Jak szukać w aktach łacińskich?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
Jak szukać w aktach łacińskich?
Witam!
Od jakiegoś czasu siedzę w aktach łacińskich w poszukiwaniu przodków i już jakoś sobie radzę z ich odczytywaniem. Ale do tej pory miałam sprawę ułatwioną, bo szukałam konkretnych osób, tzn znałam dane ich rodziców. Ale teraz gdy dotarłam do akt urodzenia dzieci NAJSTARSZEGO ZNANEGO MI SENIORA RODU mogą się zacząć "schodki". Wiem, że nazywał się Mikołaj Białek i ślub brał w 1781 roku. Znam też imię i nazwisko panieńskie jego żony (Marianna Poryzała). I na tym się moja wiedza kończy. Jeżeli znajdę jakiegoś Mikołaja Białka, to skąd mogę mieć pewność, że to właśnie on był ojcem tych dzieci. Marianna ma dość nietypowe nazwisko, ale za to bardzo powszechne imię. Jest wielce prawdopodobnym, iż oboje mieli po kilkoro rodzeństwa.
Czy w takim układzie szukać wszystkich Białków i Poryzałów, aby potem dojść i do ich rodziców, których imion nie znam? Akta są od 1717 roku, więc spokojnie mogę znaleźć i wcześniejsze pokolenie.
Jaką metodę szukania obrać przy tak lakonicznych danych (w jednym z akt nawet nie było nazwiska panieńskiego matki !!!)? Może ktoś się podzieli swoimi doświadczeniami. Będą one dla mnie bardzo cenne.
Pozdrawiam
Dorota
Od jakiegoś czasu siedzę w aktach łacińskich w poszukiwaniu przodków i już jakoś sobie radzę z ich odczytywaniem. Ale do tej pory miałam sprawę ułatwioną, bo szukałam konkretnych osób, tzn znałam dane ich rodziców. Ale teraz gdy dotarłam do akt urodzenia dzieci NAJSTARSZEGO ZNANEGO MI SENIORA RODU mogą się zacząć "schodki". Wiem, że nazywał się Mikołaj Białek i ślub brał w 1781 roku. Znam też imię i nazwisko panieńskie jego żony (Marianna Poryzała). I na tym się moja wiedza kończy. Jeżeli znajdę jakiegoś Mikołaja Białka, to skąd mogę mieć pewność, że to właśnie on był ojcem tych dzieci. Marianna ma dość nietypowe nazwisko, ale za to bardzo powszechne imię. Jest wielce prawdopodobnym, iż oboje mieli po kilkoro rodzeństwa.
Czy w takim układzie szukać wszystkich Białków i Poryzałów, aby potem dojść i do ich rodziców, których imion nie znam? Akta są od 1717 roku, więc spokojnie mogę znaleźć i wcześniejsze pokolenie.
Jaką metodę szukania obrać przy tak lakonicznych danych (w jednym z akt nawet nie było nazwiska panieńskiego matki !!!)? Może ktoś się podzieli swoimi doświadczeniami. Będą one dla mnie bardzo cenne.
Pozdrawiam
Dorota
-
Christian_Orpel

- Posty: 739
- Rejestracja: pn 28 sie 2006, 01:02
- Lokalizacja: HENIN-BEAUMONT , Francja
- Kontakt:
Re: Jak szukać w aktach łacińskich?
To akurat ta dobra metoda. I pilnować świadków i chrzestnych, bo wśród nich jest jakaś bliska rodzina.dorocik133 pisze:Witam!
Czy w takim układzie szukać wszystkich Białków i Poryzałów, aby potem dojść i do ich rodziców, których imion nie znam? Akta są od 1717 roku, więc spokojnie mogę znaleźć i wcześniejsze pokolenie.
Dorota
Trochę roboty jest, ale będzie satysfakcja.
Pozdrawiam
Chrystian
Jak szukać w aktach łacińskich?
Tak jak napisałaś szukać wszystkich o tym samym nazwisku i stopniowo eliminować tych, którzy z jakiegoś powodu nie pasują.
