Małe rozczarowanie
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Małe rozczarowanie
Na początku kwietnia wysłałam do AP o/Mława prośbę o przesłanie skanów dwóch konkretnych aktów zgonu, podając nazwiska, daty, nr aktów i dziś dostałam taką odpowiedź
Archiwum Państwowe m. st. Warszawy Oddział w Mławie informuje, że
wniosek został zarejestrowany i oczekuje na realizację. Obecnie
orientacyjny czas oczekiwania na rozpatrzenie wniosków do celów
genealogicznych to ok. 8 tygodni
Ile czekałabym w takim razie na wynik kwerendy? Rok?
I druga sprawa czy rozpatrzenie oznacza, że za te 2 miesiące z okładem skany drogą mailową otrzymam czy niekoniecznie?
I jak tu czegoś szukać?
Archiwum Państwowe m. st. Warszawy Oddział w Mławie informuje, że
wniosek został zarejestrowany i oczekuje na realizację. Obecnie
orientacyjny czas oczekiwania na rozpatrzenie wniosków do celów
genealogicznych to ok. 8 tygodni
Ile czekałabym w takim razie na wynik kwerendy? Rok?
I druga sprawa czy rozpatrzenie oznacza, że za te 2 miesiące z okładem skany drogą mailową otrzymam czy niekoniecznie?
I jak tu czegoś szukać?
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
właśnie z powodu terminów, nie kosztów ruszył temat digitalizacji "społecznej" - jako wspomożenie udostępnienia
I zaczęło się (także państwowe ścieżki) nie przez przypadek od tych miejsc, gdzie terminy najdłuższe, tj popyt największy, a możliwości skromne
2 miesiące to nie jest bardzo długo (pamiętając, ze okres wakacyjny się zaczyna)
Rozczarowaniem dla mnie byłoby otrzymanie opdowiedzi o rejestracji po 2 miesiącach mówiącej o terminie 2 miesięcznym:) To niezbyt ładne zagranie pomijające pierwsze 2 miesiące oczekiwania na jakąkolwiek odpowiedź. Faktycznie - 4 (cztery (od początku kwietnia do 12 czerwca + 8 tygodni zapowiadane), "w druku" niecałe 2.
a propso kwerendy i 8 (osiem) i 12 (dwanaście) jeśli skomplikowana
ba! swego czasu "na św. nigdy" tj z uwagi na brak możliwości określenia terminu - bywały zawieszone
Tak - masowa digitalizacja i publikacja jest jedynym wyjściem. Nie tylko dla genealogów.
I zaczęło się (także państwowe ścieżki) nie przez przypadek od tych miejsc, gdzie terminy najdłuższe, tj popyt największy, a możliwości skromne
2 miesiące to nie jest bardzo długo (pamiętając, ze okres wakacyjny się zaczyna)
Rozczarowaniem dla mnie byłoby otrzymanie opdowiedzi o rejestracji po 2 miesiącach mówiącej o terminie 2 miesięcznym:) To niezbyt ładne zagranie pomijające pierwsze 2 miesiące oczekiwania na jakąkolwiek odpowiedź. Faktycznie - 4 (cztery (od początku kwietnia do 12 czerwca + 8 tygodni zapowiadane), "w druku" niecałe 2.
a propso kwerendy i 8 (osiem) i 12 (dwanaście) jeśli skomplikowana
ba! swego czasu "na św. nigdy" tj z uwagi na brak możliwości określenia terminu - bywały zawieszone
Tak - masowa digitalizacja i publikacja jest jedynym wyjściem. Nie tylko dla genealogów.
Ja też jestem rozczarowana.Wczoraj zadzwoniłam do AP w Milanówku na który namiary dostałam z W-wy, gdzie składałam wniosek o allegaty do ślubów, 25.02.roku obecnego.Odpowiedź z W-wy dostałam po m-cu, że mój wniosek kierują do Milanówka.Ponieważ do wczoraj nie było żadnego słuchu, zadzwoniłam najpierw do W-wy później do Milanówka.I tam bardzo miła pani powiedziała mi, że przyjdzie mi jeszcze poczekać około pół roku ponieważ z braku kadry a olbrzymiej masy spraw administracyjnych,hipotecznych i jeszcze jakichś tam zamówienia genealogiczne są załatwiane dopiero jak mają czas na to.W chwili obecnej załatwiają zamówienia z zeszłego roku.Horror.
Danka
Danka
- Zawada_Cezary

- Posty: 251
- Rejestracja: wt 28 sie 2012, 16:35
- Lokalizacja: Mazowsze Płockie
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
utrzymasz pracownika za stawkę 1,50-2,00 pln za stronę (w tym koszt sprzętu) lub 24 zł za godzinę kwerendy?
tam gdzie masz zapłacić 100-200 zł kolejek nie ma:)
to nie takie proste:(
tam gdzie masz zapłacić 100-200 zł kolejek nie ma:)
to nie takie proste:(
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- adam.nojszewski

