane, że rodzice to "urodzeni",

Re: imiona

: czw 28 lut 2013, 15:49
autor: Kaczmarek_Aneta
Witam,

przyczyn nadawania kilku imion nowo narodzonym dzieciom było wiele - mógł być to status społeczny, ale także sezonowa moda, imiona świętych patronów, czy też nadawanie imion rodziców chrzestnych.

Zjawisko chrztów wieloimiennych doskonale opisała Małgorzata Żmijewska w pracy "Ludność parafii tyskiej od 1749 roku do połowy XIX wieku" - polecam lekturę całości, a co do omawianej kwestii - od str. 167
http://www.sbc.org.pl/dlibra/docmetadat ... ublication

Pozdrawiam
Aneta

Re: imiona

: czw 28 lut 2013, 15:56
autor: Słomińska_Dominika
Pozycja wygląda bardzo ciekawie :), ja z 5 imionami do tej pory spotkałam się tylko raz, w przypadku dziecka dziedzica dóbr bodaj w Zakrzewie gdzie dziecko pana Młodeckiego i jego Małżonki z Kochanowskich dostało właśnie 5 imion. Trzy imiona też do tej pory spotykałam albo u szlachty albo u służby dworskiej.

Re: imiona

: czw 28 lut 2013, 18:47
autor: Sawicki_Julian
Witam, na temat wielu imion u jednego dziecka przeważnie u Urodzonych ( u moich pra...najwięcej jest po cztery imiona ) to jest taka anegdota. Do kościoła na chrzest przyjechali bryczką państwo X z dzieckiem płci męskiej i babcia jako chrzestna podczas ceremonii wypowiada 8 imion tego dziecka, a kościelny przestraszony mówi po cichu do księdza, to ja może przyniosę więcej wody święconej ; pozdrawiam - Julian

: pt 23 sie 2013, 10:12
autor: Teress
Czy ktoś spotkał się z praktyką nadawania przez rodziców takiego samego imienia kolejnemu dziecku po zgonie poprzedniego ?

: pt 23 sie 2013, 10:13
autor: jakozak
Tak. U mnie tak było, np. u Pakielewiczów w latach ok. 1860.

: pt 23 sie 2013, 10:28
autor: jart
Wielokrotnie.

Spotkałem się nawet z sytuacją, kiedy pierwszy syn z drugiej żony miał to samo imię co ostatni z pierwszej (obydwaj dożyli starości; starszy miał młodszą siostrę z tej samej matki).

: pt 23 sie 2013, 10:38
autor: Józef_Lis
Witam.
Dużo wody święconej potrzebował ksiądz chrzcząc córkę urodzonego Jakuba Lipskiego właściciela dóbr Starce. Życzeniem jego było nadać jej imiona Agnieszka , Józefata ,Bogumiła , Antonina, Marianna , Teresa. Było to w 1819 roku. To jak na razie największa liczba imion nadanych jednemu dziecku.
Pozdrawiam
Józek

: pt 23 sie 2013, 11:00
autor: Teress
Bardzo dziękuję, ale chodzi mi wyłącznie o jedno to samo imię dwojga rodzeństwa.

: pt 23 sie 2013, 12:11
autor: dorocik133
W mojej rodzinie (nie szlacheckiej) spotkałam się z nadaniem trojga imion dziecku urodzonemu w 1928 roku.

Rekordem - ale już ze starych ksiąg - było chyba 9 albo 10 imion.

A co do nadawania tego samego imienia po zmarłym dziecku, to ta praktyka była kiedyś bardzo częsta i to nawet wielokrotna. Umierało np troje dzieci, to i czwarte dostawało to samo imię.

Spotkałam się też kiedyś z sytuacją, że imię żyjącego dziecka dostało kolejne, ale to drugie niestety nie przeżyło.


Pozdrawiam
Dorota

: pt 23 sie 2013, 12:55
autor: Józef_Lis
Myślę ,że w przypadku nadawania tego samego imienia następnemu dziecku należy wziąć pod uwagę miesiąc urodzenia. W parafiach ,które do tej pory przejrzałem nagminne było nadawanie imion świętych , których dzień wypadał w danym miesiącu . I tak na przykład w maju była to Zofia . Jeśli kolejne dziecko rodziło się za rok też w maju , zazwyczaj otrzymywało to samo imię .Dużo też zależało od upodobań księdza . Myślę , ze zdanie rodziców było najmniej tu brane pod uwagę .
Józek

: pt 23 sie 2013, 14:54
autor: Sawicki_Julian
Witam, myślę ze Teresa chce wiedzieć czy było tak, że np. najstarsze dziecko miało imię Jan i najmłodsze tej samej pary i tej samej matki, miło też imię Jan, ale z dodanym drugim imieniem wybranym już przez rodziców np. po dziadku ; Jan Józef. Tak tez myślę jak powyżej pisze Józek ze to ksiądz wybierał imiona, według przeczytanych metryk, tylko według dnia i imię świętego, nie ważne czy było już takie w domu.

Inna sprawa, też słyszałem ze to ojciec zanim poszedł do kościoła, może zimą, zatrzymał się z chrzestnymi w karczmie by się ogrzać, potem podał imię które pamiętał ze żona mówiła, ma być na coś literę ; M. Ksiądz podpowiedział, może Marianna, no to niech będzie Marianna, ale w domu już była Marianna, a miała być Magdalena ; pozdrawiam - Julian

: pt 23 sie 2013, 15:21
autor: tg3a
W mojej dalszej rodzinie zdarzyło się podobnie: już był Piotr, i kolejny syn miał się nazywać Paweł Piotr, ale też ojciec z chrzestnymi sobie popili, i podali księdzu kolejność imion Piotr Paweł, tak więc ten mój przyszły wujek był dla odróżnienia nazywany Pawłem, i już do końca życia używał drugiego imienia.
Pozdrawiam - Tadeusz

: pt 23 sie 2013, 15:26
autor: dorocik133
Znam też przypadek, kiedy w rodzinie rodzi się długo oczekiwany potomek płci męskiej (do tej pory były same dziewczynki). Ojciec z chrzestnymi balują i jak w końcu docierają do kościoła, to zupełnie zapominają, jakie imię mieli nadać dziecku. Ksiądz im przychodzi z pomocą oferując nadanie imienia, które on sam nosi, bo jest takie piękne. W końcu do domu docierają z Bronisławem gdzie czeka na niego siostra .... Bronisława

Pozdrawiam
Dorota