Pewności zaś nigdy nie masz, w aktach XIX wiecznych i późniejszych jest więcej danych przez co niepewności jest znacznie mniej ale ciągle dochodzi do niespodzianek. Całkiem niedawno znalazłem akt ślubu Łucji Borzęckiej z Gorajem, córki Jacentego, urodzonej w Żabiance w okolicach 1867 roku. Tak się składa, że moja prapra też urodziła się w Żabiance w 1870 (według metryki zgonu) i też z ojca Jecentego. Jedynie imię matki się nie zgadzało ale to akt zgonu, więc mogło być pomylone, tym bardziej że nazwiska nie podano. Odnalazłem wcześniej ślub Jacentego z inną kobietą ale przecież mógł mieć wcześniej inną żonę. Dopiero zestawienie daty ślubu Łucji (nie mojej) z datą urodzenia mojego pradziadka Kłaka z mojej Łucji (odstęp zaledwie 5 dni) wykluczyły, że chodzi o tą samą Łucję. Muszę dodać że Zarówno Łucja jak i nazwisko Borzęcka jest na tym terenie rzadkością, a tu taki zbieg okoliczności. W dodatku z Żabianki akta zachowały się jedynie do 1890 roku.
Zresztą ze względu na tą rzadkość podejrzewam że były to siostry stryjeczne, tylko jak to wykazać przy tak marnym materiale źródłowym. W przypadku nie mojej Łucji znam jej przodków aż do jej pradziadków, a w przypadku mojej jedynie imiona rodziców.
Pewności zaś nigdy nie masz, w aktach XIX wiecznych i późniejszych jest więcej danych przez co niepewności jest znacznie mniej ale ciągle dochodzi do niespodzianek. Całkiem niedawno znalazłem akt ślubu Łucji Borzęckiej z Gorajem, córki Jacentego, urodzonej w Żabiance w okolicach 1867 roku. Tak się składa, że moja prapra też urodziła się w Żabiance w 1870 (według metryki zgonu) i też z ojca Jecentego. Jedynie imię matki się nie zgadzało ale to akt zgonu, więc mogło być pomylone, tym bardziej że nazwiska nie podano. Odnalazłem wcześniej ślub Jacentego z inną kobietą ale przecież mógł mieć wcześniej inną żonę. Dopiero zestawienie daty ślubu Łucji (nie mojej) z datą urodzenia mojego pradziadka Kłaka z mojej Łucji (odstęp zaledwie 5 dni) wykluczyły, że chodzi o tą samą Łucję. Muszę dodać że Zarówno Łucja jak i nazwisko Borzęcka jest na tym terenie rzadkością, a tu taki zbieg okoliczności. W dodatku z Żabianki akta zachowały się jedynie do 1890 roku.
Zresztą ze względu na tą rzadkość podejrzewam że były to siostry stryjeczne, tylko jak to wykazać przy tak marnym materiale źródłowym. W przypadku nie mojej Łucji znam jej przodków aż do jej pradziadków, a w przypadku mojej jedynie imiona rodziców.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
Jak szukać w aktach łacińskich?
Witam!
Dzięki za wskazówki. Te tereny akurat były mocno "zabiałczone", bo to nazwisko często się pojawia. Teraz już mi chodzi o bezpośrednich przodków, choć pewno znajdę i ich rodzeństwo oraz jakichś krewnych, ale już tego powinowactwa nie będę dochodzić.
Zależy mi na linii prostej tak ze strony ojca jak i matki.
Do tej pory opierałam się na skorowidzach (głównie), teraz przychodzi mi przeglądać akta. Ale muszę przyznać, że to wciąga.
I jeszcze jedno pytanie - mamy połowę XVIII wieku, czy mogę się ograniczyć do urodzeń w jednej wsi, czy brać pod uwagę całą parafię? Bo 99% to Wólka Łękawska.
Pozdrawiam
Dorota
Dzięki za wskazówki. Te tereny akurat były mocno "zabiałczone", bo to nazwisko często się pojawia. Teraz już mi chodzi o bezpośrednich przodków, choć pewno znajdę i ich rodzeństwo oraz jakichś krewnych, ale już tego powinowactwa nie będę dochodzić.
Zależy mi na linii prostej tak ze strony ojca jak i matki.
Do tej pory opierałam się na skorowidzach (głównie), teraz przychodzi mi przeglądać akta. Ale muszę przyznać, że to wciąga.
I jeszcze jedno pytanie - mamy połowę XVIII wieku, czy mogę się ograniczyć do urodzeń w jednej wsi, czy brać pod uwagę całą parafię? Bo 99% to Wólka Łękawska.