- Posty: 112
- Rejestracja: sob 20 paź 2007, 23:10
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
-
Slawinski_Jerzy

- Posty: 973
- Rejestracja: śr 22 lut 2012, 22:41
- Lokalizacja: Warszawa
Jeżeli chodzi o Mławę to składałem tam 3 wnioski w tym dwa o kwerendę,
a jeden o konkretny akt znaleziony w genetece. Za każdym razem okres oczekiwania na odpowiedź wynosił dokładnie 3 miesiące.
Co do Milanówka - także czekam na alegaty (od marca) i po telefonie
dostałem dokładnie taką samą odpowiedź co Danka. Na szczęście w moim przypadku te alegaty nie są bardzo ważne więc mogę czekać i następne pół roku:-)
pozdrawiam
Jurek
a jeden o konkretny akt znaleziony w genetece. Za każdym razem okres oczekiwania na odpowiedź wynosił dokładnie 3 miesiące.
Co do Milanówka - także czekam na alegaty (od marca) i po telefonie
dostałem dokładnie taką samą odpowiedź co Danka. Na szczęście w moim przypadku te alegaty nie są bardzo ważne więc mogę czekać i następne pół roku:-)
pozdrawiam
Jurek
Re: małe rozczarowanie
Wcześniej (oj musiałby być duży fart) czy później (raczej później niż wcześniejEWAFRA pisze:I druga sprawa czy rozpatrzenie oznacza, że za te 2 miesiące z okładem skany drogą mailową otrzymam czy niekoniecznie?
Krzysztof
Re: małe rozczarowanie
To jest właśnie istotne, że oni w tej Mławie niczego szukać nie muszą bo akty są. Znalazłam w naszym geneszukaczu. Wystarczy tylko mail ze skanem puścić. Tak mi się przynajmniej wydaje. I stąd moje rozczarowanie. Co prawda w Lublinie tez czekałam ostatnio miesiąc, ale odpowiedź zawierała od razu numer sprawy, informację o konieczności wpłaty i parę dni po dokonaniu wpłaty skany dostałam. Co prawda w każdym mailu jaki w tym roku dostaję z Lublina jest od razu zawarta serdeczna rada, żeby czasem nie występować o jakąś kwerendę bo czekać się będzie, że uuuuuuuu i lepiej poczekać do końca roku na udostępnienie metryk w szukajwarchiwach bo szybciej będzie i taniej. Jednak skany konkretnych aktów idą z Lublina, rzec można w try miga. Kilka tygodni i załatwione, a Lublin to chyba dużo większe archiwum i petentów zapewne dużo więcej niż w takim oddziale Mława, a jakoś sobie radzą. No cóż nie ma co gderać bo nic to nie zmieni, ale czasami w takich momentach traci człowiek cały zapał. Gdybym tak emerytem była to pojechałabym sobie osobiście i nie musiała czekać urzędniczej łaski, ale niestety przede mną jeszcze ze 30 lat w kieracie zawodowym więc muszę czekać. Na skany z Mławy, albo emeryturę. Zależnie co nadejdzie szybciej:)
- kwroblewska

