Status majątkowy.
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Status majątkowy.
Witam,
czy to możliwe, żeby mój praprapradziadek, który w Wielkopolsce (okolice Skorzęcina) był włodarzem (rok 1856), mógł sobie pozwolić na danie córce w posagu środków pozwalających na zakup domu (sporego, z tego co wiem ze skansenu, w którym się obecnie ten dom znajduje) i ok. 120-morgowego gospodarstwa? (to małe czy spore gospodarstwo?). Mąż córki nie posiadał ani ziemi, ani domu, ani pieniędzy... Dom i gospodarstwo były kupione za pośrednictwem Banku Rolnego.
Pozdrawiam
Katarzyna Czepulis-Rastenis
czy to możliwe, żeby mój praprapradziadek, który w Wielkopolsce (okolice Skorzęcina) był włodarzem (rok 1856), mógł sobie pozwolić na danie córce w posagu środków pozwalających na zakup domu (sporego, z tego co wiem ze skansenu, w którym się obecnie ten dom znajduje) i ok. 120-morgowego gospodarstwa? (to małe czy spore gospodarstwo?). Mąż córki nie posiadał ani ziemi, ani domu, ani pieniędzy... Dom i gospodarstwo były kupione za pośrednictwem Banku Rolnego.
Pozdrawiam
Katarzyna Czepulis-Rastenis
Justyna Wiśniewska, c. Adama, ur. ok. 1814;
Walenty Kierejewski, s. Jana, ur. ok. 1750
Ślub: Karol Fischer i Joanna/Krystyna Weiglin, przed 1818.
Walenty Kierejewski, s. Jana, ur. ok. 1750
Ślub: Karol Fischer i Joanna/Krystyna Weiglin, przed 1818.
- Krzysztof_Wasyluk

- Posty: 766
- Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51
Status majątkowy.
Morga w Polsce to na ogół ok. 0,56 ha. W zaborze pruskim była być może stosowana inna jej miara (bo to nie była stała wielkość - tzw. mała morga pruska miała ok. 0,25 ha, ale duża też ok. 0,56 ha). Razem 120 mórg to 67 lub 30 hektarów. Duże gospodarstwo "rodzinne".
Krzysztof Wasyluk
Status majątkowy.
Witam!
W Wielkopolsce 120 mórg to jest około 30 hektarów, więc gospodarstwo, jak na tamte czasy, dość spore.
Jeżeli chodzi o kupno gospodarstw, to warto poczytać o Bankach Rentowych. Znalazłam w Kuj-Pom. Bibl. Cyfrowej artykuły do których podam linki. Była możliwość kupna gospodarstw rolnych na raty. Kiedyś mówiło się spłata renty. Nie można mylić z dzisiejszym słowem - renta inwalidzka.
http://kpbc.umk.pl/dlibra/publication?id=43036&tab=3 Gazeta Toruńska 1892, R. 26 nr 47 - 22/23
27 luty 1892r.
http://kpbc.umk.pl/dlibra/publication?id=43037&tab=3 Gazeta Toruńska 1892, R. 26 nr 65 - 17/26
Pozdrawiam
Anna Gabor
W Wielkopolsce 120 mórg to jest około 30 hektarów, więc gospodarstwo, jak na tamte czasy, dość spore.
Jeżeli chodzi o kupno gospodarstw, to warto poczytać o Bankach Rentowych. Znalazłam w Kuj-Pom. Bibl. Cyfrowej artykuły do których podam linki. Była możliwość kupna gospodarstw rolnych na raty. Kiedyś mówiło się spłata renty. Nie można mylić z dzisiejszym słowem - renta inwalidzka.
http://kpbc.umk.pl/dlibra/publication?id=43036&tab=3 Gazeta Toruńska 1892, R. 26 nr 47 - 22/23
27 luty 1892r.
http://kpbc.umk.pl/dlibra/publication?id=43037&tab=3 Gazeta Toruńska 1892, R. 26 nr 65 - 17/26
Pozdrawiam
Anna Gabor
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Status majątkowy.
Witam, tak na oko to Katarzyno tą odpowiedź już podałaś, dom kupiony przez bank, czyli każdy może kupić dom, bo jest zastawem pożyczki. Druga sprawa to marga niezależnie gdzie jest zawsze tak samo jest ; 120 mórg, czyli prawie folwark, jeśli była dobra ziemia, urodzajna, lub jeszcze pomysłowy gospodarz i miał np. hodowlę koni to i pieniądz był. A że biedny zięć, ale może inżynier, moim zdaniem to biedni ale pracowici ludzie w dawnych i dzisiejszych czasach mogą być bogatsi u schyłku życia od przeciętnych ; pozdrawiam - Julian
Status majątkowy.
