Strona 1 z 1

Izba Porodowa w Lędzinach (Hołdunów)

: pn 08 lip 2013, 23:56
autor: Kegero
Poszukuję informacji o tym, gdzie przekazano dokumentację medyczną z porodówki w Hołdunowie, woj. śląskie? Izba ta została zlikwidowana 31.12.2008 roku i zastanawia mnie, gdzie teraz szukać tych wszystkich danych. Dlaczego? Zanim moja mama przyszła na świat, moim dziadkom urodziła się jeszcze jedna córka. Niemowlę było słabe i chyba nie przeżyło doby. Starszy brat mojej mamy już też nie żyje, najstarsza siostra z racji wieku nic nie pamięta. Jedyny ślad, to być może jakaś kartoteka z tej porodówki. Dziecko ochrzciła położna na miejscu, ale nie sądzę, by miało to pokrycie w metrykach z parafii. Było to pomiędzy rokiem 1945 a 1953.

Czy wiecie, jak i gdzie służba zdrowia przechowuje, archiwizuje itp. swoją dokumentację?

Izba Porodowa w Lędzinach (Hołdunów)

: wt 09 lip 2013, 20:39
autor: Sawicki_Julian
Witam Moniko, wiemy ze to co piszesz to nijak się ma do Twoich poszukiwań ; po co komu porodówka, kiedy ur. się dziecka to raz ; było nadane imię na chrzcie, dwa, to zgłoszenie do Urzędu Stanu Cywilnego i nadanie mu imienia, trzy, to ślub kościelny Twej matki wymagał metryki chrztu, albo ślub cywilny wymagał dowodu osobistego obowiązującego od roku 1946.
A jak nie było żadnych ślubów, to też dowód miał każdy obywatel w PRLu ; pozdrawiam - Julian

: wt 09 lip 2013, 20:45
autor: Sroczyński_Włodzimierz
oj Julian - czuj się opierniczony - to na początek

co do meritum, zgłoszenie urodzenia etc
otóż bardzo długo i do względnie niedawna -choć nie wiem czy już w 45-53
nie każdy urodzony człowiek były wg PRL człowiekiem
aby obniżyć statystyki umieralności wymyślono i stosowano kilka haczyków
np
minimalna masa urodzeniowa
przeżycie ("samodzielne" cokolwiek nie miało to znaczyć) określonej liczby godzin (ta zdaje się była zmienna w różnych okresach) od odpępowienia

czyli:
nie każde urodzenie i nie każdy zgon był odnotowywany w USC

to nie są bajki, nawet jak brzmią grimmowo

: wt 09 lip 2013, 21:04
autor: Sawicki_Julian
Włodek, jeśli chodziło o zmarłe dzieci to się zgadzam z Tobą, ze mogło tak być, ale jeśli to dotyczyło matki Moniki jak zrozumiałem to podtrzymuje to co napisałem ; Julian

: wt 09 lip 2013, 21:09
autor: Sroczyński_Włodzimierz
dotyczy siostry matki, noworodka żyjącego prawdopodobnie mniej niż dobę
ani urodzenie, ani zgon nie musi być odnotowane w USC
może byc w dokumentacji medycznej, jeśli jest zachowana
nie tylko porodówki ale także w "papierach babci" (w wywiadzie lekarskim dot. ilości porodów), może nawet w dokumentacji młodszych dzieci (który z kolei poród -z datami rocznymi)

: wt 09 lip 2013, 22:13
autor: Kegero
Sroczyński_Włodzimierz pisze:dotyczy siostry matki, noworodka żyjącego prawdopodobnie mniej niż dobę
ani urodzenie, ani zgon nie musi być odnotowane w USC
może byc w dokumentacji medycznej, jeśli jest zachowana
nie tylko porodówki ale także w "papierach babci" (w wywiadzie lekarskim dot. ilości porodów), może nawet w dokumentacji młodszych dzieci (który z kolei poród -z datami rocznymi)
Dokładnie o to chodzi, Włodku :) Mała nie przeżyła wystarczająco długo, by ja w ogóle zakwalifikować jako obywatelkę. Podobno ta położna to tylko to dziecko pobłogosławiła, przeżegnała się nad nim i jak ksiądz w Kościele "ja ciebie chrzczę..." W USC nie ma nic, bo nikt tego nie zgłaszał. Wywiad medyczny? To jest pewna wskazówka. Musiałabym z mamą pojechać do Siemianowic Śląskich, tam gdzie mama się urodziła i poszukać jakiejś dokumentacji z tego pobytu w szpitalu. Pytanie tylko czy wywiad medyczny w 1953 był tak szczegółowy jak dziś?

Ale właśnie - gdzie taka dokumentacja medyczna jest przekazywana? Do archiwów państwowych również?


22:30

Właśnie znalazłam co nieco na stronie szpitala w Siemianowicach Śląskich:

"9. Podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych przechowuje dokumentację medyczną przez okres 20 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym dokonano ostatniego wpisu, z wyjątkiem:
dokumentacji medycznej w przypadku zgonu pacjenta na skutek uszkodzenia ciała lub zatrucia, która jest przechowywana przez okres 30 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym nastąpił zgon;
zdjęć rentgenowskich przechowywanych poza dokumentacją medyczną pacjenta, które są przechowywane przez okres 10 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym wykonano zdjęcie;
skierowań na badania lub zleceń lekarza, które są przechowywane przez okres 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym udzielono świadczenia będącego przedmiotem skierowania lub zlecenia;
dokumentacji medycznej dotyczącej dzieci do ukończenia 2. roku życia, która jest przechowywana przez okres 22 lat.

10. Po upływie okresów wymienionych podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych niszczy dokumentację medyczną w sposób uniemożliwiający identyfikację pacjenta, którego dotyczyła."

To nie napawa optymizmem :(

Myślicie, że tak jest we wszystkich jednostkach medycznych?

: wt 09 lip 2013, 22:34
autor: Sroczyński_Włodzimierz
zanim znający się odpowie - moja sugestia poparta bardzo wycinkową wiedzą
w zasadzie - jest niszczona nie przekazywana
czasem (często?:) krótszy okres przechowywania niż okres odpowiedzialności kodeksowej:)
ale bywa inaczej

: wt 09 lip 2013, 22:39
autor: Kaczmarek_Aneta
Moniko,

polecam akt prawny, który reguluję kwestię m.in. archiwizacji dokumentacji medycznej:
http://archiwum.org.pl/ap/ap17.htm

Pozdrawiam
Aneta

: sob 27 lip 2013, 07:33
autor: Kegero
No, niestety. Otrzymałam odpowiedź ze szpitala w Siemianowicach Śląskich i nie posiadają już dokumentacji z roku, gdy urodziła się moja mama. Zgodnie z aktem prawnym, jaki przesłała Aneta, akta zostały dawno zniszczone. Obawiam się, że to samo stało się z aktami ze zlikwidowanej porodówki, przynajmniej jeśli chodzi o poszukiwane przeze mnie lata.