Burgthal - niemiecka kolonia w Galicji
: śr 14 lut 2007, 13:46
Burgthal –niemiecka kolonia w Galicji.
Burgthal to mała wioska położona o 3 km. Na zachód od powiatowego Gródka Jagiellońskiego woj. Lwowskim. Założona została w 1782 roku , jako kolonia niemiecka jedna z wielu utworzonych wówczas w tamtych stronach. Pod koniec XIX wieku niektórzy koloniści pozbywali się swoich gospodarstw , sprzedając je Polakom i Ukraińcom. . W końcu lat 30 we wsi Burgthal mieszkało 35 rodzin ,19 niemieckich , 9 polskich , 5 ukraińskich 2 żydowskie . Wśród wymienionych rodzin dwóch Niemców ożenionych było z Polkami , trzech Polaków z Niemkami , jeden Polak z Ukrainą i jeden Ukrainiec z Niemką. We wsi Burgthal rozmawiano w czterech językach ale na ogół wszyscy znali polski i ukraiński a dorośli Polacy i Ukraińcy , pamiętający nieboszczkę Austrię, również niemiecki. Pomimo tej mieszanki nie było specjalnych waśni narodowościowych . W jakimś stopniu wynikało to z braku większych różnic religijnych. Z wyjątkiem Żydów wszyscy byli katolikami : Niemcy i Polacy chodzili razem do kościoła w Gródku Jagiellońskim , a Ukraińcy do greckokatolickiej cerkwi. Mieszkańcy pobliskiej wsi Haliczanów wrzucali mieszkańców Burgthal do jednego worka nazywając ich Szwabami. Z szacunkiem odnoszono się do świąt tak rzymsko – jak i greckokatolickich . Nie naigrywano się też z religijnych obrządków żydowskich.
Wojna rozpędziła mieszkańców Burgthal po całym świecie . Jako pierwsi opuścili ją Niemcy w sposób nagły i niespodziewany , w czwartym tygodniu wojny. 23 września przyjechało kilku żołnierzy niemieckich , którzy zwołali zebranie kolonistów. Po wyjsciu z zebrania opowiadano ,ze niemieckie wojsko wycofuje się spod Lwowa za San , a na ich miejsce przyjdą Moskale. Kolonistów zachęcano do opuszczenia swych gospodarstw i wyjazdu na Zachód razem z niemiecką armią . Czasu do namysłu nie mieli. Po południu przyjechały autobusy przeznaczone dla kobiet z dziećmi i niewielkim bagażem. Mężczyźni mieli wyjechać swoim konnym transportem , zabierając co się da na furmanki . Sytuacja zmieniała się z minuty na minutę. Nawet ci , którzy po wyjściu z zebrania nie myśleli ewakuacji , śmiali się z panikarzy. Po rozmowach i przekonywaniach sąsiadów zaczęli się na gwałt pakować. Na pewno nikomu nie było łątwo się zdecydować. Opuszczali dostatnie jak na warunki przedwojenne gospodarstwa i wyjeżdżali w nieznane. Opuszczali wieś Burgthal zamieszkałą od pokoleń . Jeden z Balbierów szykujący się teraz do drogi, na dwa lata przed wojną wrócił z Ameryki i na rodzinnej parceli wybudował dom i wszystkie zabudowania gospodarcze. Wyjeżdżający
zostawiali stodoły pełne zboża , narzędzia rolnicze , meble i urządzenia domowe , a także znaczną część inwentarza. Na wozy niewiele można było zmieścić . Opuszczali Burgthal nie tyle z tęsknoty za Niemcami , co ze strachu przed mającymi nadejść bolszewikami. Wyjechali prawie wszyscy koloniści poza mieszkającym za wsią Balbierem ożenionym z Polką oraz mężczyznami 3 gospodarstw : Langiem –Hanysem , Huetterem i Merianem „ Burgżandarmem”. Żegnając się z sąsiadami opuszczający wieś prosili o opiekę nad pozostawionym dobytkiem. Byli pewni ,że wrócą w rodzinne strony. Po dwóch , trzech dniach po odjeżdzie burgthalskich Niemców, we wsi pojawili się radzieccy żołnierze.
