Strona 1 z 1
Osoba w raptularzu, a brak w księdze?
: czw 11 kwie 2013, 15:59
autor: kamil_360
Witam!
Mam akt ur. (wg. raptularza) nr 17 na nazwisko Żurkowski Walenty Konrad, i 18 na nazwisko Żurkowski Lucjan Aleksander.
Wg. raptularza są oni bliźniętami, a Lucjan zmarł dn. 30.04/12.05.1873 roku.
W księdze z AP natomiast pod numerem 16 jest Walenty Konrad, natomiast pod nr 17,18 jest zupełnie inna osoba:
16:
http://metryki.genbaza.com/genbaza,detail,90969,14
17, 18:
http://metryki.genbaza.com/genbaza,detail,90969,15
Ponadto w księdze zgonów z AP brak jest aktu zgonu Lucjana Aleksandra (w spisie zawierającym 75 pozycji brak jest jego nazwiska. W 1873 roku jest 75 akt zgonów, więc to wyklucza możliwość ominięcia aktu przy spisywaniu indeksu).
Dodatkowo kolumna z datą urodzenia Lucjana nie zostala uzupełniiona.
Walenty ur. się 11.02., więc wychodzi na to, że księga zgonów z AP została napisana na podstawie księgi-brudnopisu dopiero 3 miesiące później.
I teraz pytanie, dlaczego ksiądz nie wpisał zmarłego dziecka (nie: urodzonego jako martwy) do księgi urodzeń?
Dziecko miało 3 miesiące, więc to już coś..
Czy spotkaliście się z takimi przypadkami?
Pozdrawiam,
Kamil
Osoba w raptularzu, a brak w księdze?
: czw 11 kwie 2013, 18:45
autor: Brozek_Oskar
Ja się rok temu zastanawiałem dlaczego nie napisano aktu ślubu moich przodków w księdze z AP w formie aktowej, choć w księdze z tego samego roku tyle że z AD w formie tabelarycznej jest zapisany takowy ślub. Niestety nie ma w tej księdze więcej danych niż tylko imiona i nazwiska małżonków, datę i numer porządkowy. Nawet szukałem po dacie, numerach porządkowych, a gdy tak nie znalazłem, przeczytałem akt po akcie i nic w księdze aktowej z AP nie znalazłem. Niestety według tej księgi nie było takowego zdarzenia, a szkoda bo wiele by wniosło. Też bardzo mnie to zastanawia co to może znaczyć.
Pozdrawiam Oskar.
Osoba w raptularzu, a brak w księdze?
: czw 11 kwie 2013, 19:58
autor: kamil_360
Oskarze,
ze ślubem to jeszcze wytłumaczyłbym sobie, że po prostu do niego nie doszło.
Tutaj, przy urodzeniu, wygląda to tak, że podczas przepisywania księgi z brudnopisu "na czysto" ksiądz stwierdził, że skoro osoba zmarła jako dziecko, to szkoda na nią papieru, i ominął ją zarówno w urodzeniach, jak i zgonach. Tak wygląda to dla mnie.
Pytanie tylko czy tak jest tylko tutaj, czy zdarza się to często. Niektórzy poszukiwania przeprowadzają bardzo gruntownie i "nawet" takie 3-miesięczne dzieci są dla nich istotne.
K.
Osoba w raptularzu, a brak w księdze?
: czw 11 kwie 2013, 20:08
autor: Marynicz_Marcin
Może jest to wytłumaczenie "dziur" między kolejnymi dziećmi?
Tak jest w przypadku moich 3xpradziadków.
Ich dzieci rodzą się kolejno: 1827, 1829, 1831, 1833, 1835, 1838, 1841, 1843, 1848.
Pierwsza piątka rodzona co dwa lata, zaś dwóch następnych (synowie) co trzy. Później raz powrót i po dwóch latach i ostatecznie po pięciu latach rodzi się ostatnie dziecko. Może to przejście z dwóch to trzech to swego rodzaju "spowolnienie", bo praprapradziadek nabrał tempa

Być może było lub miało być (nie odrzucam poronienia) dziecko między 1843,a 1848, ale tego już chyba nie dowiodę..
Osoba w raptularzu, a brak w księdze?
: czw 11 kwie 2013, 20:14
autor: kotik7
Wg mnie to po prostu pomyłki. W par. Wojków w akta łacińskie są (chyba) kompletne, natomiast w polskojęzycznych brakuje w każdym roczniku wielu wpisów. Oczywiście to nie moze być zwykły przypadek, tylko szczególny. Ale kiedy brakuje jednego aktu, wtedy to chyba nic nadzwyczajnego. Spisując trzy egzemplarze (a moze nawet z raptularzem cztery) można się przecież pomylić i coś przeoczyc. Ale wpisać coś dziwnego. Widziałem np. dwa takie same akty pod rząd.
Albo podobny przykład-w aktach polskich brakuje aktu zgonu, nat. jest w łacińskich i zostal złożony na dowód śmierci ojca w akcie ślubu.
Kuba
Osoba w raptularzu, a brak w księdze?
: czw 11 kwie 2013, 20:16
autor: kamil_360
Nie mam wszystkich dzieci tej pary, bo nawet nie wiem, gdzie wzięli ślub - są strasznie mobilni.
