Nietypowa choroba - łacina

Tłumaczenia dokumentów napisanych w łacinie, proszę sprawdzić Jak napisać prośbę o tłumaczenie metryki

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

kotik7

Sympatyk
Mistrz
Posty: 453
Rejestracja: wt 17 sie 2010, 16:13

Nietypowa choroba - łacina

Post autor: kotik7 »

Witam,

czy ktoś spotkał się może z wymienoną w odpisie aktu zgonu (umieszczonego w linku) chorobą - 'calus unes miser' ?

http://imageshack.us/a/img823/4420/tyny.jpg

Z góry dziękuję za pomoc,
Kuba
Awatar użytkownika
Bartek_M

Członek PTG
Adept
Posty: 3377
Rejestracja: sob 24 mar 2007, 12:47
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 15 times
Kontakt:

Nietypowa choroba - łacina

Post autor: Bartek_M »

Moim zdaniem to nie przyczyna choroby, wynika to z szyku zdania i dalszej treści aktu.

coius? vere miser - ? naprawdę nędzarz
Bartek
Awatar użytkownika
beatabistram

Członek PTG
Nowicjusz
Posty: 5200
Rejestracja: czw 29 kwie 2010, 15:44
Lokalizacja: wejherowo, lübeck

Nietypowa choroba - łacina

Post autor: beatabistram »

Bartku,
a moze to byc
coius uere miser? - jakis nieszczesliwy wypadek?
pozdrawiam Beata
Pozdrawiam Beata.
P.S
Ważne!!! : Proszę edytować pierwszy post i w temacie dopisywać: ok. Dotyczy tylko działu tłumaczeń.
http://www.moremaiorum.pl/odczytywac-ni ... uby-zgony/
kotik7

Sympatyk
Mistrz
Posty: 453
Rejestracja: wt 17 sie 2010, 16:13

Nietypowa choroba - łacina

Post autor: kotik7 »

Dodam może, że ów człowiek był kupcem, więc nie podejrzewałbym go o bycie nędzarzem. Jego rodzina którą pozostawił przeniosła się potem do Błaszek, czyli małego miasteczka. Ponadto Baranowski zmarł w Zawadach, podczas gdy mieszkał raczej w innej wsi w tej parafii, wygląda więc na to, że gdzieś po drodze? Ale to by wspierało tezę, że się tułał, albo po prostu wracał z jakichś targów. Miał co najmniej 41 lat.
Odnośnie pierwszego słowa: widzę teraz, że litera odczytywana przeze mnie jako 'L' ma drobne przewężenie u góry, więc to chyba rzeczywiście 'i'
'vere' można porównać z 'die vero' powyżej- nie wiem, czy pierwszy znak to 'v' czy 'u', na pewno jednak jest bardziej zakrąglony niż 'v' w 'die vero'.
Słowo 'miser' chyba nie budzi wątpliwości. Ale może znaczyć zarówno 'chory' jak i 'nieszcześliwy'

Coius lub caius nie mogę znaleźć w słowniku, natomiast jest cuius-'którego; czyj' oraz cuias-'skąd rodem'.

Ciężka sprawa.

Kuba
Awatar użytkownika
beatabistram

Członek PTG
Nowicjusz
Posty: 5200
Rejestracja: czw 29 kwie 2010, 15:44
Lokalizacja: wejherowo, lübeck

Nietypowa choroba - łacina

Post autor: beatabistram »

wiek jest podany 60 lat? czy to nie wiek zmarlego?
Awatar użytkownika
Bartek_M

Członek PTG
Adept
Posty: 3377
Rejestracja: sob 24 mar 2007, 12:47
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 15 times
Kontakt:

Nietypowa choroba - łacina

Post autor: Bartek_M »

Zgadza się, wiek 60 lat. Na nędzę wskazuje niżej zwrot "quaerens panem" - proszący o chleb.

Gdybym miał sklecić coś bardziej z sensem, to może: "cocus vere miser" (naprawdę biedny kucharz). Myślę, że warto dotrzeć do księgi metrykalnej.
kotik7

Sympatyk
Mistrz
Posty: 453
Rejestracja: wt 17 sie 2010, 16:13

Nietypowa choroba - łacina

Post autor: kotik7 »

Podany wiek to 60 lat, ale z urodzeń jego dzieci wynika, że mógł mieć wtedy min. 41, a jak wiadomo wiek podany w księgach moze się sporo różnic od rzeczywistego. Zwrot "proszący o chleb" wyjaśnia wiele, a wcześniej go nie zauważyłem. Wygląda na to, że rzeczywiście umarł w nędzy, chociaż zaledwie dwa lata wcześniej był określony mianem kupca i mieszkał w różnych miejscowościach.

Sprawa chyba wyjaśniona, jeszcze raz dziękuję,
Kuba
kotik7

Sympatyk
Mistrz
Posty: 453
Rejestracja: wt 17 sie 2010, 16:13

Nietypowa choroba - łacina

Post autor: kotik7 »

Jeszcze jedno, gdzieś mi umknęło wcześniej tłumaczenie z kucharzem.
Otóż 70 lat później zmarła córka owego Jana Baranowskiego. W jej akcie zgonu pojawiła się informacja, że rodzice byli kucharzami. Mam wiele aktów dotyczących tej rodziny i tylko w tym jednym taka informacja. Trzeba również dodać, że ów Baranowski chyba nie był tamtejszy-nie znalazłem żadnych krewnych oprócz dzieci.

Ale czy nawet biedny kucharz musiałby żebrać ? Chyba, że to był już koniec jego kariery.

Z aktem zgonu jest mały problem-właśnie dlatego prezentuję odpis, bo akt był niedostępny. Ani ja, ani osoba, która szuka informacji o tej samej osobie (niezależnie) nie odnaleźliśmy tego aktu w cywilnych księgach. Temat tego brakującego aktu był tu nawet na forum i ktoś słusznie doradził szukanie w alegatach-i mamy odpis. W księdze łacińskiej zapewne jest ta sama treść jak w odpisie, natomiast w cywilnych nie ma chyba nic. Będę miał jeszcze te księgi niedługo, to sprawdzę po raz drugi. Może trzeba dotrzeć do unikatu?

Kuba
Awatar użytkownika
Bartek_M

Członek PTG
Adept
Posty: 3377
Rejestracja: sob 24 mar 2007, 12:47
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 15 times
Kontakt:

Post autor: Bartek_M »

Jeśli jest taka możliwość, to oczywiście, warto dotrzeć do innego zapisu tego aktu (łacińskiego również).
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tłumaczenia - łacina”