Strona 1 z 1

Skąd ksiądz miał tyle informacji do aktu ?

: wt 25 lut 2014, 20:41
autor: Oskar_Tymczyszyn
Witam,
jeden z aktów, które posiadam, dotyczy ślubu moich prapradziadków - Grzegorza Dudry i Anny Gal z 1902 roku, w grecko-katolickiej parafii Łosie.

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e26 ... 883df.html

Małą zagadką jest to, skąd w akcie znalazł się tak dokładny i daleki wywód genealogiczny małżonków ? Czy osoba, która prowadziła dokumentację metrykalną, posiadała tak stare księgi ? Według moich obliczeń to jest ładnych kilkadziesiąt lat....

Proszę o ewentualne podpowiedzi,
Oskar.

Skąd ksiądz miał tyle informacji do aktu ?

: wt 25 lut 2014, 21:23
autor: Sawicki_Julian
Witam, według mnie to jest tam nazwisko w obydwu tabelkach ; chyba Kril, czyli ktoś wyjaśnił tak ze mogą być dalekimi krewnymi ci nowi małżonkowie. Dawniej tez się ludzie zajmowali genealogią jak widać i jak ktoś mówił to co ksiądz chciał wiedzieć i chętny był by to zapisać, mógł też ksiądz być genealogiem i znać swoje z parafii księgi i ludzi, teraz tylko się z tego cieszyć ; pozdrawiam - Julian

Skąd ksiądz miał tyle informacji do aktu ?

: wt 25 lut 2014, 23:01
autor: ArturWilkicki
Sluby miedzy osobami spokrewnionymi ksiądz musiał zgłaszać do swoich przełożonych często zapisując w akcie tylko w którym pokoleniu są spokrewnieni , a czasem wpisywał wywód genealogiczny .Raczej myslę , że osoby zainteresowane musiały sporządzić taki wykres.

Pozdrawiam
Artur