Strona 1 z 1
Ślub Protestancki
: pt 15 lis 2013, 23:01
autor: Prusak
Witam. Mam pytanie odnośnie ślubu w tym obrządku. Sytuacja była taka on był protestantem a jego żona wyznania rzymsko-katolickiego, dzieci również . W czyjej parafii był brany ślub w jej czy jego? Jeżeli on przeszedł na rzymsko-katolicki to gdzie będą dane o jego przejściu na tą wiarę?Z góry dziękuję. Pozdrawiam
: pt 15 lis 2013, 23:03
autor: Sroczyński_Włodzimierz
w którym roku?
wręcz powinny być w obydwóch -tego samego dnia spisane, z adnotacją przy drugim, że był jako drugi spisany:)
: pt 15 lis 2013, 23:08
autor: Prusak
Dokładnej daty nie znam, około 1855-1870.Aktu ślubu niestety nie ma w jej parafii. A gdzie jest jakiś dokument ewentualnego przejścia na inną wiarę? Pozdrawiam.
: pt 15 lis 2013, 23:11
autor: Sroczyński_Włodzimierz
w księdze konwersji /konwertytów może być zmiana (wiary? dyskusyjne czy wiary, gdyby wiązało się z chrztem tj przejście na wiarę chrześcijańską to w ASC urodzeń byłoby)
"jej parafii" czyli parafii, w której mieszkała?
może zapowiedzi się zachowały?
: pt 15 lis 2013, 23:17
autor: Prusak
niestety nic jest tylko akt chrzu jej dziecka z 1886 r potem ślad się urywa nie ma ani aktu ślubu (przynajmiej w parafii zamieszkania) a jego aktu chrztu nie ma ani w rzymsko katolicki ani w protestanckim.
: pt 15 lis 2013, 23:25
autor: Sroczyński_Włodzimierz
jaki teren/region?
: pt 15 lis 2013, 23:28
autor: bialy20
W przypadku moich pradziadków, w alegatach znalazłem zgody z jej kościoła i jego... Ślub brali w kościele katolickim, wszystkie dzieci były katolikami. Pradziedek oczywiście wiary nie zmienił, kolejne dwie żony miał protestanki.
: pt 15 lis 2013, 23:32
autor: Prusak
Urszulewo Powiat Sierpecki.
: sob 16 lis 2013, 15:35
autor: mwpch
Mam pewną kwestię- być może niezupełnie w temacie, ale zakładam, że ten wątek mogą odwiedzać osoby mające doświadczenie z metrykami protestanckimi, a w szczególności aktami ślubu.
Nie mam przodków protestanckich, ale brat pewnej mojej pra...babki zmienił wyznanie i brał ślub w kościele ewangelickim. W akcie tego ślubu znalazłem ciekawe wpisy. Otóż pan młody miał być trzecim synem swoich rodziców, a jego żona drugą córką swoich. Nigdy nie spotkałem takiej "numeracji" w aktach katolickich. Nie mam pojęcia, jaki mógł być cel podania takich danych, ale bardziej zastanawia mnie co innego. Zakładam, że (na logikę) miało to oznaczać, że pan młody był trzecim synem z kolei, a nie jednym z trzech. Otóż z posiadanych dokumentów tej rodziny wiem, że jego rodzice mieli istotnie trzech synów, ale ten akurat był drugi z kolei. Może to oznaczać, że powinien być jeszcze jeden syn, starszy od tego. Ponieważ w późniejszym okresie nie znalazłem żadnego śladu wskazującego na takowego (jako dorosłego) zakładam, że ów nieznany syn zmarł jako dziecko. Niestety, ta rodzina przemieszczała się, i ślady znanych dzieci pochodzą z różnych parafii.
Jeśli ktoś ma wiedzę o sensie stosowanie opisanej "numeracji" w ewangelickich aktach ślubu, to bardzo proszę o potwierdzenie mojego rozumowania.
Pozdrawiam, Marek.
: sob 16 lis 2013, 15:52
autor: Wiktor_Witek
Hm, ciekawa kwestia. Niestety nie znam odpowiedzi, ale mogę potwierdzić, że taki był często obyczaj, jeśli chodzi o prowadzenie metryk u protestantów, a został on na tereny polskie przeniesiony z krajów niemieckich, ponieważ takie zapisy spotkać można również np. w metrykach pruskich. Przypuszczam, że chodziło poprostu o dodatkowy element identyfikujący. U protestantów (ale także niemieckich katolików), także w Polsce, po pierwsze tradycyjne było nadawanie wielu imion, a po drugie powszechne było stosowanie ich wbrew kolejności imion nadawanych na chrzcie czyli np. Wilhelma Ernesta nazywali Ernestem, a ten mógł mieć też brata np. Wilhelma Ferdynanda itp. Może takie wyróżnienie kolejności potomstwa również w odniesieniu do tego zwyczaju było pomocne.
Serdeczne pozdrowienia
Wiktor
: sob 16 lis 2013, 16:39
autor: maria.mazur
Ślub pomiędzy panną katoliczką, a młodym protestantem bardzo często odbywał się w parafii ewangelickiej, ponieważ księża katoliccy nie chcieli udzielać ślubu małżeństwu mieszanemu i domagali się konwersji protestanta. Jeśli nie chciał się zgodzić na zmianę religii, to ślubu bez problemu udzielał pastor, odnotowując tylko że ksiądz w parafii panny młodej odmówił. Podobnie było z zapowiedziami - pastor odnotowywał, ze w parafii katolickiej jednego z małżonków się nie odbyły bo itd. Ponieważ moi przodkowie, to w znakomitej większości protestanci, mam na to wiele przykładów z XIX wieku. Dzieci z takiego małżeństwa czasami były odnotowywane w kościele katolickim, a czasami protestanckim. Mam wiele przykładów na odnotowywanie urodzeń w najbliżej domu położonej świątyni (katolickiej), ale potem dziecko przystępowało do konfirmacji i było wydawane za mąż, jako protestant (-tka).
Natomiast przechodzenie katolików na protestantyzm w XIX wieku i przed 1939 rokiem wiązało się często z zamiarem rozwodu. Kościół katolicki dopuszczał jedynie unieważnienie małżeństwa, w bardzo specyficznych i rzadkich przypadkach, natomiast w kościele ewangelicko-augsburskim rozwody były źle widziane ale możliwe.
Napotykałam również w metrykach katolickich informacje, którym dzieckiem była dana osoba, natomiast w protestanckich, to też nie było regułą.