Ale tak, właśnie dlatego biorę zawsze pod uwagę wszystkie dzieci. Dzięki temu w kilku sytuacjach określiłem np. datę przeprowadzki z dokładnością kilku miesięcy, lub "czy dana osoba żyje czy też nie".
W tym przypadku są bliźniaki, a problem-pytanie dotyczy tego, czemu 1-no z nich, które zmarło w wieku 3 miesięcy nie zostało wpisane do właściwej ksiegi, i czy jest to odosobniony przypadek, czy działo się tak często.
K.
Osoba w raptularzu, a brak w księdze?
: czw 11 kwie 2013, 23:11
autor: kotik7
Myślę że gdyby działo się tak często, to raz że mielibyśmy wiele nienaturalnych luk, a przynajmniej ja takich wiele nie mam, albo może ich nie dostrzegam. Po drugie, znajdowałem dzieci które żyły nawet 0 dni:) W przybliżeniu. I w księdze był zarówno akt chrztu z podanym imieniem(co jest ważne) oraz akt zgonu tego samego dnia.
Trzy miesiące to bardzo długo, 1/4 roku. Ksiądz chyba spisywał akta na bieżąco, bo potem miałby za dużo na raz do pisania, bądź jego pomocnicy. W ciągu trzech miesięcy wpisałby dziecko do księgi.
Z drugiej strony, przypomniałem sobie teraz o przypadku, w którym znalazłem akt zgonu małego dziecka, a chrztu nie.
Tak naprawdę każda wersja zdarzeń jest możliwa. Ale nie sądzę by nie wpisywanie małych dzieci było regułą. Śmiertelność noworodków była wysoka i to widać w aktach. Gdyby były pomijane mielibyśmi mniej do indeksacji:)
Kuba
Osoba w raptularzu, a brak w księdze?
: czw 11 kwie 2013, 23:58
autor: Sawicki_Julian
Witam, tu widać ze ksiądz przepisywał z opóźnienie z raptularza metryki ( to pierwsza księga w skrócie, nie brudnopis ), jeśli by dzieci żyły to by wpisał obydwóch, a tak to tylko tego co żył, ślad jest w raptularzu i zgonu, wtóropis ( duplikat) to nie ksero i nie będzie taki sam ; pozdrawiam - Julian
Osoba w raptularzu, a brak w księdze?
: pt 12 kwie 2013, 14:44
autor: kwroblewska
Kamil, czy odszukałeś akt zgonu matki tych dzieci?
Zapis defunctum die …jest w kolumnie dotyczącej rodziców – czy nie dotyczył on matki?. Wydaje mi się, że jeśli dotyczyłby zmarłego dziecko to wpis ten powinien być pod jego imionami – jeśli mało miejsca było wystarczyło wpisać datę i postawić krzyżyk.
Jeśli możesz to popatrz i porównaj jak są zapisane urodzenia/chrzty innych dzieci, które zmarły w dość krótkim czasie po urodzeniu.
---
Krystyna
Re: Osoba w raptularzu, a brak w księdze?
: pt 12 kwie 2013, 14:57
autor: Brozek_Oskar
kamil_360 pisze:Oskarze,
ze ślubem to jeszcze wytłumaczyłbym sobie, że po prostu do niego nie doszło.
Tutaj, przy urodzeniu, wygląda to tak, że podczas przepisywania księgi z brudnopisu "na czysto" ksiądz stwierdził, że skoro osoba zmarła jako dziecko, to szkoda na nią papieru, i ominął ją zarówno w urodzeniach, jak i zgonach. Tak wygląda to dla mnie.
Pytanie tylko czy tak jest tylko tutaj, czy zdarza się to często. Niektórzy poszukiwania przeprowadzają bardzo gruntownie i "nawet" takie 3-miesięczne dzieci są dla nich istotne.
K.
Rok później urodziło im się dziecko. Zostali nazwani prawowitymi małżonkami, więc jednak doszło.

Re: Osoba w raptularzu, a brak w księdze?
: pt 12 kwie 2013, 17:03
autor: kamil_360
Krystyno,
aktu zgonu matki mam. Zmarła w 1882, 30 kwietnia (o ile posiadam dobre tłumaczenie):
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9e6 ... dc050.html
To raczej nie o nią chodzi, bo tak często zapisywane są zgony.
Chociaż mam jeszcze jeden podobny przypadek (dziecko), z podaną datą zgonu.
Jest tutaj:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f09 ... 5ef37.html
Data jest 5 Luty, ale na wyrazie "Febr" jest napisane coś jeszcze.
Nie mam aktu zgonu dziecka- w tym przypadku nie sprawdzałem. Matka zmarła 20 lat później, a aktu zgonu ojca nie mam (też nie sprawdzałem, ale zmarł między 1859 a 1870 (akt jest z 1858).
I jest jeszcze jeden przypadek z "defunctum die", i w odp. z Biblioteki wynika, że aktu zgonu nie odnaleziono. (mimo dokładnie podanej daty. Ale tam na pewno chodziło o dziecko, bo rodzice zmarli dopiero w XX wieku).
W dodatku krzyżyk o którym mówisz jest w polu "data urodzenia", więc chyba wszystko się zgadza.
Oskarze,
może ksiądz zapomniał wpisać, a może do ślubu nie doszło, a małżonowie uważali się za małżnoków?
Cięzko powiedzieć, gdy nie dysponuje się materiałem porównawczym.
Pozdrawiam,
Kamil