Witam,
Mam w przekazach rodzinnych taką oto historię:
Angielski lotnik strącony podczas IIWŚ nad Polską ukrywał się na terenie folwarku, w tym samym folwarku pracowała siostra mojego dziadka.
Gdy wojna się skończyła wyjechali razem do Anglii i wzięli tam ślub. Dzisiaj oboje już nie żyją.
Skąd można by się dowiedzieć więcej o tej historii? Mam na myśli jakieś wojskowe archiwum w Anglii, (może napisał jakiś raport), lub biuro imigracyjne.
Udało mi się co prawda nawiązać kontakt z ich żyjącym synem i wnuczką, ale po wymianie uprzejmości dostałem tylko kilka podstawowych danych (również cennych) i na tym kontakt ustał.
Mam też akt ślubu z brytyjskiego GRO, ale chciałbym mieć coś więcej.
pozdrawiam
Tomek
Lotnik angielski ukrywający się w Polsce
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Tu masz listę zestrzelonych brytyjskich lotników przerzuconych do GB
http://www.conscript-heroes.com/MI9-01.html
Gdybyś podał nazwisko, może by coś się znalazło.
http://www.conscript-heroes.com/MI9-01.html
Gdybyś podał nazwisko, może by coś się znalazło.
Z opowieści wynika że nie został przerzucony tylko wrócił już po wojnie.
Zaciekawiła mnię ta historia, chciałbym ją po prostu potwierdzić i dowiedzieć się więcej szczegółów, bądź zdementować.
Jest wiele ciekawych historii z okresu wojny, może ta też okaże warta zachowania.
Miałem też nadzieję na zdjęcie siostry dziadka, bo u nas się żadne nie zachowało.
Ale nie jestem wścibski, ani natarczywy, nie odpisują to nie drąże, chcę spróbować dotrzeć do źródeł oficjalnych i urzędowych.
A lotnik nazwywał się: Walter Harry Lewis ur. 1915
pozdrawiam
Tomek
Zaciekawiła mnię ta historia, chciałbym ją po prostu potwierdzić i dowiedzieć się więcej szczegółów, bądź zdementować.
Jest wiele ciekawych historii z okresu wojny, może ta też okaże warta zachowania.
Miałem też nadzieję na zdjęcie siostry dziadka, bo u nas się żadne nie zachowało.
Ale nie jestem wścibski, ani natarczywy, nie odpisują to nie drąże, chcę spróbować dotrzeć do źródeł oficjalnych i urzędowych.
A lotnik nazwywał się: Walter Harry Lewis ur. 1915
pozdrawiam
Tomek
