Strona 1 z 1

Dokąd dąży NAC? (komentarz)

: czw 07 sie 2008, 00:47
autor: Komentarze
Skomentuj <A HREF="modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=212&ez=2 target=_top">ten artykuł</A> w tym wątku

Dokąd dąży NAC? (komentarz)

: ndz 17 sie 2008, 22:57
autor: Stanisław_Koniarek
Podpisuję się pod stwierdzeniami autora bez zastrzerzeń.W pełni popieram działania autora.

Dokąd dąży NAC? (komentarz)

: pn 18 sie 2008, 19:10
autor: WANDA2952
Popieram trudne działania autora i życzę wytrwałości w osiągnięciu celu.
Ważna jest oczywiście właściwa nowelizacja ustawy i dobrze ,że Polskie Towarzystwo Genealogiczne zainteresuje Senat .
Podejmowane przedsięwzjęcia będą służyć wszystkim zajmujących się historią pokoleń.
Pozdrawiam.
Wanda

Dokąd dąży NAC? (komentarz)

: wt 19 sie 2008, 10:46
autor: Nowik_Andrzej
Warto przeczytać artykuł:

http://adacta.archiwa.net/file/heurystyka.pdf

Prezentacja problemu, z którym mamy do czynienia przy uzyskiwaniu informacji o zasobach archiwów państwowych. Przenoszenie źle zrobionych inwentarzy do nowych baz niewiele pomoże...

Andrzej Nowik

: wt 19 sie 2008, 20:32
autor: Nowik_Andrzej
Warto również poczytać raport NIK (w sumie bardzo "spolegliwy" dla archiwów państwowych):

http://bip.nik.gov.pl/pl/bip/wyniki_kon ... 004193.pdf

Ciekawa jest uwaga: "Dochody budżetowe w 2002 r. zostały wykonane przez Naczelną Dyrekcję Archiwów
Państwowych w kwocie 392.1 tys. zł, co stanowiło 90,5% planu. Niepełne wykonanie
dochodów w 2002 r. w stosunku do planu zostało spowodowane niewykonaniem dochodów
z tytułu kwerend7 genealogicznych i poszukiwań własnościowych oraz z tytułu wynajmu
pomieszczeń."

I pada "złota myśl": "W ocenie NIK możliwe jest wskazanie innych celów korzystania z materiałów
archiwalnych niż wymienione w art. 16 ust. 1 ustawy, bo np. około 23% liczby udostępnień
materiałów archiwalnych w 2003 r. dotyczyło użytkowników prowadzących poszukiwania
genealogiczne, a trudno byłoby uznać, że miały one na celu zaspokojenie potrzeb nauki,
kultury, techniki lub gospodarki
. Wynika stąd, że taki rodzaj udostępniania archiwaliów,
powinien być odpłatny, a opłaty związane z tym udostępnianiem powinny zostać ustalone
przez Ministra Kultury (art. 16 ust. 1 i 2 ustawy).[podkreślenie własne]"

Szkoda, że na produkcję tak idiotycznej oceny genealogii, rodem z epoki stalinowskiej, poszły pieniądze podatników.

Andrzej Nowik

: wt 19 sie 2008, 22:16
autor: Fronczak_Waldemar
Myśląc takimi samymi kategoriami, , powinienem napisać, że autorzy tego raportu są ukrytymi wrogami Polski, bo jak inaczej nazwać propagowanie takich szkodliwych idiotyzmów. Podobne w swej wymowie bzdury, można było przeczytać niegdyś w encyklopedii wydanej w ZSRR. Polecam np. hasło "socjologia", która tam określano, jako "burżuazyjną pseudonaukę".
Taki sposób oceny i wnioskowania, jest nie tylko nieuprawniony, ale wręcz dyskwalifikuje ze skutkiem natychmiastowym osoby odpowiedzialne za ten raport.
Jeśli jest to działanie celowe, tym gorzej dla kultury i nauki polskiej. W mojej ocenie jest to sabotaż.
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak

: wt 19 sie 2008, 22:53
autor: witek_mazuchowski
Panowie...nie histeryzujcie :) To raport z 2004 r. dotyczący lat zaprzeszłych. Wiele osób wymienianych w końcowych napisach tego dramatu psychologicznego już nie pełni znaczących funkcji. Miejmy nadzieję, że od tego czasu więcej się zmieniło i jeszcze więcej zmieni.

: śr 20 sie 2008, 22:23
autor: Jarek_Orszulak
Raport jest napisany przez prawników, zatrudnionych przez organ powołany do kontrolowania zgodności z obowiązującym prawem działań instytucji publicznych, w tym przede wszystkim pozyskiwania i wydatkowania przez nie pieniędzy. Wciąż (niestety) obowiązujące prawo zawiera takie właśnie kwiatki rodem z PRL, jak ten ustawowy zapis. I o ile często (niestety) działalność prawników zbliża się moim zdaniem do "propagowania niebezpiecznych idiotyzmów" :wink: , to tutaj prawnik napisał to co napisał wedle swojej wiedzy - ale przede wszystkim według stanu przepisów.
O ile pamiętam to na szczęście w ostatnich latach orzecznictwo sądów administracyjnych odrzuciło możliwość stosowania wprost tego ustawowego zapisu przy ocenianiu co za za darmo a co nie.