Strona 1 z 1
Prośba o przetłumaczenie - aktu małżeństwa
: śr 20 mar 2013, 01:07
autor: malgorzata_C
Proszę serdecznie o pomoc przy tłumaczeniu aktu ślubu nr 21 z 1885r. Radomsko
https://familysearch.org/pal:/MM9.3.1/T ... n888398040
Wygoda pustkowie, działo się w mieście Noworadomsk dnia 27 stycznia 1885r. o trzeciej po południu ......... Franciszek Medrzecki syn zmarłego Wiktora Mędzreckiego ........ i Marcyanny z Zatońskich ....... i Maryanna Helena Stępińska .............. córka Wojciecha i Maryanny z Krauzów małżonków Stepińskich...........................
Będę wdzięczna za pomoc.
Małgorzata
Prośba o przetłumaczenie - aktu małżeństwa
: śr 20 mar 2013, 14:44
autor: MonikaMaru
Witam,
(...) Wiadomo czynimy, że w przytomności świadków Wojciecha Stępnia opiekuna panny młodej 60 lat mającego i Idziego Watońskiego 40 lat mającego, obu rolników, pierwszy w Płownie, a drugi na Wygodzie zamieszkałych, zawarty został w dniu dzisiejszym religijny związek małżeński między Franciszkiem Mędrzeckim, wdowcem po zmarłej w Wygodzie Mariannie z Garbców Mędrzeckiej, rolnikiem w Wygodzie urodzonym i zamieszkałym, synem Wiktora i Marcjanny z Zatońskich małżonków Mędrzeckich, 28 lat mającym a Marianną Heleną dwóch imion Stępińską panną, córką zmarłych Wojciecha i Marianny z Krauzów małżonków Stępińskich, w Wielgomłynach urodzoną a w Wygodzie przy krewnych zamieszkałą, 17 lat mającą. Związek ten poprzedziły trzy zapowiedzi ogłoszone w tutejszym kościele parafialnym 4, 11, 18.I.br. Przeszkód do zawarcia związku nie było, a pozwolenie na ślub zostało udzielone ustnie przez asystującego przy akcie wymienionego wyżej opiekuna panny młodej Wojciecha Stępnia. Nowożeńcy oświadczyli, że nie zawarli umowy przedślubnej. Akt niniejszy został przeczytany niepiśmiennym świadkom i nowożeńcom oraz tylko przez Nas proboszcza podpisany. Ks. Gajewski utrz. ASC
Pozdrawiam,
Monika
Prośba o przetłumaczenie - aktu małżeństwa
: śr 20 mar 2013, 16:24
autor: malgorzata_C
Pani Moniko,
Pięknie dziękuję za tłumaczenie, sama nie dałabym rady, pismo jest nieczytelne i podziwiam, że Pani to rozszyfrowała.
Pozdrawiam
Małgorzata