Strona 1 z 1

prośba o tłumaczenie

: pt 07 lut 2014, 13:53
autor: pgozd200
proszę o przetłumaczenie aktu urodzenia nr 68
z gory wielkie dzięki

Piotr

http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =55-68.jpg

: sob 08 lut 2014, 23:02
autor: pgozd200
czy to jest wogóle łacina ?

Piotr

: sob 08 lut 2014, 23:16
autor: kwroblewska
Raczej tak, a jakie nazwisko rodziców winno być w akcie?

___
Krystyna

: ndz 09 lut 2014, 14:56
autor: pgozd200
Kołacz ale bardziej chodzi mi o dziecko , jakiej płci i Imie.

Piotr

: ndz 09 lut 2014, 15:25
autor: Nizioł_Krzysztof
Chłopiec, Kazimierz.
_____________
Pozdrawiam
Krzysztof

: ndz 09 lut 2014, 17:24
autor: pgozd200
ciekawa sprawa bo nikt w rodzinie nie kojarzy chłopca Kazimierza. Była tylko ciocia Kazia, którą znałem osobiscie i ona urodziła sie właśnie w czasie , na który opiewa akt urodzenia. czy to mozliwe, zeby zaszła taka pomyłka przy zgłaszaniu dziecka, zeby pomylili płeć ???????

Piotr

: ndz 09 lut 2014, 17:44
autor: Nizioł_Krzysztof
Odczytałem w akcie imię Casimirus, więc założyłem, że to chłopiec.
Może pochyli się nad tym aktem jakiś znawca łaciny i rozwieje wątpliwości.
_____________
Pozdrawiam
Krzysztof

: ndz 09 lut 2014, 18:04
autor: pgozd200
Z Twojej strony wszystko jest ok mam ten sam akt tylko wypisany po rosyjsku i płec niemowlecia zgłaszanego jest określona jako męska i stąd moje domysły odnośnie pomyłki przy zgłaszaniu.

piotr

: sob 22 lut 2014, 18:56
autor: pgozd200
proszę o interpretację i jakieś pomysły dlaczego w aktach figuruje zapis o narodzinach chłopca, któremu nadano imię Kazimierz, podczas gdy ja osobiscie znałem ciocie Kazimierę, która urodziła sie dokładnie w tym roczniku 1906. Gdzie mogło powstac przekłamanie.

akt 68
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =67-70.jpg

<a href=http://zapodaj.net/0db545ecf6147.jpg.html>ur Kazimiera Kołacz c Franciszka i Franciszki.jpg</a>

dlaczego są dwa akty, po łacinie i po rosyjsku?

pozdrawiam
Piotr

: ndz 23 lut 2014, 22:09
autor: lojka35
Witam
proszę o przetłumaczenie aktu małżeństwa Antoniego Parzyjagły i Rozali Płuciennik
https://familysearch.org/pal:/MM9.3.1/T ... n603059531
z góry dziękuję i pozdrawiam Jola

: pn 24 lut 2014, 08:21
autor: pgozd200
musisz załozyć swój wątek. Ja nie znam łaciny.

Piotr

: czw 13 mar 2014, 01:45
autor: garpat
W akcie chrztu po lacinie pisze "ochrzcil a nie ochrzcilem. Kto inny chrzcil, a kto inny spisywal dokument. Stad mogla byc pomylka. Dlaczego po lacinie I rusku? Rok 1905 dal poczatek do samowoli w pisaniu dokumentow ale na krotki okres czasu. Oficjalny urzedowy jezyk byl ruski ksiadz jako urzednik stanu cywilnego pobieral z kasy rzadowej 300 rubli srebrem.
Tak jak bylo napisasne w jezyku lacinskim tak pisarz napisal po rusku. Prosze zwrocic uwage na charakter Pisma aktu z podpisem ksiedza.

Z pozdrowieniem Pat

: czw 13 mar 2014, 09:25
autor: pgozd200
Dziękuje za wyjaśnienie, tylko kolejne pytanie, dlaczego nie zostało to skorygowane chociarzby w momencie, gdy ciocia wychodziła za mąż. Musiała chyba przedstawić akt urodzenia.?

pozdrawiam
Piotr

: czw 13 mar 2014, 18:00
autor: garpat
Jesli byla to ta sama parafia, to proboszcz nie "zagladnal" do aktow chrztu tylko w osobnej ksiedze do slub napisal co mowil mlodzi do slubu i swiadkowie.

W naszych czasach spotkalem sie, ze proboszcz w akcie zgodu tej samej parafii podal dokladna date urodzenia. Okazyje sie nie takiej osoby w tym roku nie ma, co ciekawsze nawet nie ma w latach jeden rok wczesniej i jeden rok pozniej. Z powazaniem Pat

: pt 14 mar 2014, 08:06
autor: pgozd200
Akurat w przypadku cioci , wychodziła za mąż w Łodzi, tak że zdecydowanie inna parafia. Ja też spotykałem się już w moich poszukiwaniach z wieloma nonsensami

Piotr