Wieś Burgthal została założona w 1788r. zlokalizowana na zachodnim krańcu gruntów ukraińskiej wsi Drozdowice , odnotowanej w źródłach już w 1481r. Sąsiadowała też z 3 innymi XV wiecznymi wsiami. Od południa z ukraińską wsią Bratkowice -1447r. od zachodu z polską Rodatycze 1445r. i od północy z ukraińską wsią Haliczanów 1494r.. Północną granicę pól burgthalskich wytyczał strumyczek, który wpadał do Wereszyzy , a za nią do Dniestru i Czarnego Morza a na południu burgthalskie łąki leżały nad strumieniem zmierzającym do rzeki Wiszni , a dalej Sanem i Wisłą do Bałtyku. Zabudowania wsi Burgthal usytuowano wzdłuż drogi biegnącej z Gródka do Jaworowa przez Haliczanów , Rzeczyczany i Berdychów. We wsi Burgthal osiedlono 23 rodziny katolickie ze Szwabii. Każda otrzymała 30 morgowe gospodarstwo ,którego grunty orne i łaki położone były w 3-4 oddzielnych częściach wokół wsi. Ponadto koloniści mieli wspólne pastwisko-30 morgowe sąsiadujące z gruntami folwarku Rodatycze. Z wioską pastwisko łączyło się szeroki 10 metrowym wygonem. Zabudowania wsi Burgthal stały na jednomorgowych działkach po obu stronach drogi . Z reguły składały się z połączonego ze stajnią domu i stodoły. Domy zwrócone ścianą szczytową do drogi znajdowały się od niej w odległości ok. 5 metrów. Ustawione prostokątnie w stosunku do domu i oddalone od niego o kilkanaście metrów stodoły zbudowano w całej wsi wzdłuż jednej linii. Naprzeciw domów każdy kolonista miał ½ mor. sad . który od zabudowań oddzielało podwórze. Większość domów pierwszych osadników budowanych było z cegły , którą uzyskiwano ze specjalnie w tym celu uruchomionej cegielni. Dom składał się z pokoju , alkierza . kuchni i sieni skąd było też wejście do części gospodarczej domu , piwnicy , komory i stajni .W póżniejszym czasie zaczęły pojawiać się domy mieszkalne oddzielone od stajni , ale do samej wojny wznoszono też zabudowania według pierwowzoru sprzed lat. Oprócz wspomnianych zabudowań wznoszono również szopy wozownie , spichlerze itp. Na skutek podziałów rodzinnych oraz sprzedaży gruntów następowało rozwarstwienie wsi zwiększała się liczba gospodarstw. Najczęściej nowi właściciele wznosili zabudowania wewnątrz wsi , zajmując w tym celu ogrody. Wieś stawała się ciaśniejsza , ale nie traciła swego pierwotnego charakteru , tak domy jak i stodoły budowano wzdłuż pierwotnie wytyczonej linii. Nowe zabudowania pojawiły się też na gruntach przyległych do wsi. Od połowy XIX wieku w Burgthal funkcjonowała karczma , a do końca lat 20 –tych XX wieku sklep spożywczy. Wspólną własnością mieszkańców była czynna za czasów austriackich szkoła , a także niewielki domek gromadzkiego pastucha , wspólną własnością był tez miejscowy cmentarz . Podobne do zabudowań wsi Burgthal były zabudowania niedalekich kolonii niemieckich protestanckiego Hartfeldu i katolickiego Weissenbergu. Wszystkie one wyróżniały się korzystnie od biedniejszych i znacznie mniejszych ,szczególnie mieszkalnych zabudowań we wsiach ukraińskich ukraińskich polskich. Różnice te były wyjątkowo głębokie na przełomie XVII i XIX wieku. Najlepiej ilustruje to fakt , że koloniści mieszkali w murowanych obszernych domach zaopatrzonych w kominy, a miejscowi chłopi w małych drewnianych kurnych chatach. Dla Polaków i Ukraińców osiedlenie się w zamożnej niemieckiej kolonii było swego rodzaju społecznym awansem . Praktycznie było to możliwe dopiero od końca XIX wieku i od tej pory w coraz większym stopniu kolonie przestawały być zamkniętymi niemieckimi enklawami. Ten proces nie ominął też Burgthal .Wystarczy spojrzeć na listę jego mieszkańców z połowy lat 30-tych. Od strony Gródka po prawej stronie drogi mieszkali:
