Instytut poprawy

Pomoc w poszukiwaniach informacji

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Knapp_Małgorzata

Sympatyk
Adept
Posty: 53
Rejestracja: sob 07 maja 2011, 06:41

Instytut poprawy

Post autor: Knapp_Małgorzata »

Przeglądając metryki dotyczące moich przodków natknęłam się na akt ślubu w którym wspomniano, iż poprzedni małżonek zawierającej związek kobiety zmarł w Instytucie poprawy.

akt 65 z 1813 roku parafia Izdebno Kościelne.

http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =65-66.jpg

Domyslam się, że chodzi o jakiś szpital ale mam pytanie gdzie mógł się on znajdować? Chciałabym odszukać akt zgonu pierwszego małżonka a nie ma go w Izdebnie Kościelnym.

Gdzie w dekanacie grodziskim mogły być takie instytuty?
Czy może chodzic o szpital w Grodzisku?
http://infogrodzisk.pl/historia/histori ... -grodzisku

Ma ktoś jakieś pomysły?
Kucharro

Sympatyk
Ekspert
Posty: 89
Rejestracja: pn 22 lut 2010, 19:10

Instytut poprawy

Post autor: Kucharro »

Czytałem kiedyś książkę o systemie kar w królestwie Polskim 1815-1914 i były w niej opisane "domy poprawy" , w których umieszczano skazanych za lżejsze przestępstwa, maksymalnie na 3 lata. Może "instytut poprawy" to nazwa stosowana do tych miejsc przed 1815 rokiem?

Cezary
Knapp_Małgorzata

Sympatyk
Adept
Posty: 53
Rejestracja: sob 07 maja 2011, 06:41

Post autor: Knapp_Małgorzata »

Myślałam też o zakładzie karnym zatem i taką możliwość biorę pod uwagę.
anna-grażyna

Sympatyk
Posty: 657
Rejestracja: sob 25 sie 2012, 18:42

Post autor: anna-grażyna »

Instytuty Poprawy Dzieci -prawdopodobnie jako sierota
w wieku 2 lat trafiła do takiej placówki albo od 2 lat tam
mieszkała i pracowała?
Może pierwszy mąż był pracownikiem?z zamieszkaniem
dlatego zmarł w instytucie.

Anna Grażyna
Knapp_Małgorzata

Sympatyk
Adept
Posty: 53
Rejestracja: sob 07 maja 2011, 06:41

Post autor: Knapp_Małgorzata »

Aby łatwiej było weryfikować pomysły napisze co udało mi się ustalić na podstawie aktów bo co dwie głowy to nie jedna ;)

Marianna zd. Kurkowska pop pierwszym mężu Szymaniak
ur. w 1793 roku w Izdebnie akt 16 z Sebastiana Kurkowskiego (ok. 1763-20.02.1814) i Apolonii zd. Olejnik (ok. 1774-6.07.1814)

ślub z Szymonem Szymaniakiem Marianna brała w Izdebni w lutym 1810 roku akt 5
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =03-06.jpg

Zatem zarówno przy pierwszym jak i drugim małżeństwie jej rodzice żyli zatem nie była on sierotą - odpada więc Instytut Poprawy Dzieci jako miejsce jej pobytu od 2 roku życia.


Jej pierwszy mąż którego aktu zgonu poszukuję Szymon Szymaniak urodził się w Izdebnie w 1784 roku akt 4 i w dniu ślubu był parobkiem u swojego teścia Sebastiana Kurkowskiego.

Kiedy rodził im się pierwszy syn w roku 1811 - akt 4 nadal był parobkiem
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =02-04.jpg

Przy drugim dziecku urodzonym w 1812 r akt 21 nie zgłaszał tego faktu ojciec tylko dziadek (podano tu imię Franciszek)
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =18-21.jpg

no i tu mam problem z odczytaniem o co chodzi z ojcem...
nie wiem za bardzo co jest przed "spłodzone z Szymona" i po "zięcia stawiającego". To ostatnie wygląda mi na "nieprzytomnego"? ale co by to miało oznaczać? Jedyne co mi przychodzi do głowy to choroba psychiczna...

i zapis z 1813 roku odczytywałabym tak
osierocona od dwóch lat - czyli od kiedy męża Szymona umieszczono w Instytucie poprawy i w skutek jego śmierci - ale śmierć musiała nastąpić po 29.06.1812 roku jeśli żył on w chwili urodzenia drugiego dziecka.
Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6302
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

Nieprzytomność w tym zapisie oznaczała raczej nieobecność ojca dziecka.

Pozdrawiam
Aneta
Knapp_Małgorzata

Sympatyk
Adept
Posty: 53
Rejestracja: sob 07 maja 2011, 06:41

Post autor: Knapp_Małgorzata »

Faktycznie też dochodzę do takiego wniosku po przestudiowaniu Formu :)

Dziękuję za podpowiedź Pani Aneto
Gosia
Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6302
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

Małgosiu,

jestem w posiadaniu książki Stanisława Lipińskiego " Zakłady dobroczynne i domy poprawy w dawnej Polsce":
http://archidiecezja.lodz.pl/lst/wordpress/?p=390

Jeśli chodzi o domy poprawy, na pewno takie funkcjonowały w Polsce. Na terenie Warszawy funkcjonował Dom Poprawy bractwa św. Benona na Muranowie (ul. Pokorna)
http://historia.org.pl/2010/10/22/dom-p ... awowskiej/
http://warszawa.wikia.com/wiki/Ulica_Pokorna

W archidiakonacie warszawskim autor książki wymienia wiele szpitali, natomiast o instytucjach resocjalizacyjnych na tym terenie nie ma żadnych wzmianek za wyjątkiem wyżej wymienionego.

Pozdrawiam

Aneta (per pani - niekoniecznie :) )
anna-grażyna

Sympatyk
Posty: 657
Rejestracja: sob 25 sie 2012, 18:42

Post autor: anna-grażyna »

Knapp_Małgorzata pisze: ...Zatem zarówno przy pierwszym jak i drugim małżeństwie jej rodzice żyli zatem nie była on sierotą - odpada więc Instytut Poprawy Dzieci jako miejsce jej pobytu od 2 roku życia....
Tzw Domy Poprawy Dzieci nie były sierocińcami.
Czyli nie wykluczałabym do końca jej pobytu w takiej placówce.
Ale nie wiem czy przyjmowano do nich 2 letnie dzieci.
Może "przyjęto" małżeństwo do pracy w takim domu?



Anna Grażyna
Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6302
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

Moim zdaniem "osierocenie Marianny" w tym kontekście oznaczało fizyczne oddalenie jej męża Szymona, który trafił do Instytutu Poprawy (nie ona), ale mogę się mylić ;)

Aneta
Knapp_Małgorzata

Sympatyk
Adept
Posty: 53
Rejestracja: sob 07 maja 2011, 06:41

Post autor: Knapp_Małgorzata »

Aneto dziękuję za pouczającą lekturę!

Też skłaniam sie ku temu, że to jej mąż był w wymienionym w akcie Instytucie. A marianna przy rodzicach-w końcu urodziła w parafii Izdebno dziecko w tym zakresie czasowym więc jakby nie patrzeć nie mogła być w dwóch miejscach na raz. Poszperam w Warszawie w poszukiwaniu aktu zgonu i zobaczymy czy coś znajdę.

Pozdrawiam,
Gosia
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję zasobów, informacji”