Mam prośbę o szybką pomoc w odmianie słowa
Sartor=krawiec
Czy poprawną formą ,na pytanie o zawód ojca jest odpowiedz:
sartores czy sartoris
Jak wygląda odmiana tego słowa?
Z góry dziękuję za podpowiedz
jan
odmiana słowa sartor
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
- Lipnik.F.Turas

- Posty: 872
- Rejestracja: śr 16 sie 2006, 22:07
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
- Bartek_M

- Posty: 3377
- Rejestracja: sob 24 mar 2007, 12:47
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 15 times
- Kontakt:
odmiana słowa sartor
M. sartor
D. sartoris
C. sartori
B. sartorem
N. sartore
Ms. -
W. sartor!
D. sartoris
C. sartori
B. sartorem
N. sartore
Ms. -
W. sartor!
Bartek
Dzień dobry;
na pytanie o zawód odpowie Pan zapewne mianownikiem (nominativus) czyli "sartor", jednak w aktach powszechnie spotykamy przypadek drugi czyli genetivus, a więc "sartoris", ponieważ formuła mówi: syn lub córka - czyja - w tej formie "krawca". Całość odmiany rzeczownika to: 1-sartor 2-sartoris 3-sartori 4-sartorem 5-sartore 6-sartor czyli krawiec, krawca, krawcowi, krawca, krawcem, o krawcu, krawcze (chyba tak, ale ciekawym, czy dziś by kto takiej formy wołacza użył).
tyle gramatyki na dziś,
pozdrawiam, Robert
na pytanie o zawód odpowie Pan zapewne mianownikiem (nominativus) czyli "sartor", jednak w aktach powszechnie spotykamy przypadek drugi czyli genetivus, a więc "sartoris", ponieważ formuła mówi: syn lub córka - czyja - w tej formie "krawca". Całość odmiany rzeczownika to: 1-sartor 2-sartoris 3-sartori 4-sartorem 5-sartore 6-sartor czyli krawiec, krawca, krawcowi, krawca, krawcem, o krawcu, krawcze (chyba tak, ale ciekawym, czy dziś by kto takiej formy wołacza użył).
tyle gramatyki na dziś,
pozdrawiam, Robert
- Lipnik.F.Turas

- Posty: 872
- Rejestracja: śr 16 sie 2006, 22:07
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Bardzo dziękuję za odpowiedz.
....................................................
przy tej okazji podzielę się po co była mi potrzebna pomoc
tu fragment listu do pani Mileny Kindziuk autorki książki o Emili Kaczorowskiej
............................................
Jak tylko dostałem książkę ze skanowałem dokument aktu zgonu Olgi Wojtyła, bo intrygowało, mnie co tam jest przekreślone w rubryce o zawodzie ojca dziecka.
Po różnych próbach powiedzmy wyprania tego tekstu z przekreśleń wychodzi mi za każdym razem słowo sartoris, czyli krawiec.
I tu myślę, że mamy potwierdzenie obecności w kancelarii w kościele w Białej Karola Wojtyły-seniora. Dlaczego? Bo tylko on mógł popełnić błąd w odpowiedzi na pytanie księdza:,,Zawód ojca?”
............................
Jak wyobrażam sobie scenę sporządzenia tego zapisu.
W kancelarii był ksiądz, który zapisywał fakt zgonu dziecka ktoś odpowiadał na pytania.
Padło pytanie,, zawód ojca ‘’i tu pada odpowiedź- krawiec
I widzę jak ksiądz patrzy na żołnierza w mundurze i zadaje dopytanie chyba ze zdziwieniem.
Pan jest krawcem? I odpowiedz pytanie - Ja? Nie.
Wychodzi mi, że tylko Karol Wojtyła mógł w szoku po zgonie dziecka nie bardzo rozumieć zadawanych pytań. On po prostu myślał, że ksiądz dosłownie ma na myśli jego ojca
Tylko Karol Wojtyła senior mógł popełnić ten błąd. Nie Emilia i nie akuszerka.
Na pytanie zawód ojca odpowiada machinalnie, bezmyślnie -Krawiec. Jak Maciej Wojtyła
Dopiero po dopytaniu przez księdza, że chodzi o Niego, o ojca zmarłej córeczki
Podaje swoją funkcję i zawód żołnierski.
Ksiądz przekreśla zapisane już słowo[sartoris] i dopisuje na górze[ officialis militasis.]
Ten zapis niesie w tym przekreśleniu tyle tragizmu, tyle ludzkiego bólu.
Wydawałoby się, że to tylko błąd ludzki, ale za tym przekreśleniem-zamazaniem nieudolnym
tekstu moim zdaniem kryje się przejmująca scena zrozpaczonego ojca dziecka
-Karola Wojtyły-seniora nie oszczędzały go ciosy losu już od małego. `
Całe jego życie to ciągłe zmaganie się z przeciwnościami losu od dzieciństwa aż do śmierci
.................................................
Dziękuję jeszce raz
Jan Motak
fturas
....................................................
przy tej okazji podzielę się po co była mi potrzebna pomoc
tu fragment listu do pani Mileny Kindziuk autorki książki o Emili Kaczorowskiej
............................................
Jak tylko dostałem książkę ze skanowałem dokument aktu zgonu Olgi Wojtyła, bo intrygowało, mnie co tam jest przekreślone w rubryce o zawodzie ojca dziecka.
Po różnych próbach powiedzmy wyprania tego tekstu z przekreśleń wychodzi mi za każdym razem słowo sartoris, czyli krawiec.
I tu myślę, że mamy potwierdzenie obecności w kancelarii w kościele w Białej Karola Wojtyły-seniora. Dlaczego? Bo tylko on mógł popełnić błąd w odpowiedzi na pytanie księdza:,,Zawód ojca?”
............................
Jak wyobrażam sobie scenę sporządzenia tego zapisu.
W kancelarii był ksiądz, który zapisywał fakt zgonu dziecka ktoś odpowiadał na pytania.
Padło pytanie,, zawód ojca ‘’i tu pada odpowiedź- krawiec
I widzę jak ksiądz patrzy na żołnierza w mundurze i zadaje dopytanie chyba ze zdziwieniem.
Pan jest krawcem? I odpowiedz pytanie - Ja? Nie.
Wychodzi mi, że tylko Karol Wojtyła mógł w szoku po zgonie dziecka nie bardzo rozumieć zadawanych pytań. On po prostu myślał, że ksiądz dosłownie ma na myśli jego ojca
Tylko Karol Wojtyła senior mógł popełnić ten błąd. Nie Emilia i nie akuszerka.
Na pytanie zawód ojca odpowiada machinalnie, bezmyślnie -Krawiec. Jak Maciej Wojtyła
Dopiero po dopytaniu przez księdza, że chodzi o Niego, o ojca zmarłej córeczki
Podaje swoją funkcję i zawód żołnierski.
Ksiądz przekreśla zapisane już słowo[sartoris] i dopisuje na górze[ officialis militasis.]
Ten zapis niesie w tym przekreśleniu tyle tragizmu, tyle ludzkiego bólu.
Wydawałoby się, że to tylko błąd ludzki, ale za tym przekreśleniem-zamazaniem nieudolnym
tekstu moim zdaniem kryje się przejmująca scena zrozpaczonego ojca dziecka
-Karola Wojtyły-seniora nie oszczędzały go ciosy losu już od małego. `
Całe jego życie to ciągłe zmaganie się z przeciwnościami losu od dzieciństwa aż do śmierci
.................................................
Dziękuję jeszce raz
Jan Motak
fturas