1. Merian – Niemiec , pracował jako ekonom w folwarku Rodatycze. Postawił dom w 1930r.
2. NN- Ukrainiec , pastuch gromadzki z któryn rada wiejska zawierała roczne umowy. Najnędzniejsza chałupa we wsi.
3. 3. Tieger – Żyd .Prowadził karczmę którą po jego śmierci rodzina zamknęła
nie opuszczając wsi.
4. Lang Krzysztof zwany Długim –najbogatszy gospodarz we wsi.
5. Merian zwany Grubym – Niemiec .Po pracy w zagłębiu naftowym na początku lat 30-tych wrócił do wsi i wystawił nowy dom, najładniejszy w wiosce.
6. Rajca Karol-Polak gospodarstwo zakupione w końcu XIX wieku.
7. Ślipko Jan – Polak ożeniony z Polką pochodzenia węgierskiego. Gospodarstwo kupione w XIX wieku.
8. Merian – Niemiec nazywany Burgżandarmem ponieważ służbę wojskową odbywał na zamku wiedeńskim.
9. Sadowy Dmytro- Ukrainiec pochądzący z Haliczanowa .Gospodarstwo kupił od Hassa w 1923r. po powrocie z Ameryki.
10. Balbier- Niemiec. Wszystkie zabudowania wystawił w 1937r. po powrocie z Ameryki.
11. Loster – Niemiec
12. Lang Konrad – Niemiec
13. Wilhelm Johann – Niemiec
Za jego domem była pusta działka na której w czasach austriackich stała szkoła.
Po lewej stronie drogi mieszkali:
14. Lang Piotr zwany Hanys –Niemiec
15. Hutter – Niemiec
16. Chamyk Wasal –Ukrainiec
17. Ślipko Marcin – Polak ożeniony a Niemką ze wsi Weissenberg. Gospodarstwo kupione w końcu XIX wieku.
