Witam,
Kilka spostrzeżeń przygotowanych po naszej transmisji:
1) wyzwania po stronie nadawcy - czyli fizycznego spotkania.
a) transmisja głosu.
uczestnicy musieli się przedzierać do mikrofonu, komentarze z tyłu w ogóle nie były słyszalne.
Typowy mikrofon konferencyjny to wydatek kilku tysięcy złotych. Bezprzewodowy trochę poniżej 1000 zł.
Ale można je zastąpić kupując mikser łączący kilka mikrofonów - taki łączący trzy mikrofony
http://www.stageline.pl/1570_miksery/65 ... ine_mmx-31 zaledwie 73 zł
do niego oprócz zwykłych, można podłączyć taki mikrofon konferencyjny
http://musicman.pl/monacor-ecm-304bd-11120.html zaledwie 169 zł.
b) transmisja video
do obsługi kamerki musiałem mieć podgląd na komputerze, więc nie można było komputera wykorzystywać do komunikacji np. przez chat z odbiorcami
Użycie podczas spotkania projektora (koszt od 300 zł lub 100 zł wynajęcie na jeden dzień lub pożyczenie z firmy za darmo) daje
i ) możliwość prezentowania wszystkim uczestnikom przygotowanych wcześniej uchwał
ii) podgląd uczestników biorących udział przez Internet
iii) zwalnia komputer - bo sterować kamerką można sobie patrząc na rzucany obraz.
c) organizacja spotkania - musi być bardziej sformalizowana
- powinien być moderator troche informujący odbiorców co się dzieje - dobrze aby była to osoba zorientowana kto mówi i mogła się przebijać do przewodniczącego spotkania.
- uczestnicy powinni trzymać się zasady udzielania głosu, a nie przekrzykiwać się.
2) oprogramowanie do transmisji (to jak widać Jacek już rozpracował)
- do kilku osób to nie ma problem bo to za darmo lub groszowa sprawa (np. miesięczny abonament Skype)
- powyżej 5-6 robią się schody
- my korzystaliśmy z systemu z firmą TORN która nam użyczyła system wirtualne klasy. Można było podpiąć więcej użytkowników, ale jest to na zasadzie uprzejmości z ich strony.
- możemy za jedyne 40 USD (wynajem na miesiąc) mieć system do 50 osób - wcześniej trzeba by przetestować.
http://www.meetingburner.com/index?page=features
3) łączność okazała się bez problemowa na moim modemie - myślę, że modemy takie za rok będą już oczywistości dla wielu, więc nie będzie problemu (o ile problemem nie stanie się brak pojemności stacji bazowych) - najnowszy modem do LTE, Huawei 3276 jest taki dobry bo jest zbudowany na chipset-cie Qualcomm-a. Qualcomm zaopatrywał w swoje chipsety firmę Option, Novatel i kilka innych - amerykańskich.
Huawei wyparł te firmy z dużych account-ów telekomunikacyjnych
np. Vodafone, T-Mobile, Orangei wchodzi tam ze swoimi produktami "za złotówkę".
Jeżeli stacja bazowa jest blisko i nie obciążona, to można korzystać ze słabszych modemów - tak chyba też jest na Zielnej.
Pozdrawiam
Maciej