zapisy metrykalne
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- genealog1981

- Posty: 229
- Rejestracja: śr 03 paź 2007, 20:50
zapisy metrykalne
witam wszystkich,
Zastanawiam sie jak daleko mozna siegnac z poszukiwaniami genealogicznymi.
Z tego co czytalem to zapisy metrykalne zostaly prowadzone od konca 16-tego wieku.
A jakby tak sie chcialo dalej w czas siegnac to jak to wtedy zrealizowac.
Archeologiczne badania???????
pozdrawiam,
genealog1981
Zastanawiam sie jak daleko mozna siegnac z poszukiwaniami genealogicznymi.
Z tego co czytalem to zapisy metrykalne zostaly prowadzone od konca 16-tego wieku.
A jakby tak sie chcialo dalej w czas siegnac to jak to wtedy zrealizowac.
Archeologiczne badania???????
pozdrawiam,
genealog1981
zapisy metrykalne
Ale to ciężko tak generalnie odpowiedzieć na takie pytanie. Są parafie, gdzie zachowały się księgi tylko od któregoś tam roku i wcześniej nie ma żadnych innych materiałów (w końcu wojny zrobiły swoje).
Nie bardzo jestem sobie w stanie wyobrazić co miały by weryfikować badanie archeologiczne. Potrzebujesz źródeł mogących poświadczyć istnienie odpowiednich związków interpersonalnych (filiacji, koicji). Czy archeologia jest w stanie dać konkretną odpowiedź na pytanie o relacje między X a Y? Może się nie znam, ale nie sądzę.
Po prostu - trzeba się pogodzić z istnieniem jakiejś bliżej niesprecyzowanej cezury czasowej, przed którą nie można ustalić pewnych powiązań. Wyjątkiem mogą być np. rody panujące itp.
Ale wywód zwykłego śmiertelnika doprowadzony wstecz do XVII w. czasem i tak bywa już niemałym osiągnięciem (np. mój urywałby się w gdzieś na przełomie XVII i XVIII w. gdyby nie krewny, który przed wojną zbadał dokumenty wywiezione przez Niemców Bóg wie gdzie - doszedł do XVI w.)
Aczkolwiek ja się nie znam
mogę się mylić. Proszę o opinię kogoś z większym doświadczeniem.
Tomek Prusek
Nie bardzo jestem sobie w stanie wyobrazić co miały by weryfikować badanie archeologiczne. Potrzebujesz źródeł mogących poświadczyć istnienie odpowiednich związków interpersonalnych (filiacji, koicji). Czy archeologia jest w stanie dać konkretną odpowiedź na pytanie o relacje między X a Y? Może się nie znam, ale nie sądzę.
Po prostu - trzeba się pogodzić z istnieniem jakiejś bliżej niesprecyzowanej cezury czasowej, przed którą nie można ustalić pewnych powiązań. Wyjątkiem mogą być np. rody panujące itp.
Ale wywód zwykłego śmiertelnika doprowadzony wstecz do XVII w. czasem i tak bywa już niemałym osiągnięciem (np. mój urywałby się w gdzieś na przełomie XVII i XVIII w. gdyby nie krewny, który przed wojną zbadał dokumenty wywiezione przez Niemców Bóg wie gdzie - doszedł do XVI w.)
Aczkolwiek ja się nie znam
Tomek Prusek
- Bartek_M

- Posty: 3362
- Rejestracja: sob 24 mar 2007, 12:47
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 8 times
- Kontakt:
zapisy metrykalne
Możesz zlecić badanie Y-DNA i mtDNA najstarszych żyjących przodków probanta, określić haplogrupy, pofantazjować z hipotezami epoki wędrówki ludów - tylko, czy to jeszcze genealogia...?
http://en.wikipedia.org/wiki/Haplogroup
http://en.wikipedia.org/wiki/Haplogroup
-
Albin_Kożuchowski