18. Balbier – Niemiec
19. Rusyn Iwan –Ukrainiec .Gospodarstwo kupił w końcu XIX wieku.
20. Murzynie – Polak ,gospodarstwo kupił po I wojnie.
21. Tota Jan – Polak ożenił się z Niemką , wdową Protong
22. Malc Moszko – Żyd . Na placu kupionym od Szarzyńskiego w 1935r. wybudował dom w którym miał sklep.
23. Szarzyński Seweryn – Polak ożeniony z Niemką ze wsi Weissenberg. Gospodarstwo kupili w 1923r. od Hapki.
24. Semko – Polak ożenił się z Niemką córką Hoblera.
25. Gross Jan – Niemiec
26. Lautsch – Niemiec
27. Pałaszowany – Ukrainiec ożenił się z Niemką wdową Becker.
28. Gerono Jan - Niemiec sołtys w 1926r. wrócił z USA
29. Fuhrmann – Niemiec
Przy drodze biegnącej od cmentarza w stronę Haliczanowa w okresie międzywojennym wybudowali swoje domy:
30. Hobler – Niemiec ożeniony z Polką
31. Hass – Niemiec
32. Merian zwany Finanz – Niemiec
33. Ślipko Franciszek – Polak ożeniony z Ukrainką z Haliczanowa
Ponadto z dala od wsi , ale na gruntach burgthalskich ,przy drodze do Gródka wybudowali przed wojną domy Niemiec Balbier i Polak Sroka. W sumie w wiosce mieszkało 35 rodzin , w tym 34 na stałe , ponieważ pastucha którym zazwyczaj był Ukrainiec , co jakiś czas zmieniano. Wśród stale zamieszkujących zamieszkujących Burgthalu rodzin było 18 niemieckich , 4 polskich , 3 ukraińskich , 2 żydowskie , 5 mieszanych polsko –niemieckich , 1 ukraińsko- niemiecka i 1 polsko – ukraińska. W rodzinach mieszanych zanikała ich niemieckość niemieckość dzieci z reguły nie znały języka niemieckiego. Znali go natomiast natomiast w gwarowej szwabskiej postaci
szyscy starsi Polacy i Ukraińcy z Burgthala , pamiętający czasy austriackie. W rodzinach niemieckich rozmawiano po szwabsku ale na ogół wszyscy znali polski i ukraiński. Często w rodzinach tych używano dwóch języków i wówczas obok niemieckiego używano polskiego .Burgthal w wyrażny sposób się polonizował , podobnie jak wspomniana niemiecka kolonia Weissenberg a w przeciwieństwie do protestanckiego Hartfeldu w którym wpływy polskie jak i ukraińskie były znacznie mniejsze. Przyspieszenie polonizacji niemieckiego Burgthala w dużej mierze sprzyjała ich przynależność do wyznania Rzym – kat. Nie mieli tak jak protestanci w Hartfeldzie własnej świątyni , ale należeli do polskiej Parafii Rzym-katolickiej w Gródku Jagiellońskim. Wspólny kościół zbliżał obie narodowości , spotkania po nabożeństwach sprzyjały nawiązywaniu znajomości i wzajemnych kontaktó. W kościele słuchano mówionego po polsku kazania i w tym języku śpiewano nabożne pieśni. Po wojnie zlikwidowano w Burgthalu niemiecką szkołę i dzieci kolonistów uczęszczały do polskiej szkoły w Gródku , co miało wpływ na polonizację W 1938 roku władze wpadły na niezbyt fortunny pomysł zmieniając nazwe Burgthal na Zamczysko. Tak Niemcy jak i mieszkańcy innych narodowości jej nie stosowali i pozostała tylko na papierze.
* Fragment wspomnień Czesława Rajcy ur. w Burgthalu w 1928r. Autora książki „Głód na Ukrainie”. (maria.j.nie)-02.07.2011r.
Burgthal to mała wioska położona o 3 km. Na zachód od powiatowego Gródka Jagiellońskiego woj. Lwowskim. Założona została w 1782 roku , jako kolonia niemiecka jedna z wielu utworzonych wówczas w tamtych stronach. Pod koniec XIX wieku niektórzy koloniści pozbywali się swoich gospodarstw , sprzedając je Polakom i Ukraińcom. . W końcu lat 30 we wsi Burgthal mieszkało 35 rodzin ,19 niemieckich , 9 polskich , 5 ukraińskich 2 żydowskie . Wśród wymienionych rodzin dwóch Niemców ożenionych było z Polkami , trzech Polaków z Niemkami , jeden Polak z Ukrainą i jeden Ukrainiec z Niemką. We wsi Burgthal rozmawiano w czterech językach ale na ogół wszyscy znali polski i ukraiński a dorośli Polacy i Ukraińcy , pamiętający nieboszczkę Austrię, również niemiecki. Pomimo tej mieszanki nie było specjalnych waśni narodowościowych . W jakimś stopniu wynikało to z braku większych różnic religijnych. Z wyjątkiem Żydów wszyscy byli katolikami : Niemcy i Polacy chodzili razem do kościoła w Gródku Jagiellońskim , a Ukraińcy do greckokatolickiej cerkwi. Mieszkańcy pobliskiej wsi Haliczanów wrzucali mieszkańców Burgthal do jednego worka nazywając ich Szwabami. Z szacunkiem odnoszono się do świąt tak rzymsko – jak i greckokatolickich . Nie naigrywano się też z religijnych obrządków żydowskich.
