Zagadkowy akt
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
Zagadkowy akt
Witam!
Przeglądając księgi grocholickiej parafii natrafiłam na zagadkowy dla mnie akt, mam go zresztą w dwóch wersjach - łacińskiej i polskiej. I sama nie wiem, co o nim myśleć.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/518 ... f6bdf.html
Dotyczy on zgonu Mikołaja Białka, lat 62, który to zgon zgłaszali synowie. Imiona synów i ich wiek się zgadza. Natomiast żoną Mikołaja była Marianna, a nie Jadwiga (której zresztą nazwiska panieńskiego nie mogę się doczytać).
Rok później jeden z ww synów się żeni i z aktu nie wynika, iż rodzice nie żyją, ale z kolei nie ma żadnej informacji, iż są obecni przy ślubie, w przeciwieństwie do rodziców panny młodej.
Sprawdziłam też w indeksach, po 1816 roku nie ma zgonu żadnej Jadwigi Białek. Ale i też nie ma żadnego zgonu na nazwisko Mikołaj Białek, poza tym, o którym piszę.
Może ktoś ma pomysł, jak tę zagakę rozwikłać.
Pozdrawiam
Dorota
Przeglądając księgi grocholickiej parafii natrafiłam na zagadkowy dla mnie akt, mam go zresztą w dwóch wersjach - łacińskiej i polskiej. I sama nie wiem, co o nim myśleć.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/518 ... f6bdf.html
Dotyczy on zgonu Mikołaja Białka, lat 62, który to zgon zgłaszali synowie. Imiona synów i ich wiek się zgadza. Natomiast żoną Mikołaja była Marianna, a nie Jadwiga (której zresztą nazwiska panieńskiego nie mogę się doczytać).
Rok później jeden z ww synów się żeni i z aktu nie wynika, iż rodzice nie żyją, ale z kolei nie ma żadnej informacji, iż są obecni przy ślubie, w przeciwieństwie do rodziców panny młodej.
Sprawdziłam też w indeksach, po 1816 roku nie ma zgonu żadnej Jadwigi Białek. Ale i też nie ma żadnego zgonu na nazwisko Mikołaj Białek, poza tym, o którym piszę.
Może ktoś ma pomysł, jak tę zagakę rozwikłać.
Pozdrawiam
Dorota
-
Nagórski_Bogusław

- Posty: 693
- Rejestracja: czw 29 gru 2011, 11:24
Zagadkowy akt
Witam z Krakowa. W mojej rodzinie też mam takie przypadki: w akcie małżeństwa zapisano obecność rodziców gdy wiadomo było, że matka już zmarła. Przodkowie szybko się ponownie żenili i zapewne wtedy macochę traktowano jako "matkę nierodzoną". W jednym przypadku zapowiedzi były już w tydzień po pogrzebie! Może nie patrz na "zgony" a na "małżeństwa"?
Pozdrawiam
Bogusław
Pozdrawiam
Bogusław
- Dampc_Kasia