- Posty: 3391
- Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował: 10 times
- Otrzymał podziękowania: 10 times
Re: małe rozczarowanie
Ale miałabyś 30 lat więcej !!!. niż masz obecnie. Co wybierasz ???EWAFRA pisze: Gdybym tak emerytem była to pojechałabym sobie osobiście i nie musiała czekać urzędniczej łaski, ale niestety przede mną jeszcze ze 30 lat w kieracie zawodowym więc muszę czekać.
Jak sama piszesz akty znalazłaś
EWAFRA pisze:To jest właśnie istotne, że oni w tej Mławie niczego szukać nie muszą bo akty są. Znalazłam w naszym geneszukaczu. Wystarczy tylko mail ze skanem puścić. Tak mi się przynajmniej wydaje.
bo dzięki indeksacji jest o wiele łatwiej i takich jak ty jest b. wielu, a archiwa są zawalone takimi prośbami.
Jeszcze nie tak dawno samemu wiele czasu/lat trzeba było poświęcić na przeglądanie mikrofilmów aby odszukać interesujące dokumenty.
Genealogia to zabawa dla bardzo cierpliwych.
A pan Ofski to źle pisze o wielu archiwach, o AP w Łodzi też pisał.
___
Krystyna
Re: małe rozczarowanie
Ale miałabyś 30 lat więcej !!!. niż masz obecnie.
I to racja. Niestety nie ma na tym świecie róży bez kolca:)
A pan Ofski to źle pisze o wielu archiwach, o AP w Łodzi też pisał.
Jeśli chodzi o AP Łódź to muszę stanąć w obronie bo bardzo miło wspominam współpracę w minionym roku. Wiadomo, że troszkę trzeba było poczekać, zwłaszcza, że tam się rozchodziło o kwerendy, ale nie tyle co w Mławie. Nawet nie połowę tego.
Piotrków Trybunalski też pochwalę i Sandomierz. Błyskawicznie, bezproblemowo i półgodzinna kwerenda za darmo. Widać jak się chce to da radę.
___
I to racja. Niestety nie ma na tym świecie róży bez kolca:)
A pan Ofski to źle pisze o wielu archiwach, o AP w Łodzi też pisał.
Jeśli chodzi o AP Łódź to muszę stanąć w obronie bo bardzo miło wspominam współpracę w minionym roku. Wiadomo, że troszkę trzeba było poczekać, zwłaszcza, że tam się rozchodziło o kwerendy, ale nie tyle co w Mławie. Nawet nie połowę tego.
Piotrków Trybunalski też pochwalę i Sandomierz. Błyskawicznie, bezproblemowo i półgodzinna kwerenda za darmo. Widać jak się chce to da radę.
___
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Re: małe rozczarowanie
Witam, tak ogólnie to we wszystkich Archiwach, czy to AD, czy AP zawsze było dla mnie od ręki wszystko załatwiane. Trzeba wiedzieć tylko co się chce z dokładną datą w przybliżeniu, na metrykę czekałem w Kielcach jeden miesiąc, ale z Radomia tylko dwa tygodnie, choć błędnie podałem sygnaturę do akt z zapisu ziemi. Bardziej jest człowiek przyjmowany chłodno w gminach i u niektórych księży, tak w urzędzie jaki i u księży wiecznie nie mają czasu i najbardziej co denerwuje to godziny przyjęcia w kancelarii u księży i tu trzeba się dostosowć do wymogów, inaczej się klamkę pocałuje ; pozdrawiam - Julian
- Dziejka_Renata

- Posty: 109
- Rejestracja: śr 16 sty 2013, 10:09
Re: małe rozczarowanie
moja propozycja jest cały czas aktualna - jeżeli ktoś szuka aktów metrykalnych w AP Mława to z chęcią pomogę, tym bardziej jeżeli wie konkretnie o który akt chodzi. czas oczekiwania to max 2 tygodnie, ale przeważnie tydzień albo krócej
pracownicy AP Mława są na prawdę zajęci i robią co mogą, ale najpierw szukają dokumentów dla sądów itp
pracownicy AP Mława są na prawdę zajęci i robią co mogą, ale najpierw szukają dokumentów dla sądów itp
pozdrawiam
Renata
Renata
Re: małe rozczarowanie
Witam, ja chcę pochwalić pracę AP Kielce. Bardzo krótko czekam na skany metryk i zawsze dostaję precyzyjne odpowiedzi na moje pytania.
Jeżeli chodzi o księży, to mam tylko złe doświadczenia i być może nie jestem obiektywna, ale wystarczyłaby odrobina ich dobrej woli... ja usłyszałam od księdza "wie Pani, teraz ta genealogia się modna taka zrobiła a ja nie mam na to czasu, dla nas to tylko kłopot, który rok Panią interesuje?" a kiedy powiedziałam, że właściwie wszystko do 1915 to ksiądz odparł: "no wie Pani, to nie jest tak łatwo odczytać, nad tym trzeba siedzieć, myślałem, że chodzi o jeden akt, trzeba to do archiwum oddać" i nawet kiedy powiedziałam, że indeksuję (co prawda inną parafię)i z odczytaniem nie będzie problemów to też nie pomogło.
W związku z tym mam pytanie czy Archiwum samo odpiera z parafii księgi czy to ksiądz decyduje kiedy je oddać?
Jeżeli chodzi o księży, to mam tylko złe doświadczenia i być może nie jestem obiektywna, ale wystarczyłaby odrobina ich dobrej woli... ja usłyszałam od księdza "wie Pani, teraz ta genealogia się modna taka zrobiła a ja nie mam na to czasu, dla nas to tylko kłopot, który rok Panią interesuje?" a kiedy powiedziałam, że właściwie wszystko do 1915 to ksiądz odparł: "no wie Pani, to nie jest tak łatwo odczytać, nad tym trzeba siedzieć, myślałem, że chodzi o jeden akt, trzeba to do archiwum oddać" i nawet kiedy powiedziałam, że indeksuję (co prawda inną parafię)i z odczytaniem nie będzie problemów to też nie pomogło.
W związku z tym mam pytanie czy Archiwum samo odpiera z parafii księgi czy to ksiądz decyduje kiedy je oddać?
Re: małe rozczarowanie
Generalnie jest obowiązek oddać dokumenty po 100 latach do archiwum, ale z jego przestrzeganiem różnie bywa. Poczytaj: http://genealodzy.pl/PNphpBB2-printview ... t-15.phtml
