Warto również poczytać raport NIK (w sumie bardzo "spolegliwy" dla archiwów państwowych):
http://bip.nik.gov.pl/pl/bip/wyniki_kon ... 004193.pdf
Ciekawa jest uwaga: "Dochody budżetowe w 2002 r. zostały wykonane przez Naczelną Dyrekcję Archiwów
Państwowych w kwocie 392.1 tys. zł, co stanowiło 90,5% planu. Niepełne wykonanie
dochodów w 2002 r. w stosunku do planu zostało spowodowane niewykonaniem dochodów
z tytułu kwerend7 genealogicznych i poszukiwań własnościowych oraz z tytułu wynajmu
pomieszczeń."
I pada "złota myśl": "W ocenie NIK możliwe jest wskazanie innych celów korzystania z materiałów
archiwalnych niż wymienione w art. 16 ust. 1 ustawy, bo np. około 23% liczby udostępnień
materiałów archiwalnych w 2003 r. dotyczyło użytkowników prowadzących
poszukiwania
genealogiczne, a trudno byłoby uznać, że miały one na celu zaspokojenie potrzeb nauki,
kultury, techniki lub gospodarki. Wynika stąd, że taki rodzaj udostępniania archiwaliów,
powinien być odpłatny, a opłaty związane z tym udostępnianiem powinny zostać ustalone
przez Ministra Kultury (art. 16 ust. 1 i 2 ustawy).[podkreślenie własne]"
Szkoda, że na produkcję tak idiotycznej oceny genealogii, rodem z epoki stalinowskiej, poszły pieniądze podatników.
Andrzej Nowik