- Posty: 172
- Rejestracja: pt 13 lut 2009, 14:35
- Lokalizacja: Kaszuby
Zagadkowy akt
hej:)
mam taką hipotezę:
Ci dwaj synowie byli dziećmi Mikołaja i Marianny... Po śmierci Marianny Mikołaj ożenił się z... Jadwigą Białek:) - tak bym odczytała nazwisko... Dlatego przy zgonie w 1815 r. był mężem Jadwigi...
Przy ślubie syna ksiądz może miał problem - wpisać macochę, czy nie... dlatego nie wnikał szczegółowo, kto był ze strony pana młodego:)
a Jadwiga w 1825 r. urodziła syna, który zmarł w wieku 10 miesięcy....
chrzest
1825 36 Jakub Białek NN Jadwiga Białek Grocholice wieś
zgon
1825 31 Jakub Białek Jadwiga Białek Grocholice wieś
może potem wyszła za mąż i zmarła pod innym nazwiskiem?
sprawdziłabym tę Jadwigę...
pozdrawiam:)
Kasia
mam taką hipotezę:
Ci dwaj synowie byli dziećmi Mikołaja i Marianny... Po śmierci Marianny Mikołaj ożenił się z... Jadwigą Białek:) - tak bym odczytała nazwisko... Dlatego przy zgonie w 1815 r. był mężem Jadwigi...
Przy ślubie syna ksiądz może miał problem - wpisać macochę, czy nie... dlatego nie wnikał szczegółowo, kto był ze strony pana młodego:)
a Jadwiga w 1825 r. urodziła syna, który zmarł w wieku 10 miesięcy....
chrzest
1825 36 Jakub Białek NN Jadwiga Białek Grocholice wieś
zgon
1825 31 Jakub Białek Jadwiga Białek Grocholice wieś
może potem wyszła za mąż i zmarła pod innym nazwiskiem?
sprawdziłabym tę Jadwigę...
pozdrawiam:)
Kasia
- piotr_nojszewski

- Posty: 1682
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
Na Twoim miejscu poszukałbym w okolicznych ślubach (tez sąsiednie parafie) po poszukiwaniu slubu Jadwiga - Mikołaj Białek i dalszych/wczesniejszych slubów Jadwigi.
Zauważyłe, ze indeksach i samych aktach kobiety wystepuja czasem zupełnie losowo raz pod nazwiskiem panieńskim, raz 1 voto a raz 2 voto. Trzeba patrzec na wszystkie wersje.
Co do nazwiska pierwsza literka przypomina mi albo rz wtedy Rząłek ale to niezbyt prawdopodobne albo pierwsza literkę imienia księdza (o ile miedzy Nami ... a ... Patrycym jest imię).
Sluby z siostrami żon albo wdowami po bracie to w sumie czeste zjawisko wiec Białek tez jest mozliwe.
pozdrawiam
Zauważyłe, ze indeksach i samych aktach kobiety wystepuja czasem zupełnie losowo raz pod nazwiskiem panieńskim, raz 1 voto a raz 2 voto. Trzeba patrzec na wszystkie wersje.
Co do nazwiska pierwsza literka przypomina mi albo rz wtedy Rząłek ale to niezbyt prawdopodobne albo pierwsza literkę imienia księdza (o ile miedzy Nami ... a ... Patrycym jest imię).
Sluby z siostrami żon albo wdowami po bracie to w sumie czeste zjawisko wiec Białek tez jest mozliwe.
pozdrawiam
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
Zagadkowy akt
Teoretycznie możliwe, z tym że Jadwiga przy akcie urodzenia jak i zgonu dziecka występuje jako Białkówna, a nie Białkowa. Może nazywała się tak samo z domu jak i po mężu? Będę jeszcze w AP to przejrzę dokładnie tak zgony jak i małżeństwa po 1800 roku.
Ale ciekawe jest też sformuowanie z aktu ślubu z 1827 roku, kiedy żeni się najmłodszy syn Mikołaja i Marianny i tam jest podane, że pan młody "pozostaje za parobka przy OYCACH", a rodzice urodzili sie i mieszkają w Wólce Łękawskiej. Więc gdzie jest prawda????? Chyba że ksiądz pisał po prostu z pamięci jako regułkę nie barddzo zastanawiając się co pisze. To jedyne logiczne wytłumaczenie, przynajmniej dla mnie na razie.
Chyba że ktoś ma jeszcze inną teorię.
Pozdrawiam
Dorota
Ale ciekawe jest też sformuowanie z aktu ślubu z 1827 roku, kiedy żeni się najmłodszy syn Mikołaja i Marianny i tam jest podane, że pan młody "pozostaje za parobka przy OYCACH", a rodzice urodzili sie i mieszkają w Wólce Łękawskiej. Więc gdzie jest prawda????? Chyba że ksiądz pisał po prostu z pamięci jako regułkę nie barddzo zastanawiając się co pisze. To jedyne logiczne wytłumaczenie, przynajmniej dla mnie na razie.
Chyba że ktoś ma jeszcze inną teorię.
Pozdrawiam
Dorota
Pozdrawiam
Dorota
Dorota
- Dampc_Kasia

