Mam problem z odczytaniem jednego wyrazu w poniższym fragmencie metryki (chodzi o przedostatni wyraz):
Po złożeniu liter wyszło mi: loznej. Stąd prosba o pomoc w rozszyfrowaniu tego wyrazu.
Poza tym zapis w metryce jest co najmniej dziwny. O urodzeniu informuje akuszerka, z którą przychodzi dwóch mężczyzn (żaden nie jest - chyba - ojcem dziecka; inne nazwiska). Dalej jest zapis: "(...) okazał Nam dziecię płci męskiej tamże urodzone dnia (...) z jego małżonki, a płodzone naturalnie z (...)" - i tu pojawia się nazwisko właściwej matki. Rozumiem, że dziecko nie jest z prawego łoża, ale co robi tu zapis: urodzone z jego małżonki?
Pozdrawiam serdecznie
Marta