Pozdrawiam
Dorota
Pozdrawiam
Dorota
Dorota
-
Wiktor_Witek

- Posty: 475
- Rejestracja: wt 23 paź 2012, 23:36
- Lokalizacja: Warszawa
Jak szukać w aktach łacińskich?
no właśnie to chciałem dopisać - pomocne jest, jeśli chodzi o rodziny chłopskie w XVIII wieku trzymanie się jednej wsi. To jest też praktyczne w poszukiwaniach i daje dobre wyniki. Wtedy możesz zauważać i wychwytywać ewentualne zmiany nazwisk wewnątrz tej samej rodziny Natomiast jak będziesz miała więcej czasu, można później oczywiście jeszcze przeszukać sąsiednie.
Pozdrowienia
Wiktor
Pozdrowienia
Wiktor
Re: Jak szukać w aktach łacińskich?
Możesz jeśli nie będziesz tego traktować jak dogmat a jedynie pomocna wskazówkę. Ja spośród moich przodków osiadłych chłopów odnotowałem udokumentowany przeskok o 150 km w linii prostej (a co dopiero mówić o tej samej czy sąsiedniej parafii) co prawda to początek XIX wieku, a nie połowa XVIII, podejrzewam jako przyczyny wojny napoleońskie ale w XVIII wieku wojen nie brakowało.dorocik133 pisze:I jeszcze jedno pytanie - mamy połowę XVIII wieku, czy mogę się ograniczyć do urodzeń w jednej wsi, czy brać pod uwagę całą parafię? Bo 99% to Wólka Łękawska.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
Re: Jak szukać w aktach łacińskich?
Jak do tej pory cała rodzina zamieszkuje Wólkę Łękawską, tam biorą śluby i rodzą się dzieci. Najstarszy akt mam z 1781 roku, jest to jak wcześniej wspomniałam ślub. Teraz będę szukać urodzenia młodych i też obstawiam Wólkę.
Podobnie jak Darek, też w tej rodzinie mam udokumentowany przypadek, że jeden z synów tuż po 1830 roku przenosi się z żoną i dziećmi o około 80 km w linii prostej. Pozostałe rodzeństwo pozostaje na terenie Wólki, gdzie przychodzą na świat następne pokolenia.
Zaraz jadę do AP, zobaczymy co przynieesie dzisiejszy dzionek.
Pozdrawiam
Dorota
Podobnie jak Darek, też w tej rodzinie mam udokumentowany przypadek, że jeden z synów tuż po 1830 roku przenosi się z żoną i dziećmi o około 80 km w linii prostej. Pozostałe rodzeństwo pozostaje na terenie Wólki, gdzie przychodzą na świat następne pokolenia.
Zaraz jadę do AP, zobaczymy co przynieesie dzisiejszy dzionek.
Pozdrawiam
Dorota
Pozdrawiam
Dorota
Dorota
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
Re: Jak szukać w aktach łacińskich?
Witam jeszcze raz!
Jeżeli chodzi o moją wczorajszą wizytę w AP to w zasadzie wiele ona nie wniosła co do poszukiwań interesujących mnie osób. Znalazłam jeden ciekawy akt urodzenia, który by posaował do jednego z PRA (rok 1768). ale niestety w tym okresie nagminnym było nie podawanie nazwisk panieńskich matek.
"Mojego" Mikołaja niestety nie odnalazłam, pasuje mi on jako dziecko pewnego małżeństwa, ale wśród akt urodzeń kilkorga dzieci tej pary Mikołaja niestety brak (rok około 1753). Czy można brać pod uwagę przeoczenie w zapisie chrztów, o czym piszą niektóre osoby, bardziej doświadczone w przegląddaniu akt łacińskich?
Pozdrawiam
Dorota
Jeżeli chodzi o moją wczorajszą wizytę w AP to w zasadzie wiele ona nie wniosła co do poszukiwań interesujących mnie osób. Znalazłam jeden ciekawy akt urodzenia, który by posaował do jednego z PRA (rok 1768). ale niestety w tym okresie nagminnym było nie podawanie nazwisk panieńskich matek.
