Jeśli na tym etapie sensowne jest przyglądanie się gdzie diabeł tkwi to:
a. unikałbym określeń "[dla celów] genealogicznych" "badania genealogiczne"
doskonale wiemy jak zawężająco (i bezpodstawnie) bywa interpretowane pojęcie badania naukowe. Obrosło np w "samodzielny pracownik naukowy" ,"pismo [od kierownika placówki naukowej] potwierdzające temat pracy" etc
Już się boję komisji powstałej do badania czy cel jest aby na pewno genealogiczny, czy badania genealogiczny czy petent genealogiem jest
W uzasadnieniu ok, w tekście..potencjalna rafa. Nie można dać prawa obywatelowi zamiast "genealogowi"?
b. określenie fotokopia, kserokopia - mogą się zdezaktualizować szybko. Też zastąpiłbym kopią. Co jeśli księgi zostałyby zdigitalizowane (przynajmniej część? patrz case zabużańskich z AGADu- będą/są skany...i co ? nie wydadzą bo ani to kserokopia ani...znów od urzędnika będzie zależało dorozumienie skan=fotokopia, a z "domyślnością" bywa różnie
c. dostęp do baz, do danych. Jeśli na podstawie innego prawa dostęp do informacji nie jest ograniczony, a jedyną przeszkodą wydaje się być prawo o ASC -to przy okazji nowelizacji można poważnie się zastanowić czy tej przeszkody nie próbować wyeliminować.
Przykładowo (to się narzuca): akty zgonów, lub wyciąg z bazy (czy to PESEL czy bazy o ASC) zawierającej informacje z aktów zgonów (może nawet niepełne). Imię, nazwisko, PESEL (niekoniecznie nawet pełny 9 cyfr początkowych starczy;), dane rodziców, miejsce urodzenia, miejsce i data śmierci
To nie są dane osobowe (osoba zmarła), również np kodeks cywilny w tym zakresie nie chroni...jedyna przeszkoda dostępu - prawo o ASC.
A jaką pomoc stanowiłoby te paręnaście (może więcej) milionów rekordów! Nie tylko do identyfikacji "prostej" ale i do wnioskowania pośrednioego np przy decyzji o publikacji czegoś (solidna podstawa, że ktoś nie żyje, jeśli pełna zgodność)
Problem techniczny żaden (w wygenerowaniu tego raportu z PESELu), można przyjąć nawet, że to wręcz indeks osobowy ksiąg zgonów, koszt prawie żaden. Jedyne "ale" aktualizacja. Ale i dane na koniec powiedzmy 2003 roku by nas cieszyły (10 lat karencji) i updaty coroczne.
do rozgryzienia:
Właściwość urzędu co do składania wniosków o kopie, w przypadku profilu zaufanego, w przypadku braku profilu,
dostęp określony w 7.2 ("najistotniejsza przesłanka") - a co z mniej istotnymi, a dla nas jak teoria i praktyka wskazuje - chyba równie ważna. Tj genealog czy badania genealogiozne to wystarczające? Przy
braku pokrewieństwa, powinowactwa też wystarczy badania genealogiczne prowadzić? Czy i genealogiem i
zstępnym w linii prostej trzeba być? I jak udowodnić przed dostępem do aktu, który ma to dopiero wykazać (że się krewnym jest)
Samo zbieranie wiadomości (baza krewnych, którzy starali się o dostęp) o zainteresowanych ..lekko nie w duchu ochrony danych osobowych (dane tylko niezbędne powinny być gromadzone i przetwarzane, a wykazywanie pokrewieństwa niczemu właściwie nie służy merytorycznie, więc i nie powinno być wymagane
nigdzie.
to tak na szybko
PS1 - tu proszę o pomoc, nie widzę wystarczająco jasnego określenia takiego bytu jak skorowidz (wytworzony przez USC, nie stanowiący integralnej części księgi)
PS2 to już bardziej jako ciekawostka i przyczynek do niedawnej dyskusji o podstawie prawne obecnej opłaty "5zł" pkt 4 ostatni akapit, str 23

Choć nie tylko..warto w opinii postulować powiązanie nie tylko z ilością, ale i z faktycznym kosztem takiej nieurzędowej kopii. Jeśli 5 zł jest nie do utrzymania (nie zdziwiłbym się) to,żeby nie podryfowało w kierunku 33:(
PS3 czy warto dorzucać tematy
a. akta zbiorowe do zgonów (aneksy)
b. księgi przekazane wcześniej ("za wcześnie") do APów -pozostają w APach, może warto zastanowić się nad np wyraźną zgodą na udostępnianie aneksów do ślubów osób zmarłych, teraz bywa z tym problem (i w APach i w USC)
c. księgi (wieloletnie pierwopisy) zawierające dane o urodzeniach i małżeństwach starszych niż 100 lat, przechowywane w USC...
d. może (za przykładem warszawskiego USC) nakaz publikacji via BIP inwentarza tj jakie księgi (łącznie ze zbiorczymi, aneksami) dany USC posiada na dzień "...", aktualizacja coroczna? nie na wniosek zainteresowanego a tak ot, w ramach informacji publicznej (nie poprzez GIODO ale w ramach "zadań własnych", może być zresztą i poprzez rejestrację baz w GIODO i publikacje tamże)