Krzysztofie, Aniu, Julianie - bardzo dziękuję za ciekawe odpowiedzi!
Justyna Wiśniewska, c. Adama, ur. ok. 1814;
Walenty Kierejewski, s. Jana, ur. ok. 1750
Ślub: Karol Fischer i Joanna/Krystyna Weiglin, przed 1818.
Walenty Kierejewski, s. Jana, ur. ok. 1750
Ślub: Karol Fischer i Joanna/Krystyna Weiglin, przed 1818.
-
Stanisław_Szwarc

- Posty: 340
- Rejestracja: ndz 12 sie 2012, 21:12
- Lokalizacja: Poznań
Status majątkowy.
Witam.
Dołączam ze swoim pytaniem, bo temat podobny.
Odkryłem niedawno, że mój przodek figuruje na planie Krakowa (tzw. senackim z 1802) jako posiadacz 2 nieruchomości na Piasku o powierzchni 174 i 270 sążni kwadratowych (był tam drewniany dom i ogród).
Czy na tej podstawie można coś wywnioskować o jego zamożności i statusie społecznym?
Czy z faktu posiadania ziemi można domyślać się, w jakiego typu dokumentach można szukać jego śladów (podatki, działalność gospodarcza)?
Do jakiej parafii należały w początku XIX w. te okolice. Chodzi o okolice dzisiejszych ulic Retoryka i Felicjanek?
Pozdrawiam
Staszek
Dołączam ze swoim pytaniem, bo temat podobny.
Odkryłem niedawno, że mój przodek figuruje na planie Krakowa (tzw. senackim z 1802) jako posiadacz 2 nieruchomości na Piasku o powierzchni 174 i 270 sążni kwadratowych (był tam drewniany dom i ogród).
Czy na tej podstawie można coś wywnioskować o jego zamożności i statusie społecznym?
Czy z faktu posiadania ziemi można domyślać się, w jakiego typu dokumentach można szukać jego śladów (podatki, działalność gospodarcza)?
Do jakiej parafii należały w początku XIX w. te okolice. Chodzi o okolice dzisiejszych ulic Retoryka i Felicjanek?
Pozdrawiam
Staszek
-
slawek_krakow

- Posty: 657
- Rejestracja: sob 19 lis 2011, 13:45
- Lokalizacja: Kraków
Re: Status majątkowy.
Parafia św. AnnyStanisław_Szwarc pisze:Witam.
Do jakiej parafii należały w początku XIX w. te okolice. Chodzi o okolice dzisiejszych ulic Retoryka i Felicjanek?
Pozdrawiam
Staszek
sławek
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Re: Status majątkowy.
Witam Stanisław, według tu podanych miar w sążniach to były dwie działki, plus minus jedna ma około 600 m kw., a druga ma około 900 m kwadratowych, czyli było dwa place w Krakowie. To znaczy ze był mieszczaninem, ale jeśli jeszcze prawo królewskie w 1802 roku obowiązywało, to z racji ur. się w Krakowie, wszyscy byli jako szlachta.
Czy dało się utrzymać rodzinę z takich działek, raczej nie, trzeba było gdzieś pracować lub handlować, można też utrzymać było konia z dodaniem jakiejś dzierżawy łąki do np. zarobku za furmana ; pozdrawiam i podaję link do miar - Julian ;
http://docs4.chomikuj.pl/199953868,PL,0 ... lskich.doc
Ps. - dokumenty powinny być z tych działek ( placów ) w Księgach Wieczystych Krakowa
Czy dało się utrzymać rodzinę z takich działek, raczej nie, trzeba było gdzieś pracować lub handlować, można też utrzymać było konia z dodaniem jakiejś dzierżawy łąki do np. zarobku za furmana ; pozdrawiam i podaję link do miar - Julian ;
http://docs4.chomikuj.pl/199953868,PL,0 ... lskich.doc
Ps. - dokumenty powinny być z tych działek ( placów ) w Księgach Wieczystych Krakowa
-
Stanisław_Szwarc

- Posty: 340
- Rejestracja: ndz 12 sie 2012, 21:12
- Lokalizacja: Poznań
Re: Status majątkowy.
