Zagadka, gdzie szukać, brak pomysłu...

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
adiglowacki

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 64
Rejestracja: śr 08 maja 2013, 11:32
Lokalizacja: Okolice Krakowa

Zagadka, gdzie szukać, brak pomysłu...

Post autor: adiglowacki »

Witam,

Od kilku miesięcy, próbuję rozwiązać zagadkę. Trudzę się z nią niemiłosiernie, może ktoś będzie mógł wysnuć jakieś swoje hipotezy.
Szukam daty urodzenia, albo nawet wzmiankę o rodzicach/rodzicu Wojciecha Jakubka, który wziął ślub w Skale z Magdaleną Jasińską (różne pisownie nazwiska).
geneszukacz:
http://pl.tinypic.com/view.php?pic=5pkk ... ygdxuQWZqA

Niestety niema nigdzie tej księgi, akta małżeństw zaczynają się w Skale rok później, co za pech :?

No i praktycznie nic nie wiem o Wojciechu, po za tą informacją z geneszukacza.
O małżonce wiadomo wszystko, ale w akcie zgonu, brak wpisanego męża (jest tylko wpisane, że była już wdową w roku 1831).

Nie mam pojęcia dlaczego nie mogę znaleźć żadnej informacji o zgonie (a w tym podany byłby wiek)?

Wojciech miał czworo dzieci, które rodziły się w latach 1797-1810. Ale aktów opisowych brak, tylko raptularz, gdzie nie ma wpisanego wieku ojca.

I tak pierwszy syn Jan zmarł w 1801 roku. - brak aktu opisowego, tylko raptularz
Druga zmarła córka w 1810 roku. - brak aktu, tylko raptularz
Trzeci syn zmarł w 1823 roku. - Tu było wpisane, że ojciec jego już nie żył
http://pl.tinypic.com/view.php?pic=wi2d ... yghxOQWZqA

Czwarty syn (przeżył i wziął ślub) :) No i tu faktycznie można być mieć nadzieję, że w akcie ślubu będzie rodzic i wiek, ale niestety wziął ślub w roku 1824, po śmierci ojca.

Ustalono, że Wojciech zmarł pomiędzy rokiem 1810-1823, ale niestety pomimo, że akta w Skale są z tych lat, to ani słowa o zgonie żądnego Wojciecha. Przeszukałem i akta i reptularz, ale nic.

Nie mam już pomysł gdzie dalej szukać, a może to jest po prostu nie możliwe, sprawdzenie rodziców?

Z góry dzięki za każdą radę.

I pozdrawiam serdecznie

Adrian :)
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Zagadka, gdzie szukać, brak pomysłu...

Post autor: Janina_Tomczyk »

Można mieć uzasadnione wątpliwości do kompletu akt odpowiadających rzeczywistemu stanowi i ten wniosek stawiam na podstawie przeglądanych i indeksowanych tysięcy akt. W tamtych latach pisano często samo imię zmarłego i też trudno to zidentyfikować oraz zapisywano w aktach kompletnie odmienne od rzeczywistych dane ( mam takie sytuacje w rodzinie).
Zakładając jednak wiarygodność tych ksiąg należy przyjąć, że zmarł w innej parafii i tam został pochowany a rodzina otrzymała dokument do okazania w swojej parafii. Niestety dopiero w znacznie późniejszych latach dokonywano notatek o zgonie na aktach ślubu i chrztu.
Jeśli w akcie ślubu jest podany zawód Wojciecha to może być jakaś wskazówka i należy szukać parafii okolicznych w których odbywały się jarmarki.
Mam bardzo podobną sytuację i szukam tak jednej z moich praprababek, która nazywała się Florentyna z Sawickich Lachowiczowa i nie mam jej aktu ślubu, urodzenia i zgonu mimo posiadania aktu urodzenia i zgonu jej męża. Po prostu kamień w wodę! Szukałam jej aktu zgonu lub ślubu w Żychlinie gdzie z mężem mieszkali, jej ponownego ewentualnego ślubu, jej zgonu w parafiach dorosłych jej dzieci i nic nie znalazłam. Sawickich w Polsce bardzo dużo a jej nie ma - niestety.

Pozdrawiam
Janina
Awatar użytkownika
adiglowacki

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 64
Rejestracja: śr 08 maja 2013, 11:32
Lokalizacja: Okolice Krakowa

Re: Zagadka, gdzie szukać, brak pomysłu...

Post autor: adiglowacki »

Janina_Tomczyk pisze: Zakładając jednak wiarygodność tych ksiąg należy przyjąć, że zmarł w innej parafii i tam został pochowany a rodzina otrzymała dokument do okazania w swojej parafii. Niestety dopiero w znacznie późniejszych latach dokonywano notatek o zgonie na aktach ślubu i chrztu.
No, ale właśnie skąd wiedzieli w innej parafii jak się nazywa osoba która tu zmarła, a nie pochodziła stąd?
Janina_Tomczyk pisze: Jeśli w akcie ślubu jest podany zawód Wojciecha to może być jakaś wskazówka i należy szukać parafii okolicznych w których odbywały się jarmarki.
Chyba jest wpisane Lanio (nie w akcie ślub, a przy jednym z dziecku, w reptularzu), ale nie wiem co to jest, i jak tu szukać po jarmarkach, jak nie wiem gdzie one były :shock: To chyba jak szukanie igły w stogu siana

Adrian
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Re: Zagadka, gdzie szukać, brak pomysłu...

Post autor: Sawicki_Julian »

Witam Adrian, napisałeś dużo, ale niewiele danych, oprócz kawałka metryki wielkości biletu.
Moja hipoteza ; Magdalena Jasińska ur. w ok. 1775 r. jako wdowa wychodzi za Wojciecha w 1796 r. za kawalera starszego od niej plus minus 10 lat. Czyli Wojciech Jakubek ur. się ok. 1765 roku, w dniu ślubu miał ok. 30 lat i dlatego wdowa pasowała może z gospodarką, a zmarł w ok. 1820 r. mając ok. 55 lat, albo i więcej.
Pytanie drugie, gdzie zmarł, wyboru nie było, bo tylko żyło wtedy dwóch synów i pewnie przy rodzicach obaj, ale może była gospodarka po rodzicach Wojciecha, lub Magdaleny i tam zmarł Wojciech. Jeśli tak, to są akta w hipotece np. na Magdalenę lub Wojciecha jakiś zapis.
Poza tym w metrykach szuka się nie tyko kto się urodził, czy brał ślub, ale Wojciech mógł być chrzestnym, albo świadkiem, wszystko jest ważne, czasem jedno słowo wskaże drogę, a to że się późno ożenił, to może był w wojsku ; pozdrawiam - Julian
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”