Chrzest a akt stanu cywilnego
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Chrzest a akt stanu cywilnego
Rzecz dzieje się na przelomie XIX iXX wieku w zaborze rosyjskim. Natrafiłam na akt urodzenia z 1910 , który dotycz chłopca którego chrzest odbył się w 1896.Jako powód opóżnienia podano błąd ojca.Czy było to możliwe formalnie i z jakigo powodu? Ewa.
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Chrzest a akt stanu cywilnego
Witam, czy aby nie odwrotnie to było, musiał się najpierw urodzić, a potem go ochrzcili. Jeśli ur. się w 1896 roku, a chrzczony w 1910 roku i ksiądz coś ukrywał z tm opóźnieniem, może ojciec był w wojsku carskim, mógł być tam około 15 lat ; pozdrawiam - Julian
-
Piórkowska_Ewa

- Posty: 170
- Rejestracja: ndz 05 lut 2012, 10:18
- Podziękował: 1 time
Chrzest a akt stanu cywilnego
Witam
Kilka razy spotkałam się z opóźnieniami chrztu. Czasem to było kilka miesięcy ale mam i dwa i cztery lata, a rekordzista to spóźnione dopełnienie chrztu "panienki" tuż przed jej ślubem (miała 17 lat), wtedy się chyba wszystkim przypomniało, że był tylko chrzest z wody. Nie wiem, czy były z tego powodu jakieś konsekwencje karne, ale nic o tym nie piszą przy "spóźnionym" chrzcie. Czasem jest usprawiedliwienie: "z winy ojca", "z interesów familijnych", "z nieobecności ojca". Takie to marne tłumaczenia, bo można było ochrzcić dziecko bez niego. Mieli swoje powody, czasem może poważniejsze, a czasem chyba zaniedbanie... Ewa
Kilka razy spotkałam się z opóźnieniami chrztu. Czasem to było kilka miesięcy ale mam i dwa i cztery lata, a rekordzista to spóźnione dopełnienie chrztu "panienki" tuż przed jej ślubem (miała 17 lat), wtedy się chyba wszystkim przypomniało, że był tylko chrzest z wody. Nie wiem, czy były z tego powodu jakieś konsekwencje karne, ale nic o tym nie piszą przy "spóźnionym" chrzcie. Czasem jest usprawiedliwienie: "z winy ojca", "z interesów familijnych", "z nieobecności ojca". Takie to marne tłumaczenia, bo można było ochrzcić dziecko bez niego. Mieli swoje powody, czasem może poważniejsze, a czasem chyba zaniedbanie... Ewa
- piotr_nojszewski

- Posty: 1683
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
Chrzest a akt stanu cywilnego
Chwila ale EwaMaria opisała odwrotną sytuację. Chrzest był, ale nie było aktu urodzenia.
Zgadując: był chrzest, ale nie w Kosciele. Jeśli nie był w Kościele to nie było aktu bo parafia pełniła funkcje USC.
Prawdopodobny scenariusz jest np taki: dziecko rodzi się słabe/chore, otrzymuje chrzest z wody bo to nagły wypadek i zagrożenie życia a potem rodzic zapomina powtórzyć chrzest w kościele.
http://www.chrzest.pl/w-niebezpieczenst ... zypadkach/
Zgadując: był chrzest, ale nie w Kosciele. Jeśli nie był w Kościele to nie było aktu bo parafia pełniła funkcje USC.
Prawdopodobny scenariusz jest np taki: dziecko rodzi się słabe/chore, otrzymuje chrzest z wody bo to nagły wypadek i zagrożenie życia a potem rodzic zapomina powtórzyć chrzest w kościele.
http://www.chrzest.pl/w-niebezpieczenst ... zypadkach/
Niestety nie pomyliłam kolejności.W akcie jest napisane że chrzest odbył się w 1896 , są podani chrzestni i nazwisko księdza ,który ochrzcił.Inne niż podpisujacego akt w 1910. Sprawdziłam rzecz dzieje sie cały czas w tej samej parafii a nazwiska księży pasują do lat ich posługi w parafii.Ciekawostką jest również ,że spisanie aktu nastąpiło w dwa miesiące po śmierci chłopca.Ewa.
Chrzest a akt stanu cywilnego
A ja mam wśród swoich przodków dwie sytuacje odwrotne. Są akty urodzenia, w których nie ma żadnej wzmianki o chrzcie. Oba przypadki zdarzyły się w 1812 roku. W obu są to dzieci szlacheckie, których rodzice są katolikami, poślubionymi w Kościele. W księgach parafialnych są metryki chrztów ich rodzeństwa, a oni dwoje, zdaje się, że jedynie zgłoszeni. I jak to wyjaśnić?
Odnośnie sytuacji opisanej przez Ewę Marię to może zawinił tu tak naprawdę nie ojciec dziecka, a ksiądz właśnie? Bo chrzest z tego co piszesz nie domowy, z wody, ale w kościele. Moja praprababka do ślubu, który brała w swej parafii rodzinnej musiała złożyć tzw. akt znania bo okazało się, że choć chrzczona w tymże kościele co zaświadczyli pod przysięgą świadkowie to w księgach stosownego wpisu nie było. Może i tu coś podobnego zaszło?
Odnośnie sytuacji opisanej przez Ewę Marię to może zawinił tu tak naprawdę nie ojciec dziecka, a ksiądz właśnie? Bo chrzest z tego co piszesz nie domowy, z wody, ale w kościele. Moja praprababka do ślubu, który brała w swej parafii rodzinnej musiała złożyć tzw. akt znania bo okazało się, że choć chrzczona w tymże kościele co zaświadczyli pod przysięgą świadkowie to w księgach stosownego wpisu nie było. Może i tu coś podobnego zaszło?
Ostatnio zmieniony czw 10 paź 2013, 20:51 przez Ewafra, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Chrzest a akt stanu cywilnego
@Piotr
Ależ cały czas pisze się o tym przypadku, nawet Ewa, która czasem zamienia dopełnienie chrztu na chrzest też ma świadomość, że chrzest z wody się odbył, przeczytaj uważnie jej post.
Co do technikaliów, oczywiście można było ochrzcić (dopełnić chrzest) bez ojca dziecka ale tego unikano. Dlaczego? Ponieważ fakt zgłoszenia urodzenia przez męża matki był traktowany jako uznanie przez niego swojego ojcostwa. Nie wiem czy miało to jakąś dodatkową sankcję prawa państwowego ale nawet sam obyczaj potrafi być silny.
Zarejestrowanie urodzenia również kosztowało. Ponadto czasem urodzenie i chrzest dziecka odbywał się w innej miejscowosci a potem rodzina wyjeżdżała w dalekie strony i czasem łatwiej/taniej było "dopełnić chrzest" w nowej parafii niż starać się o papiery poświadczające urodzenie gdzieś w odległej guberni.
Ależ cały czas pisze się o tym przypadku, nawet Ewa, która czasem zamienia dopełnienie chrztu na chrzest też ma świadomość, że chrzest z wody się odbył, przeczytaj uważnie jej post.
Co do technikaliów, oczywiście można było ochrzcić (dopełnić chrzest) bez ojca dziecka ale tego unikano. Dlaczego? Ponieważ fakt zgłoszenia urodzenia przez męża matki był traktowany jako uznanie przez niego swojego ojcostwa. Nie wiem czy miało to jakąś dodatkową sankcję prawa państwowego ale nawet sam obyczaj potrafi być silny.
Zarejestrowanie urodzenia również kosztowało. Ponadto czasem urodzenie i chrzest dziecka odbywał się w innej miejscowosci a potem rodzina wyjeżdżała w dalekie strony i czasem łatwiej/taniej było "dopełnić chrzest" w nowej parafii niż starać się o papiery poświadczające urodzenie gdzieś w odległej guberni.
Ostatnio zmieniony czw 10 paź 2013, 20:50 przez dpawlak, łącznie zmieniany 1 raz.
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
- piotr_nojszewski