- Posty: 172
- Rejestracja: pt 13 lut 2009, 14:35
- Lokalizacja: Kaszuby
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
- Dampc_Kasia

- Posty: 172
- Rejestracja: pt 13 lut 2009, 14:35
- Lokalizacja: Kaszuby
Zagadkowy akt
hej,
jeszcze jedna propozycja:)
nie wiem, jakie zwyczaje panowały w tamtej okolicy, ale u mnie na Pomorzu chrzestnymi wnuków często zostawali babcia i dziadek...
skoro masz akty ślubu dzieci Mikołaja i Marianny, to pewnie masz i akty urodzenia ich dzieci...
sprawdź, czy występują tam Mikołaj, Marianna albo Jadwiga...
Poza tym - Marianna mogła być nazywana w domu Jadwigą - synowie podali imię takie, jak w domu używano... a do aktu ślubu brali metryki chrztu - gdzie matka była zapisana pod imieniem Marianna... miałam taki przypadek z moim pradziadkiem - raz w aktach narodzin dzieci i ślubów dzieci był Ignacym, raz Augustynem, a w akcie chrztu dali mu Ignacy Augustyn...
pozdrawiam
Kasia
jeszcze jedna propozycja:)
nie wiem, jakie zwyczaje panowały w tamtej okolicy, ale u mnie na Pomorzu chrzestnymi wnuków często zostawali babcia i dziadek...
skoro masz akty ślubu dzieci Mikołaja i Marianny, to pewnie masz i akty urodzenia ich dzieci...
sprawdź, czy występują tam Mikołaj, Marianna albo Jadwiga...
Poza tym - Marianna mogła być nazywana w domu Jadwigą - synowie podali imię takie, jak w domu używano... a do aktu ślubu brali metryki chrztu - gdzie matka była zapisana pod imieniem Marianna... miałam taki przypadek z moim pradziadkiem - raz w aktach narodzin dzieci i ślubów dzieci był Ignacym, raz Augustynem, a w akcie chrztu dali mu Ignacy Augustyn...
pozdrawiam
Kasia
-
Bryś_Martyna

- Posty: 510
- Rejestracja: śr 30 maja 2012, 13:07
Re: Zagadkowy akt
Panie Bogusławie, u mnie przodek dał na zapowiedzi dzień po śmierci żony. Nawet nie zdążył jej pochować.NAGÓRSKI_BOGUSŁAW pisze:Witam z Krakowa. W mojej rodzinie też mam takie przypadki: w akcie małżeństwa zapisano obecność rodziców gdy wiadomo było, że matka już zmarła. Przodkowie szybko się ponownie żenili i zapewne wtedy macochę traktowano jako "matkę nierodzoną". W jednym przypadku zapowiedzi były już w tydzień po pogrzebie! Może nie patrz na "zgony" a na "małżeństwa"?
Pozdrawiam
Bogusław
Ostatnio zmieniony wt 27 sie 2013, 11:50 przez Bryś_Martyna, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam
Martyna
http://zytniowjelonki.blogspot.com/
Szukam aktu małżeństwa Andrzeja Brysia z Dorotą Michniewską/Kubacką/Mrówką, 1829-1831.
Martyna
http://zytniowjelonki.blogspot.com/
Szukam aktu małżeństwa Andrzeja Brysia z Dorotą Michniewską/Kubacką/Mrówką, 1829-1831.
- piotr_nojszewski

