Żołnierze w Pułtusku
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Kaczorowska_Maria
- Posty: 4
- Rejestracja: pn 15 lip 2013, 15:33
Żołnierze w Pułtusku
Przyznam, iż lekko obawiam się zadać to pytanie, ale ciekawość atrybutem kobiety. Rozumiem, że dla niektórych z Państwa odpowiedź na to pytanie może być dziecinnie prosta – dla mnie nie jest i mam nadzieję, iż poniższy post nie wywoła fali historycznego oburzenia.
Mój 4 x pradziad, Józef, urodził się około 1809 r. w Nowym Mieście. Jako, że ksiądz Parafii w Pułtusku udzielając mu ślubu, nie przybliżył o które Nowe Miasto chodzi, mniemam, iż dla niego istnienie Nowego Miasta pod Płońskiem było najoczywistsze, a już bardziej oczywiste, niż istnienie pozostałych trzech (na podstawie ówcześnie istniejących parafii). Tenże Józef w 1861 roku, chyżo w styczniu pojął za żonę dwukrotną wdowę, Józefę z Orzechowskich (która notabene została wdową i po raz trzeci). W akcie małżeństwa podano, iż Józef jest dymisjonowanym żołnierzem. Jego dymisja nabiera konkretniejszego znaczenia, gdy w akcie zgonu Józefa z 1877 roku podano, iż był on emerytowanym żołnierzem ruskich wojsk. Tu pojawiło się moje, chyba czysto retoryczne pytanie, dlaczego Pułtusk? Dlaczego to tutaj młodzian lat 52 postanowił się osiedlić. Ale prawdopodobnie to pytanie mogę zadać wyłącznie pradziadowi.
Z informacji pozyskanych w trakcie indeksacji akt metrykalnych (małżeństw) z Parafii Pułtusk z lat 1797 i młodszych jednakże wynika, iż „mój” Józef nie był odosobniony w tej słabości do Pułtuska. Nie twierdzę, iż pułtuskie kobiety nie były/są najwspanialsze na świecie... Jednakże ilość żołnierzy, początkowo wojsk pruskich, potem i o „polsko-brzmiących” nazwiskach, jest zastanawiająca. Wielu z nich to prawdziwe młokosy – tak 40-50 lat J, oczywiście kawalerowie. Różnorodność etniczna na przestrzeni dziejów jest dla mnie jasna, bardziej chodzi mi o powód skupienia dużej liczby żołnierzy (i to właśnie różnych wojsk na przestrzeni lat) w tym samym miejscu. Zmieniały się chorągwie, ale miejsce ich powiewania wciąż to samo. Z jakiego powodu zatem, czynni i emerytowani żołnierze w tym miejscu postanawiają założyć rodziny. Czy Pułtusk był miastem garnizonowym na długo przed II Rzeczpospolitą? Czy było to miasto ważne ze względów militarnych? Rozumiem, że nie bez kozery odwiedził je dwukrotnie Napoleon, jednakże ze źródeł internetowych trudno mi cokolwiek pozyskać. Być może źle szukam, jeśli tak, proszę o nakierowanie mnie. Proszę mi wybaczyć ignorancję w tym zakresie, ale do wojskowości, bitew, ruchów wojsk itd. nigdy serca nie miałam.
Marysia Kaczorowska
Mój 4 x pradziad, Józef, urodził się około 1809 r. w Nowym Mieście. Jako, że ksiądz Parafii w Pułtusku udzielając mu ślubu, nie przybliżył o które Nowe Miasto chodzi, mniemam, iż dla niego istnienie Nowego Miasta pod Płońskiem było najoczywistsze, a już bardziej oczywiste, niż istnienie pozostałych trzech (na podstawie ówcześnie istniejących parafii). Tenże Józef w 1861 roku, chyżo w styczniu pojął za żonę dwukrotną wdowę, Józefę z Orzechowskich (która notabene została wdową i po raz trzeci). W akcie małżeństwa podano, iż Józef jest dymisjonowanym żołnierzem. Jego dymisja nabiera konkretniejszego znaczenia, gdy w akcie zgonu Józefa z 1877 roku podano, iż był on emerytowanym żołnierzem ruskich wojsk. Tu pojawiło się moje, chyba czysto retoryczne pytanie, dlaczego Pułtusk? Dlaczego to tutaj młodzian lat 52 postanowił się osiedlić. Ale prawdopodobnie to pytanie mogę zadać wyłącznie pradziadowi.
Z informacji pozyskanych w trakcie indeksacji akt metrykalnych (małżeństw) z Parafii Pułtusk z lat 1797 i młodszych jednakże wynika, iż „mój” Józef nie był odosobniony w tej słabości do Pułtuska. Nie twierdzę, iż pułtuskie kobiety nie były/są najwspanialsze na świecie... Jednakże ilość żołnierzy, początkowo wojsk pruskich, potem i o „polsko-brzmiących” nazwiskach, jest zastanawiająca. Wielu z nich to prawdziwe młokosy – tak 40-50 lat J, oczywiście kawalerowie. Różnorodność etniczna na przestrzeni dziejów jest dla mnie jasna, bardziej chodzi mi o powód skupienia dużej liczby żołnierzy (i to właśnie różnych wojsk na przestrzeni lat) w tym samym miejscu. Zmieniały się chorągwie, ale miejsce ich powiewania wciąż to samo. Z jakiego powodu zatem, czynni i emerytowani żołnierze w tym miejscu postanawiają założyć rodziny. Czy Pułtusk był miastem garnizonowym na długo przed II Rzeczpospolitą? Czy było to miasto ważne ze względów militarnych? Rozumiem, że nie bez kozery odwiedził je dwukrotnie Napoleon, jednakże ze źródeł internetowych trudno mi cokolwiek pozyskać. Być może źle szukam, jeśli tak, proszę o nakierowanie mnie. Proszę mi wybaczyć ignorancję w tym zakresie, ale do wojskowości, bitew, ruchów wojsk itd. nigdy serca nie miałam.
Marysia Kaczorowska
- Śmiech_Michał

