Strona 1 z 1

Mateusz Łęcki, majster kunsztu ... (brakujące słowo)

: śr 21 sie 2013, 16:50
autor: Christian_Orpel
Stelmaskiego.

Pozdrawiam

Chrystian

: śr 21 sie 2013, 16:55
autor: PiotrGerasch
po prostu stelmach
pg

: śr 21 sie 2013, 17:53
autor: Sawicki_Julian
Witam, stelmach to chyba z niemieckiego, po naszemu kołodziej który robił wozy tak zwane bose, taki wóz z drzewa dębowego, a szprychy w kołach akacjowe, trzeba było okuć w obręcze z żelaza, tu chodzi o koła i cały wóz był wzmacniany żelazem, także osie były wykute ręcznie i umocowane do woza dla tych kół, czyli okuty wóz ( nie bosy ) u kowala ; pozdrawiam - Julian

: śr 21 sie 2013, 21:39
autor: Komorowski_Longin
Witam
stelmach - kołodziej to nie tak odległa profesja, po drugiej wojnie światowej nastąpiła masowa zamiana kół drewnianych okutych obręczami tzw. "fajerek" na koła ogumione. W pierwszych latach powojennych wykorzystywano do tego tzw. "masywy" czyli koła armatnie zwane też lanymi, to jest zamiast dętki wypełnione kauczukiem, później zaczęto też wykorzystywać opony z dętkami od różnych pojazdów z demobilu, a gdy upowszechniła się M 20 Warszawa standardem stały się opony od tego samochodu. I tu rola stelmacha; konstrukcja takiego koła była mieszana obręcz czyli felgę wykonywał ślusarz - kowal, a piastę inaczej dzwono ze szprychami (tzw. "koziołek") wykonywał z drewna stelmach, a to dlatego że w drewniane piasty - dzwona wprawiane były buksa ( rodzaj żeliwnych panewek) i nie trzeba było wymieniać osi. Na wsiach jeszcze obecnie jest w użyciu wiele przyczep i furmanek z takimi kołami.

Pozdrawiam Longin.