Piotrze, trafne refleksje, zaprawdę lepiej nie tracić czasu na rozstrząsanie tematu i bicie piany, genealogia uczy cenienia każdej minuty życia doczesnego

Ale jednak chcę powiedzieć kilka refleksji i coś zaproponować:
Janku, jestem stary organizator różnych Towarzystw (już w latach 70tych byłem członkiem założycielem Towarzystwa Eksploracyjnego w Warszawie - komuna tego nie lubiła, ale to był sposób na łatwiejsze otrzymanie paszportu na wyjazd zagranicę dla poznania świata i na tańsze bilety grupowe). Każde takie Towarzystwo, takim też są nasze genealogiczne, to organizacja współdziałania fajnych, otwartych na innych ludzi, zainteresowanych jakimś wspólnym tematem. Zawsze to byli ludzie różni swoim zawodem, wiekiem i... charakterem, mający różne zdania - i bardzo dobrze!, bo Pan Bóg dał nam różnorodność, która wzbogaca innych, a nie jedno zdanie, jedna partia, jeden ton, jeden krok. I nie każda dyskusja jest awanturą, podziałami, czy niesnaskami, nie każde inne spojrzenie na sprawę jest odłączeniem się od innych, nie każda krytyka jest chęcią zniszczenia innych.
Tak więc Janku, proszę, nie gniewaj się za tę refleksję, ale Twoje słowa "nie jest dobrze z polskimi genealogami", "środowisko osiadło na laurach", "niesnaski i podział" (powtarzasz to dwa razy!) strasznie krzywdzą środowiska ludzi skupionych w towarzystwach regionalnych i PolTG, te zdania są jakby nie z tej planety, niezgodne z prawdą, i wystarczy, że ktoś to z boku przeczyta i będzie absolutnie przekonany o tym, że coś w tym musi być - no i kropa, rysa zostanie na wieki. Zobacz, co w ostatnim roku zrobił zarząd PolTG, zobacz, jak równie wiele robią Towarzystwa Regionalne. A przecież nasz Staś Pieniążek nie chciał nikogo poróżnić, on, jako wielki nadwrażliwiec polskiej genealogii chciał poruszyć kolejny temat, który go gnębi, tak aby rozpocząć dyskusję na ten temat, szukać rozwiązania, a nie potepiać wszystko w czambuł.
Janku, Twoje inne zdanie jest równie dziwne: "Tak długo jak nie będzie jedności w środowisku nie widzę możliwości zrzeszenia się." - no to zapisz się gdziekolwiek, działaj tam dla uspokojenia nastrojów, dołącz swoją obecność - walcz o to!
A na koniec chciałbym dorzucić pewną propozycję "w temacie" poruszonym przez Staszka - i nie patrząc na wykonanie przez innych proponuję, że zrobię to ja:
Tak, bardzo wielu naszych członków nie może i nie będzie mogło przyjechać do innego miasta np. na Walny (odległości są duże, hotele kosztowne, ale i niektórzy mieszkają zagranicą), bardzo wiele osób bardzo chciałoby poznać wystąpienia na takich spotkaniach, rozsyłanie protokołu nie ma sensu (sam pisałem, to suche zdania o zgłoszonych formalnych wnioskach i wynikach głosowań), a przecież wiele osób poruszało bardzo ciekawe tematy (np. Tomek, Waldek, inni) - proponuję nagrywanie takich wystąpień (laptop z mikrofonem zawsze przyniosę) i następnie umieszczenie pliku z tym nagraniem na stronie
www.genealodzy.pl czy na mojej stronie, pliku dostępnego tylko dla członków PolTG i Towarzystw Regionalnych - hasło dostępu poda prezes Jacek w specjalnym mailu. W ten sposób wszyscy członkowie będą mogli poznać w pełni treści danego spotkania. To będzie również kolejny przycznek do "dlaczego warto być członkiem PolTG" - przecież nie chodzi tylko o te 60 złociszy rocznie - chodzi o poparcie dla CAŁEGO ŚRODOWISKA fajnych, niezwykłych ludzi w Polsce zarażonych genealogią.
OK?
Życząc miłego liścioopada,
Wasz,
Tadeusz