- Posty: 1683
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
Chrzest a akt stanu cywilnego
Jesli chrztu udzielił ksiądz z parafii to znaczy najpewniej, że popełnił błąd zapomnienia.
I zapis, że z winy ojca raczej ma na celu unikniecie odpowiedzialności. Nie wiem jakie były konsekwencje ale zapewne jakies były.
Ale spisanie aktu dopiero 2 msc po śmierci jest mocno dziwne. Bardziej zrozumiałe byłoby zaraz po śmierci zeby uzasadnic pogrzebanie na cmentarzu w poświęconej ziemii.
I zapis, że z winy ojca raczej ma na celu unikniecie odpowiedzialności. Nie wiem jakie były konsekwencje ale zapewne jakies były.
Ale spisanie aktu dopiero 2 msc po śmierci jest mocno dziwne. Bardziej zrozumiałe byłoby zaraz po śmierci zeby uzasadnic pogrzebanie na cmentarzu w poświęconej ziemii.
pozdrawiam
Piotr
Piotr
Chrzest a akt stanu cywilnego
No właśnie Darku. Dobrze jest uważnie czytać posty bo Ewa pisze o nazwisku księdza, który dziecko w 1896 roku ochrzcił, a z tego wynika, że nie był to chrzest z wody, ale kościelny. Też z wody oczywiście, ale przez księdza udzielony.
Re: Chrzest a akt stanu cywilnego
Trochę ciężko się czyta posty nieistniejące jeszcze w momencie gdy zaczyna się pisanie własnej wypowiedzi. Co zaś do szczegółów, to ja bym chętnie zobaczył ten akt bo po kolejnych dopiskach Ewy Marii sporządzenie tego aktu straciło kompletnie sens, może znów coś się omsknęło w wypowiedzi? Wolał bym dokument niż sprawozdanie z niego.EWAFRA pisze:No właśnie Darku. Dobrze jest uważnie czytać posty
Cynik jest łajdakiem, który perfidnie postrzega świat takim, jaki jest, a nie takim, jaki być powinien.
-
slawek_krakow

- Posty: 657
- Rejestracja: sob 19 lis 2011, 13:45
- Lokalizacja: Kraków
Re: Chrzest a akt stanu cywilnego
Też bym chętnie zobaczył. Szczególnie interesuje mnie na jakiej podstawie po 14 latach wpisano personalia chrzestnych oraz księdza.dpawlak pisze:Trochę ciężko się czyta posty nieistniejące jeszcze w momencie gdy zaczyna się pisanie własnej wypowiedzi. Co zaś do szczegółów, to ja bym chętnie zobaczył ten akt bo po kolejnych dopiskach Ewy Marii sporządzenie tego aktu straciło kompletnie sens, może znów coś się omsknęło w wypowiedzi? Wolał bym dokument niż sprawozdanie z niego.EWAFRA pisze:No właśnie Darku. Dobrze jest uważnie czytać posty
sławek
