Będę wdzięczny za weryfikację moich domysłów – czy w trzeciej z podanych metryk chodzi o tę samą osobę.
Błonie 1835 – 18-letnia Marianna Pulcheria Zawadzka ur. w Błoniu wychodzi za mąż za Wincentego Razmowskiego – czeladnika stolarskiego.
Brdów 1850 – 33-letnia Marianna Zawadzka ur. w Błoniu, wdowa po stolarzu Wincentym Razmowskim wychodzi za mąż za wdowca Antoniego Spytkowskiego.
Brdów 1879 – umiera 54-letnia wdowa Marianna Szpetkowska z Rozmarynowskich, urodzona niewiadomo (tak dosłownie), córka małżonków Rozmarynowskich nieznanych z imienia, już nieżyjących. Zgon zgłaszają osoby o innym nazwisku (prawdopodobnie obcy).
W metrykach brdowskich nie odnalazłem innych Spytkowskich/Szpetkowskich niż Antoni i jego rodzina.
Przekręcenie nazwiska dość znaczne, ale może...
Przy okazji
Poszukuję kontaktu z potomkami Szpetkowskich / Spytkowskich z Brdowa, w szczególności
- młynarza Ignacego Szpetkowskiego, syna Antoniego, ur. ok. 1838, żonatego z Marianną Myszka (1873). Ignacy miał syna Jana ur. 1884
- młynarza Piotra Szpetkowskiego, syna Antoniego ur. około 1837 żonatego z Wiktorią Śmietańską. Piotr miał córkę Kazimierę, ur. 1882, która wyszła za mąż w 1913 w Brdowie za Ignacego Chotalskiego
- Marianny Moniki Szpetkowskiej, córki Antoniego, ur, 1841 w Brdowie
Pozdrowienia
Staszek
Czy to ta sama osoba?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Stanisław_Szwarc

- Posty: 340
- Rejestracja: ndz 12 sie 2012, 21:12
- Lokalizacja: Poznań
Czy to ta sama osoba?
Witam,
moim zdaniem to ta sama osoba. Akty małżeństwa wręcz pasują idealnie; akt zgonu to inna bajka. Piszesz że stawający byli obcymi osobami , więc pewnie sąsiedzi- mogli pamiętać że ślub brała jako Marianna coś na R.....
i podali co im przyszło do głowy ale podobnie. Nie wiedzieli skąd pochodzi a wiek mniej więcej na ile wyglądała. Tak to jest niestety z aktami zgonów.
Co do nazwiska: Ksiądz Dobrodziej lub pisarz pisali to co usłyszeli od zainteresowanych a Ci wymawiali różnie to samo nazwisko. Dlatego bywa tak że z tego samego pnia wychodzą gałęzie rodziny o różnych nazwiskach. Większość nie umiała pisać i czytać, więc jak mieli poprawić błąd. U mnie np. Cechowski, Czechowski, Cychowski lub Biliński, Bieliński, Bileński, Bieleński.
pozdrawiam monika
moim zdaniem to ta sama osoba. Akty małżeństwa wręcz pasują idealnie; akt zgonu to inna bajka. Piszesz że stawający byli obcymi osobami , więc pewnie sąsiedzi- mogli pamiętać że ślub brała jako Marianna coś na R.....
Co do nazwiska: Ksiądz Dobrodziej lub pisarz pisali to co usłyszeli od zainteresowanych a Ci wymawiali różnie to samo nazwisko. Dlatego bywa tak że z tego samego pnia wychodzą gałęzie rodziny o różnych nazwiskach. Większość nie umiała pisać i czytać, więc jak mieli poprawić błąd. U mnie np. Cechowski, Czechowski, Cychowski lub Biliński, Bieliński, Bileński, Bieleński.
pozdrawiam monika
pozdrawiam monika
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
-
Stanisław_Szwarc

- Posty: 340
- Rejestracja: ndz 12 sie 2012, 21:12
- Lokalizacja: Poznań
Czy to ta sama osoba?
Dzięki, Moniko
Wolałem się upewnić. Protoplasta Antoni Spytkowski urodził się w Krakowie (do dziś to gniazdo Spytkowskich). Na Kujawach jego potomkowie szybko stali się Szpetkowskimi. Jeszcze dziadek mojej żony urodził się Spytkowskim, a zmarł Szpetkowskim.
Prababka po mieczu była przy ślubie Funk, w metrykach swoich dzieci - Fonk, Fąk, w końcu zmarła jako Fonkowska.
Pozdrowienia
Staszek
Wolałem się upewnić. Protoplasta Antoni Spytkowski urodził się w Krakowie (do dziś to gniazdo Spytkowskich). Na Kujawach jego potomkowie szybko stali się Szpetkowskimi. Jeszcze dziadek mojej żony urodził się Spytkowskim, a zmarł Szpetkowskim.
Prababka po mieczu była przy ślubie Funk, w metrykach swoich dzieci - Fonk, Fąk, w końcu zmarła jako Fonkowska.
Pozdrowienia
Staszek