- Posty: 259
- Rejestracja: pt 12 mar 2010, 19:00
- Lokalizacja: Pułtusk
W linku to co zostało z dawnych koszar. Koszary są napewno XIX-sto wieczne, ale kiedy zostałay zbudowane to nie wiem. W międzywojniu stacjonował tam 13 p.p.
http://www.youtube.com/watch?v=wn63gFcdT28
http://www.youtube.com/watch?v=wn63gFcdT28
Kłaniam się- Michał
http://michalstanislawsmiech.blogspot.com/
http://michalstanislawsmiech.blogspot.com/
-
Kaczorowska_Maria
- Posty: 4
- Rejestracja: pn 15 lip 2013, 15:33
Cytując Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Mazowieckiej, koszary powstały w 1880-1890. Być może słowo "powstały" nie oznacza stricte powstania koszar, a budynków. Na tym miejscu mogło być coś wcześniej. Link otworzę później w domu, tu gdzie jestem, sie nie da, ale serdecznie dziękuję.
Pozdrawiam
Marysia Kaczorowska
Marysia Kaczorowska
- Markowski_Maciej

- Posty: 948
- Rejestracja: ndz 09 maja 2010, 22:22
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
-
Kaczorowska_Maria
- Posty: 4
- Rejestracja: pn 15 lip 2013, 15:33
Dziękuję, to informacje, które rozjaśniają mi obraz
wielkimi reflektorami. Doczytałam się, że do czasów reformy ~Milutina? wojsko carskie nie posiadało zwyczajowo koszar, lokowano je niemal gdzie popadło. Stąd pojawienie się formacji budynkow tak późno! Przedtem nie były potrzebne, gdyż wojska korzystały m.in. z kwater prywatnych oraz po prostu z tzw. wolnej przestrzeni. Jakie to łatwe gdy wie się, czego szukać
Lekką nadinterpretacją zatem jest (aczkolwiek może i tak właśnie było), że Józef został zaciągnięty do armii carskiej po upadku powstania (w którym zapewne też brał udział), co się działo w tzw. międzyczasie już się nie dowiem pewnie, ale w pewnym momencie trafił do "koszar" do Pułtuska i tu udało mu się dożyć emerytury. Już to ostatnie jawi się niczym wyczyn bohatera...
O ile Józef kiedykolwiek "koszary" opuścił... Taki XiX wieczny Francek Dolas
Nie ujmując mu oczywiście 
Marysia
Lekką nadinterpretacją zatem jest (aczkolwiek może i tak właśnie było), że Józef został zaciągnięty do armii carskiej po upadku powstania (w którym zapewne też brał udział), co się działo w tzw. międzyczasie już się nie dowiem pewnie, ale w pewnym momencie trafił do "koszar" do Pułtuska i tu udało mu się dożyć emerytury. Już to ostatnie jawi się niczym wyczyn bohatera...
Marysia
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Witam Mario, pięknie opisana historia, widzę też że sobie sama odpowiedziałaś na swe pytania, dziadek może wcielony do wojska carskiego mieszkał na kwaterze, a wdowa była owa sąsiadka i miała swój dom ( kąt ), lepiej w swym wieku dziadek nie nie musiał szukać, emerytowany bo odsłużył 15 lat ; pozdrawiam - Julian
-
Kaczorowska_Maria
- Posty: 4
- Rejestracja: pn 15 lip 2013, 15:33
-
2ala030450

- Posty: 432
- Rejestracja: pt 25 mar 2011, 00:18
Witaj Marylka!
Jesli Ci chodzi o Nowe Miasto koło Płońska to napisz do mnie na pw. - ja robię poszukiwania w Nowym Miescie od dawna, a wczoraj zrobiłam fotki pierwszego b.starego rejestru urodzonych z tej parafii aby poszukiwać swoich, po niedzieli będzę dalej szukac czyli robic fotki - moge Ci spojrzeć czy to nazwisko istnieje od dawna - co Ty na to?
Marylka, koło Nowego Miasta jest blisko Gasocin, a tam przebiegała granica z Prusami, po drugiej stronie torow w Gasocinie były juz Prusy - tam było duzo wojska, mojego przodka matka chrzestna była nawet żona komendanta.
Pozdrawiam cieplutko - Ala
Jesli Ci chodzi o Nowe Miasto koło Płońska to napisz do mnie na pw. - ja robię poszukiwania w Nowym Miescie od dawna, a wczoraj zrobiłam fotki pierwszego b.starego rejestru urodzonych z tej parafii aby poszukiwać swoich, po niedzieli będzę dalej szukac czyli robic fotki - moge Ci spojrzeć czy to nazwisko istnieje od dawna - co Ty na to?
Marylka, koło Nowego Miasta jest blisko Gasocin, a tam przebiegała granica z Prusami, po drugiej stronie torow w Gasocinie były juz Prusy - tam było duzo wojska, mojego przodka matka chrzestna była nawet żona komendanta.
Pozdrawiam cieplutko - Ala