Wojna rozpędziła mieszkańców Burgthal po całym świecie . Jako pierwsi opuścili ją Niemcy w sposób nagły i niespodziewany , w czwartym tygodniu wojny. 23 września przyjechało kilku żołnierzy niemieckich , którzy zwołali zebranie kolonistów. Po wyjsciu z zebrania opowiadano ,ze niemieckie wojsko wycofuje się spod Lwowa za San , a na ich miejsce przyjdą Moskale. Kolonistów zachęcano do opuszczenia swych gospodarstw i wyjazdu na Zachód razem z niemiecką armią . Czasu do namysłu nie mieli. Po południu przyjechały autobusy przeznaczone dla kobiet z dziećmi i niewielkim bagażem. Mężczyźni mieli wyjechać swoim konnym transportem , zabierając co się da na furmanki . Sytuacja zmieniała się z minuty na minutę. Nawet ci , którzy po wyjściu z zebrania nie myśleli ewakuacji , śmiali się z panikarzy. Po rozmowach i przekonywaniach sąsiadów zaczęli się na gwałt pakować. Na pewno nikomu nie było łątwo się zdecydować. Opuszczali dostatnie jak na warunki przedwojenne gospodarstwa i wyjeżdżali w nieznane. Opuszczali wieś Burgthal zamieszkałą od pokoleń . Jeden z Balbierów szykujący się teraz do drogi, na dwa lata przed wojną wrócił z Ameryki i na rodzinnej parceli wybudował dom i wszystkie zabudowania gospodarcze. Wyjeżdżający
zostawiali stodoły pełne zboża , narzędzia rolnicze , meble i urządzenia domowe , a także znaczną część inwentarza. Na wozy niewiele można było zmieścić . Opuszczali Burgthal nie tyle z tęsknoty za Niemcami , co ze strachu przed mającymi nadejść bolszewikami. Wyjechali prawie wszyscy koloniści poza mieszkającym za wsią Balbierem ożenionym z Polką oraz mężczyznami 3 gospodarstw : Langiem –Hanysem , Huetterem i Merianem „ Burgżandarmem”. Żegnając się z sąsiadami opuszczający wieś prosili o opiekę nad pozostawionym dobytkiem. Byli pewni ,że wrócą w rodzinne strony. Po dwóch , trzech dniach po odjeżdzie burgthalskich Niemców, we wsi pojawili się radzieccy żołnierze.
Wieś Burgthal została założona w 1788r. zlokalizowana na zachodnim krańcu gruntów ukraińskiej wsi Drozdowice , odnotowanej w źródłach już w 1481r. Sąsiadowała też z 3 innymi XV wiecznymi wsiami. Od południa z ukraińską wsią Bratkowice -1447r. od zachodu z polską Rodatycze 1445r. i od północy z ukraińską wsią Haliczanów 1494r.. Północną granicę pól burgthalskich wytyczał strumyczek, który wpadał do Wereszyzy , a za nią do Dniestru i Czarnego Morza a na południu burgthalskie łąki leżały nad strumieniem zmierzającym do rzeki Wiszni , a dalej Sanem i Wisłą do Bałtyku. Zabudowania wsi Burgthal usytuowano wzdłuż drogi biegnącej z Gródka do Jaworowa przez Haliczanów , Rzeczyczany i Berdychów. We wsi Burgthal osiedlono 23 rodziny katolickie ze Szwabii. Każda otrzymała 30 morgowe gospodarstwo ,którego grunty orne i łaki położone były w 3-4 oddzielnych częściach wokół wsi. Ponadto koloniści mieli wspólne pastwisko-30 morgowe sąsiadujące z gruntami folwarku Rodatycze. Z wioską pastwisko łączyło się szeroki 10 metrowym wygonem. Zabudowania wsi Burgthal stały na jednomorgowych działkach po obu stronach drogi . Z reguły składały się z połączonego ze stajnią domu i stodoły. Domy zwrócone ścianą szczytową do drogi znajdowały się od niej w odległości ok. 5 metrów. Ustawione prostokątnie w stosunku do domu i oddalone od niego o kilkanaście metrów stodoły zbudowano w całej wsi wzdłuż jednej linii. Naprzeciw domów każdy kolonista