Nieznani rodzice
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Nieznani rodzice
Witam
znalazłem kilkakrotnie informacje w metrykach moich przodków z XIX w, gdy było podane nazwisko rodowe osoby ale jednocześnie był dopisek rodzice nieznani.
Jak należy interpretować taką informację?
Pozdrawiam
Robert
znalazłem kilkakrotnie informacje w metrykach moich przodków z XIX w, gdy było podane nazwisko rodowe osoby ale jednocześnie był dopisek rodzice nieznani.
Jak należy interpretować taką informację?
Pozdrawiam
Robert
Pozdrawiam
Robert
Robert
- Berendzik_Malgorzata

- Posty: 119
- Rejestracja: wt 28 maja 2013, 19:29
Nieznani rodzice
Witam,
Ja spotkalam takie zapisy w aktach zgonow podczas indeksacji, ze bylo napisane np. Zglasza Jan Kowalski, ze zmarl Jan Iksinski lat tyle i tyle, rodzicow niepamietnych.
Zgon zglaszali czesto sasiedzi, ktorzy mogli nie znac lub po prostu nie pamietac imion rodzicow zmarlego. Zreszta czasami i bliska rodzina tego nie pamietala. O nazwisku panienskim matki zmarlego tez czesto zapominali.
Pozdrawam, Gosia
Ja spotkalam takie zapisy w aktach zgonow podczas indeksacji, ze bylo napisane np. Zglasza Jan Kowalski, ze zmarl Jan Iksinski lat tyle i tyle, rodzicow niepamietnych.
Zgon zglaszali czesto sasiedzi, ktorzy mogli nie znac lub po prostu nie pamietac imion rodzicow zmarlego. Zreszta czasami i bliska rodzina tego nie pamietala. O nazwisku panienskim matki zmarlego tez czesto zapominali.
Pozdrawam, Gosia
Nieznani rodzice
Tak jak jest napisane - nazwisko rodowe znane (bo kiedyś "się pochwalił/a przed sąsiadami") , ale imiona rodziców (i jakiekolwiek dane ich dotyczące) - już nie (patrz post Gosi).
pozdrawiam
Artur
Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
Artur
Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
O ile zgłaszali to sąsiedzi to można to zrozumieć. Gorzej gdy zgon zgłaszały dzieci, albo bliska rodzina i nie ma informacji o rodzicach, albo standardowa formułka "rodziców niepamiętnych". Nie raz mi się to w poszukiwaniach zdarzało.Nie wiem czy to wina księdza, czy dzieci rzeczywiście mogły nic nie wiedzieć o swoich dziadkach.
Pozdrawiam Paweł.
Pozdrawiam Paweł.
To często się zdarza - niestety - i bardzo hamuje poszukiwania. Wiem coś o tym. Nawet wczoraj, najprawdopodobniej zięciowie zgłosili, że zmarł teść. Rodziców teścia nie znali. A to mój pra... dziadek. I, że się tak nieładnie wyrażę, kicha.
((
Pozdrowienia. Jola Kozak
Szukam aktów: - zgonu Macieja Podczaskiego ok. 1782 Sandomierz, - chrztu Marianna Opacka c.Stanisława ok.1670, - chrztu Jan Pakielewicz (Panfilowicz) łódzkie ok.1817, - ślubu Podczaskiego z Hadziewiczówną ok. 1720
Szukam aktów: - zgonu Macieja Podczaskiego ok. 1782 Sandomierz, - chrztu Marianna Opacka c.Stanisława ok.1670, - chrztu Jan Pakielewicz (Panfilowicz) łódzkie ok.1817, - ślubu Podczaskiego z Hadziewiczówną ok. 1720
-
Słomińska_Dominika

