Zagadka genealogiczna
: wt 04 mar 2014, 10:37
Witam!
Przeszukując zasoby parafii Rząśnia, gdzie w II połowie XIX wieku osiedliła się, i to na długie lata, pewna gałązka mojej rodziny, a dokładnie dwaj bracia i siostra, tam się pobierali, rodziły się im dzieci, a potem i te dzieci zakładały swoje własne rodziny (ostatnie akta ślubów mam z lat 30-tych XX wieku)
Jakież było moje zdziwienie, kiedy na terenie tej samej parafii w 1884 roku pojawia się Wincenty o tym samym nazwisku, czyli Żerkowski. Okazuje się, iż urodził się całkiem niedaleko, bo też okolice Pajęczna – a dokładnie Strzelce par. Nowa Brzeźnica – w 1838 roku z rodziców, których nazwiska mi nic nie mówią.
I teraz tak kombinuję – nie wiem czy dobrze. Piotr Żerkowski czyli dziadek tych, którzy osiedlili się w Rząśni żeni się po raz pierwszy w Pobiedziskach, a przychodzi na świat w ich okolicy. W Pobiedziskach na początku XIX wieku jest kilka ślubów na to nazwisko, niestety nie mam dostępu do samych akt, a dane z POZNAŃ PROJEKT nie podają imion rodziców. Możliwe, że to rodzeństwo.
Prawdopodobnym – według mnie – jest fakt, że ktoś z potomków brata Piotra przybył na tereny parafii Nowa Brzeźnica jeszcze w latach 30-tych XIX wieku, a potem ściągnął tam dalszą rodzinę.
Co o takim rozwiązaniu myślicie
Przeszukując zasoby parafii Rząśnia, gdzie w II połowie XIX wieku osiedliła się, i to na długie lata, pewna gałązka mojej rodziny, a dokładnie dwaj bracia i siostra, tam się pobierali, rodziły się im dzieci, a potem i te dzieci zakładały swoje własne rodziny (ostatnie akta ślubów mam z lat 30-tych XX wieku)
Jakież było moje zdziwienie, kiedy na terenie tej samej parafii w 1884 roku pojawia się Wincenty o tym samym nazwisku, czyli Żerkowski. Okazuje się, iż urodził się całkiem niedaleko, bo też okolice Pajęczna – a dokładnie Strzelce par. Nowa Brzeźnica – w 1838 roku z rodziców, których nazwiska mi nic nie mówią.
I teraz tak kombinuję – nie wiem czy dobrze. Piotr Żerkowski czyli dziadek tych, którzy osiedlili się w Rząśni żeni się po raz pierwszy w Pobiedziskach, a przychodzi na świat w ich okolicy. W Pobiedziskach na początku XIX wieku jest kilka ślubów na to nazwisko, niestety nie mam dostępu do samych akt, a dane z POZNAŃ PROJEKT nie podają imion rodziców. Możliwe, że to rodzeństwo.
Prawdopodobnym – według mnie – jest fakt, że ktoś z potomków brata Piotra przybył na tereny parafii Nowa Brzeźnica jeszcze w latach 30-tych XIX wieku, a potem ściągnął tam dalszą rodzinę.
Co o takim rozwiązaniu myślicie