Sławku i Julianie, dzięki wielkie.
Jak pojadę do Krakowa, będę wiedział, gdzie szukać.
Julianie, jakie prawo królewskie masz na myśli? Czy mógłbyś podać jakieś szczegóły?
Dziwnym trafem wnuk tego człowieka ożenił się na Kujawach z panną pochodzącą prawdopodobnie z drobnej szlachty, a członkowie tej rodziny, choć byli "tylko " zamożnymi gospodarzami, zawsze zadzierali nosa
Pozdrowienia
Staszek
Jak pojadę do Krakowa, będę wiedział, gdzie szukać.
Julianie, jakie prawo królewskie masz na myśli? Czy mógłbyś podać jakieś szczegóły?
Dziwnym trafem wnuk tego człowieka ożenił się na Kujawach z panną pochodzącą prawdopodobnie z drobnej szlachty, a członkowie tej rodziny, choć byli "tylko " zamożnymi gospodarzami, zawsze zadzierali nosa
Pozdrowienia
Staszek
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Re: Status majątkowy.
Tu może ktoś z historyków wie lepiej, gdzieś czytałem ze królowie dla trzech miast ustanowili prawo takie, ze kto się urodzi w Krakowie, Lwowie i jeszcze było trzecie miasto ( nie wiem które) staje się szlachcicem. Szukaj w necie o uchwałach sejmu na ten temat, może tez będzie o tym, wiem że król Łokietek Krakowianom za zdradę zabrał im to prawo, ale potem było przywrócone ; Julian
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Julianie:
Nie poczuwam się, ale zaryzykuję, że to co szlachectwem nazywasz związane było z prawem uczestnictwa w wyborach tj królewskich elekcjach.
Pośrednio, przez reprezentantów
Gdańsk, Elbląg, Kraków, Lwów, Poznania, Sandomierz, Toruń, Warszawa, Wilno
miały, a raczej miewały, swoich reprezentantów.
Jakąś analogię i do wolności osobistych można robić, choć niepełną.
Nie poczuwam się, ale zaryzykuję, że to co szlachectwem nazywasz związane było z prawem uczestnictwa w wyborach tj królewskich elekcjach.
Pośrednio, przez reprezentantów
Gdańsk, Elbląg, Kraków, Lwów, Poznania, Sandomierz, Toruń, Warszawa, Wilno
miały, a raczej miewały, swoich reprezentantów.
Jakąś analogię i do wolności osobistych można robić, choć niepełną.
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Ja wiem tylko o Lwowie:
"Możliwa była także forma nobilitacji zbiorowej, jak w przypadku nobilitacji miasta Lwowa gdy Jan Kazimierz podniósł wszystkich obywateli miasta do godności szlacheckiej. Choć niektórzy twierdzą że nobilitowano wtedy nie mieszczan ale miasto jako takie, by stworzyć konstrukcję prawną uzasadniającą jego udział w Sejmie. Faktem jest, że w Galicji dobra tabularne obok szlachty mieli prawo posiadać mieszczanie Lwowa tworząc w ten sposób polski odpowiednik angielskiej gentry – właścicieli ziemskich nie posiadających tytułu szlacheckiego. Taki właściciel dóbr tabularnych egzekwujący związane z nimi prawa dominikalne to odpowiednik angielskiego lord-of-the-manor niebędącego parem."
http://edu.gazeta.pl/edu/h/Nobilitacja
"Możliwa była także forma nobilitacji zbiorowej, jak w przypadku nobilitacji miasta Lwowa gdy Jan Kazimierz podniósł wszystkich obywateli miasta do godności szlacheckiej. Choć niektórzy twierdzą że nobilitowano wtedy nie mieszczan ale miasto jako takie, by stworzyć konstrukcję prawną uzasadniającą jego udział w Sejmie. Faktem jest, że w Galicji dobra tabularne obok szlachty mieli prawo posiadać mieszczanie Lwowa tworząc w ten sposób polski odpowiednik angielskiej gentry – właścicieli ziemskich nie posiadających tytułu szlacheckiego. Taki właściciel dóbr tabularnych egzekwujący związane z nimi prawa dominikalne to odpowiednik angielskiego lord-of-the-manor niebędącego parem."
http://edu.gazeta.pl/edu/h/Nobilitacja
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