- Posty: 588
- Rejestracja: czw 13 lis 2008, 18:04
zapisy metrykalne
Witam. Właściwie niedawno zacząłem poszukiwania przodków, zgodnie zresztą z zasadami. Rozmowy z najstarszymi itd. Ale będąc w archiwum zobaczyłem, że są mikrofilmy z kopii ksiąg metrykalnych z lat 1808-1864. Zacząłem przeglądać mikrofilmy od najstarszych, czyli od 1808r. Przejrzałem już do roku 1828. Jakoś dziwnie się czuję, bo są wpisy dot. osób z "moim" nazwiskiem. Tylko mały problem, bo są to wpisy dot. zgonów, zawartych ślubów, są adnotacje, że osoby z takim nazwiskiem były rodzicami chrzestnymi i świadkami na ślubach. Ale w ciągu 20 lat nie ma ani jednego wpisu dot. chrztu. To dla mnie trochę dziwne. A może to jeszcze za krótki okres czasu, żeby wyciągać jakiekolwiek wnioski. Chociaż jeden wniosek nasuwa mi się po analizie zapisów chrztów z mojej wsi w przeglądanej parafii: chrzczone były dzieci tylko o "lepszych" nazwiskach. Chociaż tu może być jakaś zagadka. Ciekaw jestem opinii bardziej doświadczonych poszukiwaczy.Pozdrawiam AlbinKoz.
zapisy metrykalne
Albinie być może twoi przodkowie przybyli do tej miejscowości i ich akty urodzenia/ chrztu / znajdują się w innych parafiach. Sprawdź w aktach zgonów lub ślubów gdzie się urodzili oni lub ich rodzice. Może być również taka sytuacja, że akurat ksiąg z tego okresu nie ma bo uległy zniszczeniu. Dobrze przeanalizuj każdy zapis i zapisz wszelkie dane tam zawarte.
Również początkująca tropicielka.
Pozdrawiam Beata
Również początkująca tropicielka.
Pozdrawiam Beata
-
Albin_Kożuchowski

