Strona 1 z 1
Odczytanie kilku słów z łaciny
: czw 26 wrz 2013, 20:08
autor: dorocik133
Witam!
Dzięki pomocy Forumowiczów łacina przestała być dla mnie "chińszczyzną" i większość akt odczytuję bez problemów. Natomiast po raz pierwszy spotkałam się z podkreślonymi słowami a szczególnie tym, co jest napisane dużymi literami. Nie mam pojęcia co ten skrót może oznaczać
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9e5 ... f3359.html
Będę wdzięczna za pomoc
Pozdrawiam
Dorota
Odczytanie kilku słów z łaciny
: czw 26 wrz 2013, 21:39
autor: kwroblewska
Obijt in Dno - in Domino - -- co ja tłumacze zasnął w Panu
15 sierpnia było i jest święto Festo Assumptionis B.V. MARIAE – Wniebowzięcia NMP
___
Krystyna
Odczytanie kilku słów z łaciny
: pt 27 wrz 2013, 09:40
autor: dorocik133
Wielkie dzieki!
Na to święto bym nie wpadła. Ze skrótem Dno też spotkałam się po raz pierwszy.
Pozdrawiam
Dorota
Odczytanie kilku słów z łaciny
: pt 27 wrz 2013, 10:24
autor: kwroblewska
Odnośnie 15 sierpnia święta zapewne znasz
http://en.wikipedia.org/wiki/Assumption ... 8Titian%29
A bogactwo skrótów pod tym adresem, podanym kiedyś przez Bartka M
"Lexicon Abbreviaturarum" Adriano Cappelliego
Wydanie niemieckie (Lipsk, 1928)
http://inkunabeln.ub.uni-koeln.de/vdibP ... pelli.html
___
Krystyna
Odczytanie kilku słów z łaciny
: pt 27 wrz 2013, 11:12
autor: dorocik133
Święto oczywiście znam, ale nie wiedziałam, że ma taką nazwę łacińską.
Dzięki za link do skrótów, faktycznie jest tego multum.
Moja przygoda z łaciną zaczęła się nie tak dawno i w podstawowych rzeczach sobie jakoś radzę. Ostatnio znalazłam akt chrztu ? dziecka zmarłego w łonie matki. Imienia nie nadano, ale jest słowo babtismo. Jak go znajdę to podeślę link. Trochę mnie dziwi.
Pozdrawiam
Dorota
Oto link do wyżej wzmiankowanego aktu chrztu dziecka zmarłego w łonie matki (in utero mortus)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/deb ... 5d7be.html
Nie rozumiem tylko ostatniej linijki
Odczytanie kilku słów z łaciny
: pt 27 wrz 2013, 18:42
autor: Malrom
qui post nativitatem mox mortuus fuit
które zmarłe było zaraz po urodzeniu.
Tak chyba będzie lepiej.
pozdrawiam,
Roman M.
Odczytanie kilku słów z łaciny
: pt 27 wrz 2013, 18:51
autor: dorocik133
Dzięki za przetłumaczenie. Ale i tak mi coś tutaj nie pasuje, bo wcześniej jest wzmianka, że zmarł w łonie matki - tak to odczytałam, mogę się mylić. I dlaczego jest mowa o chrzcie tego dziecka, co prawda bez imienia ani rodziców chrzestnych?
Te jeżowskie akta jeszcze są dość czytelne, chrzest bojowy w łacinie przechodziłam na totalnych bazgrołach.
Pozdrawiam
Dorota
Re: Odczytanie kilku słów z łaciny
: pt 27 wrz 2013, 19:38
autor: Malrom
dorocik133 pisze:Dzięki za przetłumaczenie. Ale i tak mi coś tutaj nie pasuje, bo wcześniej jest wzmianka, że zmarł w łonie matki - tak to odczytałam, mogę się mylić. I dlaczego jest mowa o chrzcie tego dziecka, co prawda bez imienia ani rodziców chrzestnych?
Te jeżowskie akta jeszcze są dość czytelne, chrzest bojowy w łacinie przechodziłam na totalnych bazgrołach.
Pozdrawiam
Dorota
wstawiłem poprawkę w mojej odpowiedzi:
=dziecko było zmarłe /martwe/ zaraz po urodzeniu =
pozdrawiam,
Roman M.
Re: Odczytanie kilku słów z łaciny
: pt 27 wrz 2013, 22:14
autor: kwroblewska
Nie widzę, może za mało znam łacinę, że dziecko zmarło w łonie matki
…baptisavit infantem in utero matris filium …ochrzciłem dziecię w łonie matki syna ….
I tak jak Roman pisze dalej =dziecko było zmarłe /martwe/ zaraz po urodzeniu =
Pewnie poród trwał długo i były komplikacje skoro zdążono zawiadomić wikarego i on udzielił chrztu.
W wyjątkowych wypadkach, gdy dziecku zagrażała śmierć przy porodzie, widocznie zezwalano na taką formę jak chrzest w łonie matki. Jeśli możesz to sprawdz czy matka przeżyła ten poród, tzn czy nie było jej aktu zgonu a czy do księgi zgonów był wpisany zgon tego dziecka?
Wpisz w Google – chrzest w łonie matki XVIII czy XIXw może cos więcej się dowiesz.
___
Krystyna
Re: Odczytanie kilku słów z łaciny
: sob 28 wrz 2013, 07:02
autor: dorocik133
Przyjmuję Wasze tłumaczenie. Natomiast praktycznie nie jestem w stanie sprawdzić, czy w aktach zgonów figuruje i zgon tego dziecka (teoretycznie powinien), ani czy matka przeżyła poród, bo są to wszystko akta na mikrofilmach z bardzo szerokiego zakresu lat.
Natomiast w necie na temat takiego chrztu znalazłam bardzo lakoniczne i często sprzeczne ze sobą informacje. Widocznie była taka możliwość.
Pozdrawiam
Dorota