Dzieci umierają, rodzice w indeksie
: sob 06 lip 2013, 08:21
Witam
Takie moje spostrzeżenie z akt zgonu z połowy XVIII w. - w indeksach wpisywane jest imię zmarłego. Ale jak się wczytać w akt, to jest to imię rodzica. Przykładowy zapis, który mnie zastanowił (w obu wypadkach w indeksie figuruje Józef Noiszewski):
Obijt Infans N Josephi Chilonik Noiszewski et Sepultus in Cemeterio
A tu bardziej widoczne:
Obijerunt duo Infantes N Josephi Noiszewski et Sepulti sunt in Ecclesia
Obydwoje dzieci nie mogło się nazywać Józef, a trochę wcześniej Józefowi rodzą się bliźnięta, więc zapis pasuje. W tym okresie jak widać ksiądz nie zawracał sobie głowy imieniem dziecka, dopiero po jakimś czasie (być może po wizytacji) zmienił styl notując imię (a czasem i wiek) dziecka oraz imiona rodziców.
Takie moje spostrzeżenie z akt zgonu z połowy XVIII w. - w indeksach wpisywane jest imię zmarłego. Ale jak się wczytać w akt, to jest to imię rodzica. Przykładowy zapis, który mnie zastanowił (w obu wypadkach w indeksie figuruje Józef Noiszewski):
Obijt Infans N Josephi Chilonik Noiszewski et Sepultus in Cemeterio
A tu bardziej widoczne:
Obijerunt duo Infantes N Josephi Noiszewski et Sepulti sunt in Ecclesia
Obydwoje dzieci nie mogło się nazywać Józef, a trochę wcześniej Józefowi rodzą się bliźnięta, więc zapis pasuje. W tym okresie jak widać ksiądz nie zawracał sobie głowy imieniem dziecka, dopiero po jakimś czasie (być może po wizytacji) zmienił styl notując imię (a czasem i wiek) dziecka oraz imiona rodziców.