Strona 1 z 1

Rozbieżność daty - sybiracy

: ndz 11 sie 2013, 17:39
autor: aligatormp
Poszukuję wyjaśnienia rozbieżności daty pomiędzy przekazem rodzinnym dziejów (list-pamiętnik spisany po latach na potrzeby Sybiraków) a danymi z kartotek Ośrodka Karta. Dane z akt:
PACHLA BRONISŁAW s.Antoniego urodzony 1907; wyrok 09.03.1941 OSO NKWD ZSRR - 8 lat ITŁ (łagrów); aresztowany 8.04.1941 przez RO NKWD, więzienie Drohobycz Ukraina; łagier: SIEWPIECZŁAG w republice Komi oraz łagier kolejowy PERCHORŁAG.
Pamiętnik mówi, iż zabrali dziadka w kwietniu 1940 roku. Moje pytanie brzmi czy różnica roku wynika z pomyłki (braku pamięci) piszącego, czy dziadek siedział w więzieniu Drohobycz bez wyroku (śledztwo)?

Odpowiedź na to pytanie ma istotne znaczenie dla ustalenia czasu zsyłki pozostałej rodziny, która również w kwietniu została wywieziona do Stepnoj, jak im powiedziano do męża. Z mężem zobaczyli się dopiero w Guzar 1942 roku.

Pozdrawiam Maciej

Rozbieżność daty - sybiracy

: ndz 11 sie 2013, 18:00
autor: Agnieszka_Szumska
witaj,
tak było z moim dziadkiem, aresztowany w maju 1940r, wyrok w styczniu 1941r, i zesłanie do łagru w lutym 1941r.
pozdrawiam
Małgorzata

Rozbieżność daty - sybiracy

: pt 16 sie 2013, 12:57
autor: aligatormp
Dziękuję za odpowiedz, odświeżam temat mając nadzieję, iż podziali się doświadczeniami w tej sprawie jeszcze ktoś z forumowiczów.
Maciej

Rozbieżność daty - sybiracy

: czw 10 paź 2013, 11:31
autor: aligatormp
Wakacje się skończyły może teraz ktoś dopisze się do wątku. Maciej

Rozbieżność daty - sybiracy

: czw 10 paź 2013, 11:55
autor: Sawicki_Julian
Witam Maciej, co tu można dopisać, trzeba by żyć w tych latach, lub być na Syberii. Przekazy rodzinne są po czasie, a dokumenty napisane w ten czas na bieżąco, to one są moim zdaniem wiarygodne.
Przypomina mi się taka opowieść jak szukałem moich z rodziny w Pęcławicacha w powiecie Staszów, to na jednego mieszkańca mówili - Sybirak. W czasie wojny jako młody chłopak znalazł karabin i go sobie schował w miedzy w polu, ale tam czasem zaglądał i ktoś go podpatrzył i doniósł już do Rosjan, bo oni już byli u nas. Wezwali go do siebie by pokazał gdzie tan karabin, chłopak się przyznał i pokazał tą skrytkę z karabinem. Za to był podejrzany, choć nigdy go nie używał, ze jeśli ukrywał, to mógł go wykorzystać przeciwko nowej władzy i wywieźli chłopaka za nic na Syberię na kilka lat i ot charaszo był ten nasz przyjaciel z Rosji, na wyrost karali - bo Polak ; pozdrawiam - Julian