Owszem,praca bardzo ciekawa i stanowi świetne uzupełnienie słownika opracowanego przez Grzegorza.
???????????????
Czy aby nie za mocne partykularyzmy przemawiają za taką opinią?

Bronić swego, to chwalebne, ale nie trzeba bronić, gdy nikt nie atakuje.
To są dwie zupełnie różne prace. Grzegorz zrobił wypisy z "Wielkiego słownika rosyjsko-polskiego" i chwała Mu za to. Ale tam są podane
rosyjskie odpowiedniki polskich imion, podczas gdy u Jerzego, są to
imiona polskie zapisywane przez administrację zaborcy w ich języku!!!
Jerzy zrobił swoje opracowanie na podstawie analizy setek oryginalnych metryk XIX wiecznych, które bezinteresownie tłumaczy min. na tym forum i na Forgenie, a wcześniej na Genpolu.
Podkreślam tu z całą stanowczością, że przydatność takiego słownika opartego o zruszczone formy polskich imion w naszych poszukiwaniach jest większa, niźli literacko poprawne formy słownikowe.
W większości szukamy osób pochodzenia polskiego z imionami zapisanymi w cudaczny sposób, a nie rodzin rosyjskich, które miały imiona czysto rosyjskie, łatwe do odnalezienia w ogólnodostępnych słownikach.
Nie podważam wartości pracy Grzegorza. Wątek ten poświęciłem nowemu opracowaniu zrobionemu na podstawie XIX wiecznych źródeł, nie oceniając innych publikacji dostępnych w sieci.
Dopiero "podczepienie" przez Piotra informacji o tym, że na Waszej stronie jest podobne opracowanie, wymusiło wskazanie istotnych różnic (ale nie oceny).
Pisząc, że praca Jurka jest uzupełnieniem pracy Grzegorza, szeregujesz je, a to wbrew pozorom, zupełnie inne kategorie.
Cóż,moim zdaniem,osoby,które nie znają języka rosyjskiego i tak będą miały problem, bo nie znając cyrylicy nie będą w stanie odczytać żadnego wariantu,tym bardziej,że druk różni się i to bardzo, od pisma odręcznego.
Nie rozumiem tego stwierdzenia. Przecież chcąc korzystać ze słowniczka zrobionego przez Grzegorza, osoby nie znające cyrylicy napotkają takie same trudności.
Pozdrawiam
Waldemar Fronczak