miał ½ mor. sad . który od zabudowań oddzielało podwórze. Większość domów pierwszych osadników budowanych było z cegły , którą uzyskiwano ze specjalnie w tym celu uruchomionej cegielni. Dom składał się z pokoju , alkierza . kuchni i sieni skąd było też wejście do części gospodarczej domu , piwnicy , komory i stajni .W póżniejszym czasie zaczęły pojawiać się domy mieszkalne oddzielone od stajni , ale do samej wojny wznoszono też zabudowania według pierwowzoru sprzed lat. Oprócz wspomnianych zabudowań wznoszono również szopy wozownie , spichlerze itp. Na skutek podziałów rodzinnych oraz sprzedaży gruntów następowało rozwarstwienie wsi zwiększała się liczba gospodarstw. Najczęściej nowi właściciele wznosili zabudowania wewnątrz wsi , zajmując w tym celu ogrody. Wieś stawała się ciaśniejsza , ale nie traciła swego pierwotnego charakteru , tak domy jak i stodoły budowano wzdłuż pierwotnie wytyczonej linii. Nowe zabudowania pojawiły się też na gruntach przyległych do wsi. Od połowy XIX wieku w Burgthal funkcjonowała karczma , a do końca lat 20 –tych XX wieku sklep spożywczy. Wspólną własnością mieszkańców była czynna za czasów austriackich szkoła , a także niewielki domek gromadzkiego pastucha , wspólną własnością był tez miejscowy cmentarz . Podobne do zabudowań wsi Burgthal były zabudowania niedalekich kolonii niemieckich protestanckiego Hartfeldu i katolickiego Weissenbergu. Wszystkie one wyróżniały się korzystnie od biedniejszych i znacznie mniejszych ,szczególnie mieszkalnych zabudowań we wsiach ukraińskich ukraińskich polskich. Różnice te były wyjątkowo głębokie na przełomie XVII i XIX wieku. Najlepiej ilustruje to fakt , że koloniści mieszkali w murowanych obszernych domach zaopatrzonych w kominy, a miejscowi chłopi w małych drewnianych kurnych chatach. Dla Polaków i Ukraińców osiedlenie się w zamożnej niemieckiej kolonii było swego rodzaju społecznym awansem . Praktycznie było to możliwe dopiero od końca XIX wieku i od tej pory w coraz większym stopniu kolonie przestawały być zamkniętymi niemieckimi enklawami. Ten proces nie ominął też Burgthal .Wystarczy spojrzeć na listę jego mieszkańców z połowy lat 30-tych. Od strony Gródka po prawej stronie drogi mieszkali:
1. Merian – Niemiec , pracował jako ekonom w folwarku Rodatycze. Postawił dom w 1930r.
2. NN- Ukrainiec , pastuch gromadzki z któryn rada wiejska zawierała roczne umowy. Najnędzniejsza chałupa we wsi.
3. 3. Tieger – Żyd .Prowadził karczmę którą po jego śmierci rodzina zamknęła
nie opuszczając wsi.
4. Lang Krzysztof zwany Długim –najbogatszy gospodarz we wsi.
5. Merian zwany Grubym – Niemiec .Po pracy w zagłębiu naftowym na początku lat 30-tych wrócił do wsi i wystawił nowy dom, najładniejszy w wiosce.
6. Rajca Karol-Polak gospodarstwo zakupione w końcu XIX wieku.
7. Ślipko Jan – Polak ożeniony z Polką pochodzenia węgierskiego. Gospodarstwo kupione w XIX wieku.
8. Merian – Niemiec nazywany Burgżandarmem ponieważ służbę wojskową odbywał na zamku wiedeńskim.
9. Sadowy Dmytro- Ukrainiec pochądzący z Haliczanowa .Gospodarstwo kupił od Hassa w 1923r. po powrocie z Ameryki.
10. Balbier- Niemiec. Wszystkie zabudowania wystawił w 1937r. po powrocie z Ameryki.
11. Loster – Niemiec
12. Lang Konrad – Niemiec
13. Wilhelm Johann – Niemiec
Za jego domem była pusta działka na której w czasach austriackich stała szkoła.
