Wizyta w archowach Wilna

w tym bazy PTG : Geneteka, Metryki .. Nasze bazy, Wyszukiwarki na Genealodzy.pl oraz szukaj w Postach i Tematach.. na Forum

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

KrystynaJovanovic

Sympatyk
Posty: 168
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 22:05
Lokalizacja: Paryz

Wizyta w archowach Wilna

Post autor: KrystynaJovanovic »

Witam,

Chciałabym się podzielić wrażeniami z Wilna.
Po pierwsze, w swojej naiwności myślałam, że jak na Ukrainie czy na Białorusi, zrozumiem połowę języka , a drugiej się ,mniej więcej, domyślę. Pierwszy szok w Archiwum Historycznym. Inwentarz archiwum po litewsku w 90% i oczywiście mowy nie ma o zrozumieniu czegokolwiek poza datami. Litewski jak węgierski lub fiński, do niczego znanego niepodobny. Następnie okazało się, że wszystko co przekracza 1917 rok znajduje się w Archiwum Centralnym. Na szczęście, bo przy 15 stopniowym mrozie nie miałabym odwagi pracować w Archiwum Historycznym, bardzo słabo ogrzewanym, bez możliwosci kupienia gorącego czaju.
W Archiwum Centralnym miałam super fart. Tylko dzięki pomocy pani Ingi , mówiącej po polsku historyczki, dostałam teczkę personalną mojego dziadka kolejarza ( lata 1921-1938). Sto stron !, zdjecia !, odpisy metryk urodzeń dziadka, babci i ich dzieci !. Prawdziwy skarb, którego szukam od 2004 roku . Radzę tym , którzy maja przodków kolejarzy, którzy podlegali Wileńskiej Okręgowej Dyrekcji Kolei, żeby przyjechali i przejrzeli ten fond N°1161, w którym są tysiące teczek personalnych i innych list. Z pamięci cytuję miejscowości , których kolejarzy widziałam : Baranowicze, Brześć
( 3 różne stacje), Wołkowysk, trochę Białegostoku, Lida,…..
Temat pomocy w archiwach był poruszany i ja osobiście, po doświadczeniach z kilku krajów, wiem że z różnych powodów pomoc personnelu archiwów jest bardzo ograniczona dla genealogów amatorów. Tym razem jednak składam hołd pani Indze z Wilna . Tylko dzięki jej uwadze i dobrej chęci dostałam akta dziadka. A było to tak…po przeglądnięciu dziesiątek stron nazwisk wpadłam na to, tak poszukiwane. Nie wierzyłam własnym oczom. Złożyłam zamówienie 10 różnych akt w tym teczki dziadka na następny dzień . Oczywiście pół nocy wyobrażałam sobie zawartość tej wymarzonej teczki dziadka. Myślałam … « pewnie będą 2 kartki papieru i nic więcej »…., chwilę potem marzyłam « będzie gruba teka, która wiele wyjaśni »….itd. Rano , rzut oka na minę pani Ingi potwierdził wyrok- nie ma teczki dziadka . Jest dziewiec pozostałych , tylko tej jednej brak. Cóż mam trochę doświadczenia w rozczarowaniach wiec przyjęłam do wiadomości, że znowu stoję w miejscu w moich poszukiwaniach i że trzeba jednak będzie lecieć de Tbilisi i Baku gdzie rodzili się dziadek i jego rodzeństwo. Pani Inga ze współczuciem obiecała sprawdzić co stało się z teczka, która w inwentarzu była oznaczona krzyżykiem i ptaszkiem dla potwierdzenia jej istnienia. Dwie godziny póżniej pani Inga zaczęła podejrzewać, że spisałam zły numer. Suma summarum, po południu miałam teczkę dziadka. Gdyby nie bezinteresowna dociekliwość i chęć pomocy pani Ingi ,wyjechałabym z Wilna bez niczego. Jestem jej naprawdę wdzięczna.

Krystyna
Awatar użytkownika
Kornelia_Major

Członek PTG
Mistrz
Posty: 474
Rejestracja: wt 10 kwie 2007, 22:17
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Wizyta w archowach Wilna

Post autor: Kornelia_Major »

Witaj Krystyno.
Gratuluję, że tak dobrze Ci tam poszło. Takie znalezisko to skarb . Świetnie,że nas o tym powiadamiasz. Jest tu wiele osób szukającuch "swoich' kolejarzy.

Poszło Ci lepiej niż kiedyś w Kielcach jak szukałaś kilku kobiet ! Teraz chyba już znalazłaś. ( geneteka ).