- Posty: 701
- Rejestracja: sob 27 cze 2009, 21:43
- Lokalizacja: Pow. Grójecki
Niestety czasem jest to maniera zapisującego akta. Właśnie skończyłam indeksowanie zgonów z jednej parafii i tam było to zależne od proboszcza. Były roczniki wpisywane pięknie z pełnymi danymi a były, że zmarł Jan Kowalski lat tyle i tyle rodziców nieznanych. A w drugim roczniku z kolei zmarła (dane z sufitu) Marianna z Komorowskich Podymniakowa, córka niegdyś Jana i Marii z Kowalskich małżonków Komorowskich, pozostawiwszy owdowiałego męża Jana Podymniaka i osierocone dzieci Anne Krawczyk, Mariannę Jakubiak i syna Franciszka.
To przykład różnic. Te drugie to wspaniała sprawa i gratka prawdziwa
To przykład różnic. Te drugie to wspaniała sprawa i gratka prawdziwa
Pozdrawiam
Dominika
Interesuja mnie nazwiska Słomiński, Szelągowski, Maroszek, Chłopecki
Dominika
Interesuja mnie nazwiska Słomiński, Szelągowski, Maroszek, Chłopecki
- Stasiakowski_Wojtek

- Posty: 237
- Rejestracja: ndz 29 lip 2007, 19:39
- Lokalizacja: Konstancin Jeziorna
Przykład z metryki 1812 rodzi Katarzyna, nazwisko nie znane, z „nieprawego łoża” czyli panna w metryce dziecku dane nazwisko Katarzówna Janina. Takich przykładów jest sporo. Nawet młode pary nie znają nazwiska matki, tylko imię. Dość częste przypadki. A dzieci podrzucone, też tak bywało i bywa. 
Pozdrawiam serdecznie
Wojtek
Wojtek
-
Bryś_Martyna

- Posty: 510
- Rejestracja: śr 30 maja 2012, 13:07
U mnie pra...dziadek zgłaszał zgon swojego brata. Ucieszyłam się, że będą podani rodzice, bo to przełom wieków XVIII I XIX... a tu dno
Nie wierzę, że ich nie znał, bardziej skłaniam się ku temu, że ksiądz po prostu nie zapisał danych.
Pozdrawiam
Martyna
http://zytniowjelonki.blogspot.com/
Szukam aktu małżeństwa Andrzeja Brysia z Dorotą Michniewską/Kubacką/Mrówką, 1829-1831.
Martyna
http://zytniowjelonki.blogspot.com/
Szukam aktu małżeństwa Andrzeja Brysia z Dorotą Michniewską/Kubacką/Mrówką, 1829-1831.
-
AlicjaSurmacka

- Posty: 1034
- Rejestracja: czw 12 lip 2007, 21:42
- Lokalizacja: Radomsko
Witam!
Przy zgonie potrafię zrozumieć, że zgłaszający zgon nie znali rodziców lub nie pamiętali ich imion, szczególnie w przypadkach gdy umierał ktoś starszy a jego rodzice od wielu lat nie żyli.
Natomiast prawdziwą zagadkę mam pod koniec XIX wieku:
http://www.forgen.pl/forum/viewtopic.ph ... ki#p112962
I co - stoję w miejscu, bowiem w żaden sposób nie portafię odszukać ślubu Marianny, która będąc panną w 1874 roku urodziła w Sulmierzycach córkę Józefę, a nim córka wyszła za mąż, jej matka też zdążyła poślubić - nie wiem w której parafii Franciszka z nieznanego mi nazwiska.
Alicja
Przy zgonie potrafię zrozumieć, że zgłaszający zgon nie znali rodziców lub nie pamiętali ich imion, szczególnie w przypadkach gdy umierał ktoś starszy a jego rodzice od wielu lat nie żyli.
Natomiast prawdziwą zagadkę mam pod koniec XIX wieku:
http://www.forgen.pl/forum/viewtopic.ph ... ki#p112962
I co - stoję w miejscu, bowiem w żaden sposób nie portafię odszukać ślubu Marianny, która będąc panną w 1874 roku urodziła w Sulmierzycach córkę Józefę, a nim córka wyszła za mąż, jej matka też zdążyła poślubić - nie wiem w której parafii Franciszka z nieznanego mi nazwiska.
Alicja
-
endriu1965

- Posty: 43
- Rejestracja: śr 10 lut 2010, 20:58
- Lokalizacja: Sieradz
W okresie 25 letniej służby w wojsku carskim ,epidemi ,wojen takie rzeczy jak nieznajomość imion mogła się zdarzyć, gdyż nie miał kto przekazać tego dziecku tym bardziej jak matka tez zmarła przy porodzie bądz w okresie późniejszym. Niejednokrotnie dzieci wychowywane były przez rodzinę różnej lini pokrewieństwa lub sąsiadówwiedzących tylko imię bądz nazwisko ojca.