- Posty: 1682
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
Święta racja z tymi imionami.
Miałem tez przypadek pra pra pra nazwanej na chrzcie dwojgiem imion. A potem w aktach wystepowały na zmiane pierwsze imię i drugie imię albo dwa imiona.
Mam wrażenie, ze zwłaszcza przy zgonach podawano dane z pamięci a więc imię rzeczywiście uzywane.
Pomyłka tez nie jest wykluczona.
Mam przypadek gdy w akcie urodzenia córki Kamili jest imię matki Kamila i zgadza się nazwisko panieńskie ale imię nie zgadza się z resztą mojej wiedzy. I tez szukam czy był jakiś ślub np z siostrą pierwszej zony (co bardzo mało prawdopodobne) czy jest to zwykła pomyłka.
pzdr
Miałem tez przypadek pra pra pra nazwanej na chrzcie dwojgiem imion. A potem w aktach wystepowały na zmiane pierwsze imię i drugie imię albo dwa imiona.
Mam wrażenie, ze zwłaszcza przy zgonach podawano dane z pamięci a więc imię rzeczywiście uzywane.
Pomyłka tez nie jest wykluczona.
Mam przypadek gdy w akcie urodzenia córki Kamili jest imię matki Kamila i zgadza się nazwisko panieńskie ale imię nie zgadza się z resztą mojej wiedzy. I tez szukam czy był jakiś ślub np z siostrą pierwszej zony (co bardzo mało prawdopodobne) czy jest to zwykła pomyłka.
pzdr
- Dampc_Kasia

- Posty: 172
- Rejestracja: pt 13 lut 2009, 14:35
- Lokalizacja: Kaszuby
Zagadkowy akt
hej,
dzieci Mikołaja i Marianny w parafii Grocholice:
1. Marianna córka urodziła się w 1782 r,
2. Józef – 1782,
3. Mateusz- 1788, ożenił się z Brygidą w 1816 r.
4. Wit – w 1799 r., ożenił się z Różą w 1827 r., zmarł po ślubie w 1827 r. w wieku 28 lat
W akcie zgonu Wita wpisano go jako syna Józefa….
A w akcie zgonu ojcem Wita jest Józef, bo pewnie zgon zgłaszał nie Józef, ale ktoś nie znający ich historii życia…
i tu są 2 opcje:
1) Jego najstarszy brat Józef zapewne wziął go na wychowanie, jak zmarł ich ojciec – Wit miał wtedy 16 lat, Józef 33 lata…
2) bratem Mikołaja był Józef Białek, ur. 1778, zm. 1828, mąż Agnieszki Romanowskiej, zamieszkałych w Wólce Łękawskiej... - ten wuj mógł przygarnąć Wita i Wit był u niego parobkiem...
A ksiądz wpisując dane do aktu ślubu podał dane rodziców Wita…, jednocześnie podając, że jest parobkiem u ojców – w tym wypadku brata- pewnie Józef został na ich ojcowiźnie…
widać, że ten ksiądz raczej nie przywiązywał wagi do prawdziwości danych i sprawdzania w aktach imion... no i nie znał rodzin mieszkających w swojej parafii... chyba, że księża się zmieniali...
Pozdrawiam
Kasia
dzieci Mikołaja i Marianny w parafii Grocholice:
1. Marianna córka urodziła się w 1782 r,
2. Józef – 1782,
3. Mateusz- 1788, ożenił się z Brygidą w 1816 r.
4. Wit – w 1799 r., ożenił się z Różą w 1827 r., zmarł po ślubie w 1827 r. w wieku 28 lat
W akcie zgonu Wita wpisano go jako syna Józefa….
A w akcie zgonu ojcem Wita jest Józef, bo pewnie zgon zgłaszał nie Józef, ale ktoś nie znający ich historii życia…
i tu są 2 opcje:
1) Jego najstarszy brat Józef zapewne wziął go na wychowanie, jak zmarł ich ojciec – Wit miał wtedy 16 lat, Józef 33 lata…
2) bratem Mikołaja był Józef Białek, ur. 1778, zm. 1828, mąż Agnieszki Romanowskiej, zamieszkałych w Wólce Łękawskiej... - ten wuj mógł przygarnąć Wita i Wit był u niego parobkiem...
A ksiądz wpisując dane do aktu ślubu podał dane rodziców Wita…, jednocześnie podając, że jest parobkiem u ojców – w tym wypadku brata- pewnie Józef został na ich ojcowiźnie…
widać, że ten ksiądz raczej nie przywiązywał wagi do prawdziwości danych i sprawdzania w aktach imion... no i nie znał rodzin mieszkających w swojej parafii... chyba, że księża się zmieniali...
Pozdrawiam
Kasia
Ostatnio zmieniony wt 27 sie 2013, 12:10 przez Dampc_Kasia, łącznie zmieniany 1 raz.
- dorocik133