Po lewej stronie drogi mieszkali:
14. Lang Piotr zwany Hanys –Niemiec
15. Hutter – Niemiec
16. Chamyk Wasal –Ukrainiec
17. Ślipko Marcin – Polak ożeniony a Niemką ze wsi Weissenberg. Gospodarstwo kupione w końcu XIX wieku.
18. Balbier – Niemiec
19. Rusyn Iwan –Ukrainiec .Gospodarstwo kupił w końcu XIX wieku.
20. Murzynie – Polak ,gospodarstwo kupił po I wojnie.
21. Tota Jan – Polak ożenił się z Niemką , wdową Protong
22. Malc Moszko – Żyd . Na placu kupionym od Szarzyńskiego w 1935r. wybudował dom w którym miał sklep.
23. Szarzyński Seweryn – Polak ożeniony z Niemką ze wsi Weissenberg. Gospodarstwo kupili w 1923r. od Hapki.
24. Semko – Polak ożenił się z Niemką córką Hoblera.
25. Gross Jan – Niemiec
26. Lautsch – Niemiec
27. Pałaszowany – Ukrainiec ożenił się z Niemką wdową Becker.
28. Gerono Jan - Niemiec sołtys w 1926r. wrócił z USA
29. Fuhrmann – Niemiec
Przy drodze biegnącej od cmentarza w stronę Haliczanowa w okresie międzywojennym wybudowali swoje domy:
30. Hobler – Niemiec ożeniony z Polką
31. Hass – Niemiec
32. Merian zwany Finanz – Niemiec
33. Ślipko Franciszek – Polak ożeniony z Ukrainką z Haliczanowa
Ponadto z dala od wsi , ale na gruntach burgthalskich ,przy drodze do Gródka wybudowali przed wojną domy Niemiec Balbier i Polak Sroka. W sumie w wiosce mieszkało 35 rodzin , w tym 34 na stałe , ponieważ pastucha którym zazwyczaj był Ukrainiec , co jakiś czas zmieniano. Wśród stale zamieszkujących zamieszkujących Burgthalu rodzin było 18 niemieckich , 4 polskich , 3 ukraińskich , 2 żydowskie , 5 mieszanych polsko –niemieckich , 1 ukraińsko- niemiecka i 1 polsko – ukraińska. W rodzinach mieszanych zanikała ich niemieckość niemieckość dzieci z reguły nie znały języka niemieckiego. Znali go natomiast natomiast w gwarowej szwabskiej postaci
szyscy starsi Polacy i Ukraińcy z Burgthala , pamiętający czasy austriackie. W rodzinach niemieckich rozmawiano po szwabsku ale na ogół wszyscy znali polski i ukraiński. Często w rodzinach tych używano dwóch języków i wówczas obok niemieckiego używano polskiego .Burgthal w wyrażny sposób się polonizował , podobnie jak wspomniana niemiecka kolonia Weissenberg a w przeciwieństwie do protestanckiego Hartfeldu w którym wpływy polskie jak i ukraińskie były znacznie mniejsze. Przyspieszenie polonizacji niemieckiego Burgthala w dużej mierze sprzyjała ich przynależność do wyznania Rzym – kat. Nie mieli tak jak protestanci w Hartfeldzie własnej świątyni , ale należeli do polskiej Parafii Rzym-katolickiej w Gródku Jagiellońskim. Wspólny kościół zbliżał obie narodowości , spotkania po nabożeństwach sprzyjały nawiązywaniu znajomości i wzajemnych kontaktó. W kościele słuchano mówionego po polsku kazania i w tym języku śpiewano nabożne pieśni. Po wojnie zlikwidowano w Burgthalu niemiecką szkołę i dzieci kolonistów uczęszczały do polskiej szkoły w Gródku , co miało wpływ na polonizację W 1938 roku władze wpadły na niezbyt fortunny pomysł zmieniając nazwe Burgthal na Zamczysko. Tak Niemcy jak i mieszkańcy innych narodowości jej nie stosowali i pozostała tylko na papierze.
* Fragment wspomnień Czesława Rajcy ur. w Burgthalu w 1928r. Autora książki „Głód na Ukrainie”. (maria.j.nie)-02.07.2011r.