Pozdrawiam, Kornelia Major
svetlanag

Sympatyk
Posty: 154
Rejestracja: sob 15 wrz 2012, 20:07

Wizyta w archowach Wilna

Post autor: svetlanag »

Witam.
Język litewski faktyzhnie jest bardzo trudny. Należy do grupy językowej "baltów". Do tej grupy należą jeszcze język łotewski i "wymarły" pruski. A do grupy "ugro-fińskiej" - węgierski, fiński i estoński. To tak, na marginesie.
A o pracy w wileńskich archiwach - zawsze można liczyć na podpowiedzi pracowników i genealogów - amatorów. Wiem z doświadczenia.
Pozdrawiam,
Svetlana.
Awatar użytkownika
Małgorzata_Kulwieć

Sympatyk
Posty: 1848
Rejestracja: czw 16 lut 2012, 16:51
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Wizyta w archowach Wilna

Post autor: Małgorzata_Kulwieć »

svetlanag pisze:Witam.
Język litewski faktycznie jest bardzo trudny.
Oj! Prawda!
Kiedyś wpadłam na pomysł żeby choć trochę "liznąć" litewskiego, przynajmniej w piśmie, a nie w mowie. I mimo iż inne języki, które znam lepiej lub gorzej (francuski, rosyjski, angielski, czeski) przychodziły mi łatwo, to litewski mi nie idzie i nie wchodzi do głowy. A przecież powinnam go mieć w genach :wink: (fakt, że rozrzedzony, ale jednak) i nauka powinna przychodzic bez trudu.
Może gdybym była o ... 30-40 lat młodsza, to może?!
A tak ... porażka! :mrgreen:
pozdrawiam
Małgorzata_Kulwieć
Szukam wszelkich informacji o: wszystkich Kulwiec(i)ach; Babińskich i Steckich z Lubelszczyzny, Warszawy, Włocławka i Turku; Sadochach i Knapach z okolic Mińska Maz.
Awatar użytkownika
Michał_Zieliński

Zarząd PTG
Legenda
Posty: 1151
Rejestracja: wt 22 lut 2011, 13:00
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 20 times

Post autor: Michał_Zieliński »

A ja korzystając z tego wątku chciałem przekazać informację, która niedawno do mnie dotarła, że w marcu ma wejść w życie nowy regulamin korzystania z zasobów Archiwum Historycznego w Wilnie: znowu będzie można swobodnie i bez opłat fotografować materiały archiwalne własnym aparatem. Przez ostatni okres obowiązywały absurdalne ograniczenia w tym zakresie (robienie tylko jednym aparatem z archiwum, za dosyć sporą opłatą - pisał dokładnie o tym bodajże Paweł Jurewicz, ale nie moge znaleźć tego wątku).

Pozdrawiam,
Michał
Pozdrawiam,
Michał
svetlanag

Sympatyk
Posty: 154
Rejestracja: sob 15 wrz 2012, 20:07

Post autor: svetlanag »

Super wiadomość! Co prawda wcześniejsze opłaty nie były jakieś drastyczne - 15 litów za 15 min. fotografowania. Gorzej z mikrofilmami - 1 lit za 1 skan.
Pozdrawiam
Svetlana.
Awatar użytkownika
Jurowski_Rafał

Sympatyk
Posty: 194
Rejestracja: sob 05 lut 2011, 15:58
Kontakt:

Post autor: Jurowski_Rafał »

Witam,

Jeżeli jest to prawdziwa informacja to świetnie!
Największym problemem nie są opłaty, osobiście tutaj ich rozumiem, że chcą za to jakieś pieniądze.
Jednak za pieniędze powinienem otrzymać jakąś jakość, a aparat i ogólnie stanowisko które jest w Wilnie to jakieś nieporozumienie.
Nie mówiąc już o dostępności samego aparatu, jeden na całe archiwum...tragedia...

Pozdrawiam
Rafał
Ostatnio zmieniony czw 13 lut 2014, 09:13 przez Jurowski_Rafał, łącznie zmieniany 1 raz.
svetlanag

Sympatyk
Posty: 154
Rejestracja: sob 15 wrz 2012, 20:07

Post autor: svetlanag »

Co do jakości zdjęć to nie mogę się zgodzić z przedmówcą. Według mnie - bardzo dobra. Z dostępnością jest gorzej (1 aparat). Ale nie do przesady. Ja robie następująco. Płace za 15 min. Zajmuję kolejkę (nigdy nie była większa niż 1 osoba). Aparat jest w rogu sali, więc widzę czy jest wolny. W tym czasie przeglądam inne dokumenty.
Pozdrawiam,
Svetlana.
KrystynaJovanovic

Sympatyk
Posty: 168
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 22:05
Lokalizacja: Paryz

Post autor: KrystynaJovanovic »

Dodam, ze w archiwum centralnym sa prawie zawodowcy skanow. Zdjecie mpjego dziadka mialo slady zardzewialego spinacza. Jakby mial podbite oko. I ci ,ktorzy zamowiony skan wykonali, pozbyli sie tej fatalnej obwodki oka. Za skany 2 zdjec zaplacilam dzisiaj ( 31.01) 30, 77 lita.

Specjalne pozdrowienia dla pani Kornelii:)))
Krystyna
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólne”