Wojciechu!
Nie wiem, czy się jeszcze na coś przydam, bo część informacji już masz.
Skarżysko to też parafia mojej rodziny.
W czasie wojny działała też (wtedy jeszcze) kaplica franciszkanów, obecnie tzw. "klasztorek" na Dolnej Kamiennej. Ale czy odbywały się tam pogrzeby, nie wiem. W 1946 roku chrzty na pewno, bo tam chrzczono moją ciocię, a Mama w 1947 roku brała komunię. Kłóci się to nieco z informacjami na stronie internetowej parafii, wg. której parafię utworzono w 1957 roku (a ja mam dokumenty Mamy!).
Jesli chodzi o cmentarze, to w czasie wojny w Skarżysku był tylko jeden, własnie na Zachodnim. Obecnie jest to cmentarz parafialny.
Ma starą i nową część, przy czym groby z np. 1945 roku są też w części nowej (np. mój dziadek). Niestety, znalezienie grobu może tam być ciężkie, cmentarz jest niezinwentaryzowany, no chyba, że proboszcz zrobił to we własnym zakresie. Ja sama mam czasem problem, żeby odnaleźć 'swoje" groby, bo w latach 40-stych chowano tam bez ładu i składu
W Skarżysku jest jeszcze cmentarz komunalny, ale to już czasy powojenne.
Aha. Zdarzało się, że osoby ze Skarżyska chowano w grobach rodzinnych w Skarżysku Kościelnym (jeśli współmałżonek pochodził z tamtej parafii) - to blisko, ościenna parafia, więc też to sprawdź (u mnie w rodzinie była taka sytuacja).
Nie wiem nic o podejściu proboszcza parafii NSJ do genealogów, ja rozmawiałam z wikarym, był ... nie wiem jak powiedzieć ... normalny? ale ja rozmawiałam w zupełnie innym kontekście.
I jeszcze jedno - Bzin to obecnie parafia na Zachodnim, do której należy cmentarz.
Jesli mogę w czymś jeszcze pomóc, to pytaj, ale raczej na maila, ja tu ostatnio rzadko bywam.
P.S. Pani w USC w Skarżysku jest bardzo miła . Jestem na bieżąco, 2 tygodnie temu pochowałam w Skarżysku Mamę