"Mojego" Mikołaja niestety nie odnalazłam, pasuje mi on jako dziecko pewnego małżeństwa, ale wśród akt urodzeń kilkorga dzieci tej pary Mikołaja niestety brak (rok około 1753). Czy można brać pod uwagę przeoczenie w zapisie chrztów, o czym piszą niektóre osoby, bardziej doświadczone w przegląddaniu akt łacińskich?
Pozdrawiam
Dorota
Pozdrawiam
Dorota
Dorota
- piotr_nojszewski

- Posty: 1683
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
Re: Jak szukać w aktach łacińskich?
Mała sugestią - czasem zdarzenia rejestrowania w jednej z sąsiednich parafii bo np księdza nie było.
Przeoczenia i pomyłki są chyba stałym elementem tak wtedy jak i współcześnie.
Przeoczenia i pomyłki są chyba stałym elementem tak wtedy jak i współcześnie.
pozdrawiam
Piotr
Piotr
-
Christian_Orpel

- Posty: 739
- Rejestracja: pn 28 sie 2006, 01:02
- Lokalizacja: HENIN-BEAUMONT , Francja
- Kontakt:
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
-
Christian_Orpel

- Posty: 739
- Rejestracja: pn 28 sie 2006, 01:02
- Lokalizacja: HENIN-BEAUMONT , Francja
- Kontakt:
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
-
Christian_Orpel

- Posty: 739
- Rejestracja: pn 28 sie 2006, 01:02
- Lokalizacja: HENIN-BEAUMONT , Francja
- Kontakt:
Literówka może jak widać czasem przeszkadzać !
Ale nie tylko. " to małżeństwo' , " ta para" , to nie bardzo oczywiste, dla obcych, którzy chcą troszeczkę pomóc .
Dla łatwiejszego rozumienia, sugerowałbym podać więcej imion i dat .
Z tego, co zrozumiałem :
Jest małżeństwo X (chyba używające nazwisko Białek), które ma kilkoro dzieci (ale niestety brak u nich Mikołaja). Okres : około 1750 ?
Jednak jedno z tych (chyba syn ?) figuruje później w roli chrzestnego jednego dziecka Mikołaja.
Czy tak trzeba zrozumieć ? Czy inaczej ?
Pozdrawiam
Ale nie tylko. " to małżeństwo' , " ta para" , to nie bardzo oczywiste, dla obcych, którzy chcą troszeczkę pomóc .
Dla łatwiejszego rozumienia, sugerowałbym podać więcej imion i dat .
Z tego, co zrozumiałem :
Jest małżeństwo X (chyba używające nazwisko Białek), które ma kilkoro dzieci (ale niestety brak u nich Mikołaja). Okres : około 1750 ?
Jednak jedno z tych (chyba syn ?) figuruje później w roli chrzestnego jednego dziecka Mikołaja.
Czy tak trzeba zrozumieć ? Czy inaczej ?
Pozdrawiam
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
Witam!
Jeszcze raz przepraszam za tę literówkę. Zostały mi do dokładnego przejrzenia księgi UMZ 1800 do 1818, bo tam powinnam znaleźć interesujące mnie akta, które mogą dużo wyjaśnić.
Natomiast poszukiwałam - i niestety bezskutecznie - rodziców Mikołaja Białka, urodzonego między 1750 a 1755 rokiem. Niestety w tym okresie w aktach urodzeń figurowało samo imię matki, bez nazwiska panieńskiego. Ale ten temat już sobie odpuszczę, może kiedys przy okazji wrócę szukając urodzeń nie tylko w tej wsi ale i całej parafii.
Najważniejsze akta znalazłam.
Pozdrawiam
Dorota
Jeszcze raz przepraszam za tę literówkę. Zostały mi do dokładnego przejrzenia księgi UMZ 1800 do 1818, bo tam powinnam znaleźć interesujące mnie akta, które mogą dużo wyjaśnić.
Natomiast poszukiwałam - i niestety bezskutecznie - rodziców Mikołaja Białka, urodzonego między 1750 a 1755 rokiem. Niestety w tym okresie w aktach urodzeń figurowało samo imię matki, bez nazwiska panieńskiego. Ale ten temat już sobie odpuszczę, może kiedys przy okazji wrócę szukając urodzeń nie tylko w tej wsi ale i całej parafii.
Najważniejsze akta znalazłam.
Pozdrawiam
Dorota
Pozdrawiam
Dorota
Dorota