- Posty: 588
- Rejestracja: czw 13 lis 2008, 18:04
zapisy metrykalne
Witam.
Chcę dodać kilka uwag na temat określania wieku w metrykach /szczególnie ślubów i zgonów/.
Wiek osób
był określany dość swobodnie, szczególnie w metrykach ślubnych i metrykach zgonu. Oto kilka przykładów:
1/ Michał Danisiewicz bierze ślub 1840-11-17 jako młodzian mający 22 lata, czyli powinien urodzić się ok. 1818r.
tenże sam Michał Danisiewicz bierze ślub 1858-04-20 jako wdowiec mający lat 35, czyli powinien urodzić się ok. 1823 r - więc jest już 5 lat różnicy. Dzieje się to w tej samej parafii. Czyli nikt wtedy nie sprawdzał chyba aktów urodzeń i innych dokumentów.
2/ Franciszek Ryszkiewicz bierze ślub 1853-11-22 jako 25-letni młodzieniec, a w rzeczywistości ma 31 lat /jest jego metryka chrztu z 1822-09-06/.
3/ zmarło dziecię Maryanna 1853-09-17 lat 2 mające. A to samo dziecię urodziło się 1850-07-30, czyli mające 3 latka. Przykładów jest dużo więcej. Świadczy to, że do zapisanego wieku osób w metrykach ślubu lub zgonu trzeba podchodzić z dużym dystansem.
Zauważyłem jeszcze jedną rzecz, nie jest ona związana z wiekiem. Otóż dużo kobiet umierało w wieku 30-40 lat. Wdowcy zbyt długo nie rozpaczali, bo już po 2-3 miesiącach ponownie żenili się. Raczej sytuacja ich do tego zmuszała, bo przeważnie mieli po lilkoro dzieci.
Chcę dodać kilka uwag na temat określania wieku w metrykach /szczególnie ślubów i zgonów/.
Wiek osób
był określany dość swobodnie, szczególnie w metrykach ślubnych i metrykach zgonu. Oto kilka przykładów:
1/ Michał Danisiewicz bierze ślub 1840-11-17 jako młodzian mający 22 lata, czyli powinien urodzić się ok. 1818r.
tenże sam Michał Danisiewicz bierze ślub 1858-04-20 jako wdowiec mający lat 35, czyli powinien urodzić się ok. 1823 r - więc jest już 5 lat różnicy. Dzieje się to w tej samej parafii. Czyli nikt wtedy nie sprawdzał chyba aktów urodzeń i innych dokumentów.
2/ Franciszek Ryszkiewicz bierze ślub 1853-11-22 jako 25-letni młodzieniec, a w rzeczywistości ma 31 lat /jest jego metryka chrztu z 1822-09-06/.
3/ zmarło dziecię Maryanna 1853-09-17 lat 2 mające. A to samo dziecię urodziło się 1850-07-30, czyli mające 3 latka. Przykładów jest dużo więcej. Świadczy to, że do zapisanego wieku osób w metrykach ślubu lub zgonu trzeba podchodzić z dużym dystansem.
Zauważyłem jeszcze jedną rzecz, nie jest ona związana z wiekiem. Otóż dużo kobiet umierało w wieku 30-40 lat. Wdowcy zbyt długo nie rozpaczali, bo już po 2-3 miesiącach ponownie żenili się. Raczej sytuacja ich do tego zmuszała, bo przeważnie mieli po lilkoro dzieci.
Pozdrawiam AlbinKoz.
zapisy metrykalne
W swoich poszukiwaniach natknąłem się na czterokrotnego małżonka, w tym trzykrotnego wdowca.
Trzecia żona Benedykta - Magdalena - zmarła 28 IX 1878 roku. Kilka dni później, 2 X zmarł syn Benedykta i Magdaleny Franciszek. Kolejny ślub Benedykta odbył się 27 X 1878 roku czyli niecały miesiąc po zgonie poprzedniej żony. Z tych wszystkich małżeństw urodziło się sześcioro dzieci, z których pięcioro zmarło nie dożywszy drugiego roku.
pozdrawiam - tomek
Trzecia żona Benedykta - Magdalena - zmarła 28 IX 1878 roku. Kilka dni później, 2 X zmarł syn Benedykta i Magdaleny Franciszek. Kolejny ślub Benedykta odbył się 27 X 1878 roku czyli niecały miesiąc po zgonie poprzedniej żony. Z tych wszystkich małżeństw urodziło się sześcioro dzieci, z których pięcioro zmarło nie dożywszy drugiego roku.
pozdrawiam - tomek
zapisy metrykalne
Dane dotyczące wieku zapisywane były dośc swobodnie tolerancja +/- 5 lat to normalna rzecz. Podobnie rzecz się ma z szybkim ponownym ożenkiem, nastepował zazwyczaj bardzo szybko.
Albinie poszukiwania wg mnie raczej lepiej zacząć od poszukiwania od najmłodszych ksiąg - idzie wtedy znacznie szybciej.
Pozdrawiam
Tomasz
Albinie poszukiwania wg mnie raczej lepiej zacząć od poszukiwania od najmłodszych ksiąg - idzie wtedy znacznie szybciej.
Pozdrawiam
Tomasz
-
Albin_Kożuchowski

- Posty: 588
- Rejestracja: czw 13 lis 2008, 18:04
Jeśli chodzi o poszukiwania, to już prawie wszystko się wyjaśniło. Podkreślam słowo prawie. Przejrzałem dostępne mikrofilmy z kopii ksiąg metrykalnych z lat 1808-1864. "Brak" przodków wynikał z faktu, że stan tych kopii pozostawiał wiele do życzenia /wilgoć zrobiła swoje/, a i przepisywanie z oryginałów nie było zbyt dokładne. Ponadto charakter pisma w "mojej" parafii-szok. Dlatego częste są luki. Ale najważniejsze rzeczy można było wyjaśnić, jak nie z metryk chrztów to ślubów lub zgonów. Teraz zaczęły się schody, bo dalsze poszukiwania muszę prowadzić w AA, a z tym nie jest najlepiej /niechęć do genealogów amatorów, oględnie mówiąc, odpowiedzialnych w tym AA za dostęp do ksiąg metrykalnych/. Ale muszę jakoś udźwignąć ten krzyż.
Pozdrawiam AlbinKoz.