- Posty: 1077
- Rejestracja: śr 23 lis 2011, 18:46
- Lokalizacja: Ozorków
Zagadkowy akt
Muszę przyznać Kasiu, że jesteś dobra !!!! Brakuje tylko jednego dziecka - Piotra, ur. 1792, a ożenionego z Marianną Fabianowską w 1814, ale potem pani Fabianowska występuje jako KOWALCZONKA i na razie nie wiem, czy to jedna i ta sama osoba. Bo dwoje pierwszych dzieci Piotra jest z Fabianowskiej, a pozostałe z Kowalczonki.
A z Witem najprawdopodobniej racja, bo faktycznie w akcie zgonu ma ojca Józefa a nie Mikołaja, i ta teoria by się zgadzała. Ale zgon zgłaszał właśnie Józef, a potem było podane że właśnie Józef jest ojcem.
Układanka zaczyna się układać. Jeszcze tylko znaleźć akt zgonu Marianny, chyba - że wyjątkowo w tym akcie - została "przerobiona " na Jadwigę. Ale swoją drogą po 1815 roku nie ma zgonu ani Marianny, ani Jadwigi Białek.
Dzięki za podpowiedzi.
Pozdrawiam
Dorota
A z Witem najprawdopodobniej racja, bo faktycznie w akcie zgonu ma ojca Józefa a nie Mikołaja, i ta teoria by się zgadzała. Ale zgon zgłaszał właśnie Józef, a potem było podane że właśnie Józef jest ojcem.
Układanka zaczyna się układać. Jeszcze tylko znaleźć akt zgonu Marianny, chyba - że wyjątkowo w tym akcie - została "przerobiona " na Jadwigę. Ale swoją drogą po 1815 roku nie ma zgonu ani Marianny, ani Jadwigi Białek.
Dzięki za podpowiedzi.
Pozdrawiam
Dorota
Pozdrawiam
Dorota
Dorota
- piotr_nojszewski

- Posty: 1682
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
Zagadkowy akt
Czy księża sie zmieniali sprawdzisz łatwo - po charakterze pisma w księgach
))
pozdrawiam
Piotr
Piotr
- Dampc_Kasia

- Posty: 172
- Rejestracja: pt 13 lut 2009, 14:35
- Lokalizacja: Kaszuby
- kwroblewska

- Posty: 3369
- Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował: 5 times
- Otrzymał podziękowania: 5 times
Re: Zagadkowy akt
wg mniedorocik133 pisze:Witam!
Przeglądając księgi grocholickiej parafii natrafiłam na zagadkowy dla mnie akt, mam go zresztą w dwóch wersjach - łacińskiej i polskiej. I sama nie wiem, co o nim myśleć.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/518 ... f6bdf.html
Dotyczy on zgonu Mikołaja Białka, lat 62, który to zgon zgłaszali synowie. Imiona synów i ich wiek się zgadza. Natomiast żoną Mikołaja była Marianna, a nie Jadwiga (której zresztą nazwiska panieńskiego nie mogę się doczytać).
Jadwiga z Xiąz[ł]kow - Ksiązków [albo Ksiąłków]
Zapis pierwszej litery w nazwisku Jadwigi przypomina zapis … przed nami Xiędzem
___
Krystyna